informacja o wzroście cen

Gdzie jest informacja o wzroście cen za bilet miesięcznyczy to nie samowolka przypadkiem przewoźnika. Firmy z tej samej branży. PRZEWÓZ OSÓB Krzysztof Jandura.
Ceny towarów i usług konsumpcyjnych w październiku 2021 r. w porównaniu z analogicznym miesiącem ub. roku wzrosły o 6,8% (przy wzroście cen towarów i usług po – 6,8%). W stosunku do poprzedniego miesiąca ceny towarów i usług wzrosły o 1,1% (w tym towarów – o 1,3% i usług – o 0,3%).
„Obecnie ceny paliw w Polsce są niższe niż u naszych sąsiadów - stąd na przykład w rejonach przygranicznych Niemcy chętnie kupują paliwo na naszych stacjach benzynowych. To żądanie obniżek cen niby ma służyć ochronie krajowych konsumentów przed nadmiernymi wzrostami cen i inflacją. Ale obniżając ceny paliw chronimy w ten sposób nie tylko krajowych konsumentów, ale i zagranicznych. A zatem dopłacamy do zagranicznych konsumentów i to może rodzić nawet różnego rodzaju spekulacyjne trendy na rynku”. Z prof. Elżbietą Mączyńską, honorową prezes Polskiego Towarzystwa Ekonomicznego, wykładowcą SGH, rozmawia Maciej Pawlak Politycy opozycji wprost żądają, by Orlen obniżył ceny paliw, „dzieląc się zyskami”. Podobnych żądań nie wysuwają do innych koncernów paliwowych, działających w Polsce. Czy giełdowa spółka, w której Skarb Państwa ma mniej niż połowę akcji, w ogóle może zgodnie z prawem sprzedawać towar poniżej kosztów? Musi tak kształtować swoją politykę cenową, żeby następowało pokrycie kosztów przez cenę i oczywiście umożliwiony był zysk. Często operuje się w odniesieniu do koncernów paliwowych pojęciem marży. W wielu publikacjach mówi się o marży, tak, jak by to był zysk przedsiębiorcy. To jest mylące. Marża i zysk to nie to samo, bo obejmuje także koszty przedsiębiorcy. To różnica między ceną, po jakiej kupuje się ropę u źródła, a ceną, po jakiej jest ona sprzedawana. Żądanie obniżek ceny byłoby uzasadnione wtedy, gdyby okazało się, że zyski Orlenu są jakoś nadzwyczajnie wyższe w porównaniu z innymi koncernami paliwowymi. Równocześnie koszty nie stanowiłyby dużej części marży - wtedy jest z czego obniżać. Jednak przestrzegałabym przed administracyjnymi ingerencjami w politykę cenową przedsiębiorstwa. O cenach powinien jednak przesądzać rynek. Jeśli jednak ze względu na nadzwyczajne okoliczności - tak jak obecnie wynikające z ataku Rosji na Ukrainę i związanym z tym sankcjami nałożonymi na agresora - zyski niektórych przedsiębiorstw, stawałyby się nadzwyczajnie wysokie, co ma symptomy żerowania na wojnie, wówczas bardziej zasadnym rozwiązaniem byłby specjalny podatek od takich zysków, tzw. windfall tax. Mogłoby to zmniejszać motywacje przedsiębiorstw do podnoszenia cen. Chodzi tu przede wszystkim o dodatkowe opodatkowanie wszystkich tych firm, surowcowo- energetycznych, które osiągają ponadprzeciętne zyski wynikające ze wzrostu cen surowców. Niektóre kraje wprowadziły już taki podatek, przeznaczając uzyskane z tego tytułu wpływy budżetowe na pomoc dla podmiotów dotkniętych kryzysem. Wprowadzenie takiego podatku wymaga szczegółowych analiz. Obecnie taki podatek nie jest jednak w Polsce planowany. A zatem marża to nie zysk. To warto przypominać. Na marżę składają się koszty i zyski, ale koszty mogą stanowić bardzo dużą część marży i w wielu przedsiębiorstwach tak jest. Samo żądanie obniżek ceny od konkretnego przedsiębiorstwa, w tym przypadku Orlenu, ma symptomy niezgodnej z regułami rynkowymi wybiórczości. Pojawia się przy tym szerszy, ponadkrajowy kontekst tej sprawy. Obecnie bowiem ceny paliw w Polsce są niższe niż u naszych sąsiadów - stąd na przykład w rejonach przygranicznych Niemcy chętnie kupują paliwo na naszych stacjach benzynowych. To żądanie obniżek cen niby ma służyć ochronie krajowych konsumentów przed nadmiernymi wzrostami cen i inflacją. Ale obniżając ceny paliw chronimy w ten sposób nie tylko krajowych konsumentów, ale i zagranicznych. Co to oznacza? A zatem dopłacamy do zagranicznych konsumentów i to może rodzić nawet różnego rodzaju spekulacyjne trendy na rynku. Jeszcze jest jedna kwestia - podstawą do obniżenia cen może być obniżenie kosztów, w tym kosztów nabycia surowców. I tu jest pewna optymistyczna, choć słodko-gorzka informacja. Obserwujemy ostatnio dość znaczące spadki cen ropy. To wynik rosnącego w skali globalnej ryzyka recesji, czyli kurczenia się gospodarek i PKB. Dla krajów eksportujących ropę to sygnał, że zapotrzebowanie na surowce energetyczne będzie spadać i już spada, co zmusza te kraje do obniżania cen. Jeśli ten trend się utrzyma, to mechanizm rynkowy zadecyduje o tym, że na stacjach benzynowych paliwo będzie taniało. Trzeba jednak zastrzec, że rynek ropy podlega silnym spekulacjom, czego dowodzą nagłe wzrosty i spadki cenowe i tendencje do niestabilności. Przy tym pomiędzy zmianą cen ropy, a zmianą cen na stacjach benzynowych, z reguły upływa trochę czasu. Dlatego też przestrzegałabym przed ingerencjami cenowymi. Pozarynkowe naciski na zmiany cen mogłyby doprowadzić do skrajnej sytuacji, że np. cena nie będzie pokrywała kosztów, a to oznaczałoby stosowanie cen dumpingowych. To zaś jest w UE zabronione. Przedsiębiorca może obniżać ceny, ale nie może przy tym naruszać, zwłaszcza w spółce giełdowej, interesów akcjonariuszy. Czyli musi to być zgodne z regułami funkcjonowania spółki giełdowej i z regułami giełdowymi. A już żądanie od jednego koncernu obniżki cen na sprzedawane paliwo, bez podania informacji o tym, jakie marże mają inne koncerny jest po prostu niezrozumiałe. Czy presja ze strony polityków opozycji skierowana wobec jednej firmy może być negatywnym sygnałem dla zagranicznych inwestorów. Moim zdaniem zagraniczni inwestorzy mają ograniczone zaufanie do sporów partyjnych. Niestety w tej chwili kwestie paliwowe, kwestie surowców energetycznych stały się orężem nie tylko w wojnie putinowskiej, ale stają się orężem w wojnie wyborczej, więc opozycja szuka tutaj haseł, które by przyciągnęły wyborców. Dla ucha wyborców, zwłaszcza tankujących na stacjach paliw, zawsze brzmi przyjemnie, że partia „X” domaga się obniżki cen. Istotne jest przede wszystkim to, że poziom wiedzy ekonomicznej w Polsce niestety nie jest dostateczny i w związku z tym bardzo wiele osób nie zdaje sobie sprawy, że to są naczynia połączone. Na rynku obowiązują określone zasady i prawa i ich naruszanie może prowadzić do negatywnych odwrotnych od pożądanych skutków. *Na przykład? Historia dostarcza tu licznych dowodów. W prl-owskim systemie ekonomicznym, różne metody administracyjnego ustalania cen nigdy nie przynosiły takiego efektu, o jaki chodziło. Gdy brakowało czegoś na rynku i pułap ceny ustalano administracyjnie to albo producenci mieli mniejsze zachęty do produkcji, więc to pogarszało sytuację, albo rodził się czarny rynek. Mam nadzieję, że w naszym kraju nie dojdzie obecnie do tego typu administracyjnych interwencji cenowych. W gospodarce występują co prawda rozmaite trudne wyzwana i napięcia, czego przejawem jest obecnie przede wszystkim inflacja, ale zarazem w świecie dostrzegany jest potencjał rozwojowy Polski. Opinie na ten temat przedstawiane są przez zagraniczne ośrodki analityczne. Z prognoz międzynarodowych instytutów zajmujących się międzynarodowymi porównaniami, wynika, że Polska będzie obszarem dużego zainteresowania inwestorów już w latach 2023-2024. Np. jeden z szefów amerykańskiego think-tanku Stratfor, dr George Friedman, ogłosił, że Polska stanie się jedną z gospodarek o szczególnie silnym potencjale rozwojowym i że dojdzie do jeszcze większego zainteresowania naszym krajem inwestorów zagranicznych. Ma to związek z tym, co się dzieje w Ukrainie. Istnieje wiele ekspertyz, które pokazują, że kiedy wojna w Ukrainie się skończy kraj ten trzeba będzie odbudowywać… Do zrealizowania w związku z tym będą inwestycje liczone w setkach miliardów dolarów… Tak. A my przecież jesteśmy bliskim sąsiadem. W związku z tym, że przez wiele lat związki gospodarcze pomiędzy naszym krajem, a Ukrainą były silne to j jest wysoce prawdopodobne, że przy jej odbudowie odegramy niebagatelną rolę. Zagraniczni eksperci to podkreślają i dostrzegają. Polska wciąż ma najtańsze - choć raczej należałoby powiedzieć: najmniej drogie - paliwo w Europie. Czy Polacy i w ogóle Europejczycy powinni pogodzić się z końcem ery taniej energii i tanich paliw? Na każdy kryzys, także kryzys energetyczny, można patrzeć - zgodnie z jego chińskim rozumieniem: „znalazłem zagrożenie i szansę”. Na przykład w latach 70. ubiegłego wieku kryzys paliwowy spowodował - obok wzrostu cen i zmniejszeniem podaży paliw na całym świecie - pojawienie się nowych technologii energooszczędnych, które umożliwiły zmniejszanie zużycia energii. Pojawiły się wtedy silne tendencje do oszczędzania energii. Także obecnie można się spodziewać, że w tej ponurej informacji o wzroście cen surowców czy energii, zawarty jest element optymizmu. To czynnik nakłaniający do większego oszczędzania. Zwykle bowiem to, co jest tanie nie jest szanowane, sprzyja marnotrawstwu. To takie trochę błędne koło, np.: produkujemy tanią żywność, różne fastfoody. To powoduje, że tak wiele żywności marnuje się i po prostu się ją wyrzuca. Marnujemy też energię - każdemu z nas się zdarza pozostawienie np. niepotrzebnie zapalonego światła. Oszczędzanie, szczególnie w obecnej sytuacji jest koniecznie nie tyko ze względów czysto finansowych, ale także ekologicznych, w tym ze względu na konieczność ochrony klimatu. Można zakładać, że wzrost cen może wpłynąć na przyspieszenie i intensyfikację działań na rzecz pozyskiwania nowych, alternatywnych źródeł energii. Ograniczenia w dostępie do źródeł tradycyjnych i wzrost cen mogą sprzyjać racjonalizacji polityki energetycznej. W jaki sposób? Pól do działania jest wiele. Jest np. dziwne, że tak niewiele z licznych budynków wznoszonych przez spółdzielnie mieszkaniowe i deweloperów ma baterie solarne na dachu. Duże zaniedbania mamy też w zakresie energetyki wiatrowej. Na szczęście producenci coraz bardziej zdają sobie sprawę, że droga energia, jak i droga praca, oznacza konieczność poszukiwania technologii praco- oraz energooszczędnych i we własnym zakresie podejmują ukierunkowane na takie oszczędności inwestycje. Oby ich było jak najwięcej. Jak Pani Profesor ocenia znajomość zasad ekonomii i funkcjonowania wolnego rynku wśród polskich polityków? Niedostatki wiedzy ekonomicznej to problem szerszy, to wciąż pokłosie niedostatecznego uwzględniania ekonomii w programach edukacyjnych szkół różnych szczebli. Dotyczy to także niektórych polityków. Przejawia się to w różnych debatach, także publicznych. Na przykład przychód i dochód w niektórych wypowiedziach oznacza to samo, co oczywiście jest fundamentalnym błędem. Zauważalny jest też brak umiejętności identyfikowania bardzo złożonych często współzależności. Stąd nierzadka bywa łatwość opracowywania projektów ustaw i innych aktów prawnych, w oderwaniu od już regulujących dany obszar. W rezultacie nowe przepisy choć na pierwszy rzut oka korzystne, pozostając choćby w częściowej sprzeczności z już istniejącymi, oznaczają w rezultacie regres w stosunku do dotychczasowego stanu rzeczy.
Ceny towarów i usług konsumpcyjnych w listopadzie 2020 r. w porównaniu z analogicznym miesiącem ub. roku wzrosły o 3,0% (przy wzroście cen usług – o 7,8% i towarów – o 1,3%). W stosunku do poprzedniego miesiąca ceny towarów i usług wzrosły o 0,1% (przy wzroście cen usług – o 0,5% i spadku cen towarów – o 0,1%).
Te dane szokują. Zwłaszcza na tle innych krajów W ostatnich miesiącach banki wręcz prześcigają się w informowaniu klientundefinedw o tym, jakie nowe podwyżki opłat właśnie wprowadzają. Ale skalę tego zjawiska widać dopiero wtedy, kiedy wzrost cen usług bankowych porundefinedwnamy z resztą Europy. Wielka inflacja w bankach GUS podał dzisiaj dokładne dane o inflacji w listopadzie 2020 roku. Jak poinformował, ogundefinedlny wskaźnik inflacji wyniundefinedsł 3 proc. Ten wzrost napędzają przede wszystkim usługi, takie jak choćby wywundefinedz śmieci, ale poszły w gundefinedrę też wydatki, związane z użytkowaniem domundefinedw i mieszkań, jak choćby energia elektryczna. Ale duże wrażenie także robi informacja GUS o skali wzrostu cen usług finansowych. W listopadzie 2020 roku były one droższe aż o 43,9 proc. niż w listopadzie 2020 roku. To jest ogromny skok cen. W zestawieniu GUS jest tylko jedna kategoria usług, ktundefinedre zdrożały bardziej niż usługi bankundefinedw i instytucji finansowych, czyli wywundefinedz śmieci, ktundefinedry kosztuje nas o 53,5 proc. więcej niż rok wcześniej. To europejski rekord Wzrost cen usług bankowych jest sam w sobie bolesny, ale robi się jeszcze bardziej dotkliwy, gdy porundefinedwnać go z sytuacją w innych krajach europejskich. Można to zrobić dzięki danym Eurostatu. Wprawdzie ostatnie dane o zmianie cen usług bankowych, dostępne w tej instytucji pochodzą z października tego roku, ale tak się składa, że wtedy wzrost cen w tej kategorii wyniundefinedsł rundefinedwnież 43,9 proc., licząc do października 2019 r. (po prostu, wg GUS, ceny usług bankowych w listopadzie i październiku tego roku były takie same). Okazuje się, że tak gigantycznego wzrostu cen usług finansowych nie odnotowano nigdzie indziej w Europie. Jedynym krajem, o ktundefinedrym można powiedzieć, że inflacja cen usług finansowych choć zbliżyła się do tej notowanej w Polsce, jest Bułgaria. Tam ceny usług undefined a więc wszelkich opłat i prowizji undefined wzrosły o prawie 30 proc. I te dwa kraje undefined czyli Polska i Bułgaria undefined ciągną w gundefinedrę wskaźnik zmian cen usług finansowych. To przez nas i przez Bułgarundefinedw średni wzrost cen w krajach UE (już bez Wielkiej Brytanii) w październiku wyniundefinedsł 12,8 proc. Usługi bankundefinedw drożeją W zdecydowanej większości krajundefinedw europejskich (w tym i takich, ktundefinedre do UE nie należą), za usługi bankowe trzeba zapłacić więcej niż przed rokiem. Drożej jest w Chorwacji (o 7,5 proc.), ale także w Belgii, Włoszech czy Niemczech. Dość powiedzieć, że w strefie euro rundefinedwnież jest wyraźnie drożej niż przed rokiem. Wskaźnik wzrost cen usług bankowych wyniundefinedsł tam 4,5 proc. To sporo, ale jednak to zaledwie 1/10 tego, co zanotowaliśmy w Polsce. Nie wszystkich jednak podwyżki cen usług bankowych dotykają. W czterech krajach undefined Grecji, Hiszpanii, Słowacji i Estonii undefined te ceny się nie zmieniły, a w pięciu państwach wręcz spadły. Taniej jest w Irlandii, na Cyprze, w Szwajcarii, Litwie, a najbardziej undefined na Malcie, gdzie usługi bankowe potaniały o 1,4 proc. Będzie jeszcze gorzej Zapowiada się, że przyszły rok także nie oszczędzi nam podwyżek cen usług bankowych. Zyski tych instytucji mocno spadły, a w przyszłym roku cały sektor może odnotować stratę. Tak wynika z prognoz Komitetu Stabilności Finansowej. Można się spodziewać, że banki będą chciały jak najmocniej poprawić wyniki i wkrundefinedtce ich klienci będą otrzymywać kolejne informacje o wzroście opłat i prowizji. Aczkolwiek te zaczną spływać zapewne już na początku przyszłego roku.
Ceny towarów i usług konsumpcyjnych we wrześniu 2020 r. w porównaniu z analogicznym miesiącem ub. roku wzrosły o 3,2% (przy wzroście cen usług – o 7,2% i towarów – o 1,7%). W stosunku do poprzedniego miesiąca ceny towarów i usług wzrosły o 0,2% (przy wzroście cen usług – o 0,4% i towarów – o 0,2%).
6 maja 2022, 16:11. 1 min czytania – To będzie jeszcze długi i bolesny proces – przyznał prezes NBP, mówiąc o perspektywie dalszego wzrostu stóp procentowych i tym, kiedy możemy spodziewać się spadków. Równocześnie dodał, że obecny poziom wysokości stóp procentowych w ujęciu statystycznym jest "normalny". Adam Glapiński | Foto: Piotr Molecki / East News – W pewnym momencie te stopy staną, a później zaczną maleć i kredytobiorcy będą płacić coraz niższe raty. Chciałem zwrócić uwagę, że obecna wysokość stóp z punktu widzenia ostatnich dwudziestu lat jest "normalna". Dodatkowym prezentem był okres półtora roku, gdy stopa referencyjna wynosiła 0,1 proc. Ten okres półtora roku był nadzwyczajnym okresem i każdy bank miał nakazany przez KNF obowiązek, by obliczać zdolność kredytową dla stóp na poziomie 4,5 proc. i więcej – podkreślił Adam Glapiński. Kilkanaście minut później dodał, że liczy na to, iż spadek wysokości stóp procentowych, o ile nie zdarzy się nic nieprzewidzianego, może pojawić się pod koniec 2023 r. Dalsza część tekstu pod materiałem wideo Równocześnie prezes NBP przypomniał, że narzekający na wysokość rat byli w chwili zaciągania długi informowani o tym, że mogą one rosnąć. – Prosta informacja o tym, że teraz stopy są niskie, bo jest kryzys. Taki przekaz zrozumie nawet niewykształcony człowiek. Jeśli jakieś banki o tym nie informowały, to warto o tym KNF poinformować – dodał Glapiński. Czytaj także w BUSINESS INSIDER – Ja rozumiem dramat rodzin, bo one zetknęły się z dwojaką sytuacją. Z jednej strony około 300-330 tys. kredytobiorców, którzy wzięli kredyty, gdy stopy były historycznie niskie, raty wzrosły nawet dwukrotnie i więcej. Wzrosły też niesłychanie koszty utrzymania domu oraz żywności. To jest prawdziwy dramat – wskazał Glapiński
Załącznik do obwieszczenia Prezesa Głównego Urzędu Statystycznego. z dnia 5 lipca 2022 r. (poz. 672) WSKAŹNIKI ZMIAN CEN DLA LOKALI MIESZKALNYCH W PIERWSZYM KWARTALE 2022 R. Z PODZIAŁEM NA WOJEWÓDZTWA. Wyszczególnienie. I kwartał 2022. kwartał poprzedni = 100. POLSKA. 103,3. Dolnośląskie.
Jak napisać list o podwyższenie czynszu (bezpłatny szablon) Zwiększenie czynszu może być polem minowym. Od upewnienia się, że działasz zgodnie z lokalnymi przepisami, po potencjalną utratę lojalnych najemców, podniesienie czynszu bez cofnięcia może być trudne. Nie oznacza to jednak, że nie powinieneś lub nie możesz podnosić czynszu. Oznacza to po prostu, że musisz wykazać się należytą starannością i dokładnie się przygotować. Nie należy dodawać kwoty do miesięcznych płatności najemców bez wcześniejszego zbadania rynku. Zwiększenie czynszu może nie doprowadzić do wyższych marż zysku, jeśli oznacza to, że Twoja nieruchomość nie mieści się w przedziale konkurencyjnym w Twojej okolicy. Przede wszystkim musisz terminowo powiadomić najemców na piśmie. Będziesz musiał to zrobić za pomocą listu podwyższającego czynsz. Konkretne wymagania dotyczące terminu dostarczenia powiadomienia zależą od kilku zmiennych. Obejmują one długość dzierżawy i lokalne przepisy. Oto wszystko, co musisz wiedzieć o podwyższaniu czynszu i sporządzaniu zawiadomienia o podwyżce czynszu. Co to jest list w sprawie podwyższenia czynszu? Kiedy wysłać Zawiadomienie o podwyżce czynszu Procedury powiadamiania najemców po zakończeniu umowy Procedury dotyczące miesięcznej umowy najmu Zgodność z przepisami dotyczącymi podwyżek czynszu Co należy zawrzeć w liście w sprawie podwyżki czynszu Przykładowy list w sprawie podwyżki czynszu Dodatkowe wskazówki dotyczące faktycznego listu w sprawie podwyżki czynszu Podsumowanie Co to jest list w sprawie podwyżki czynszu? Po pierwsze: jeśli planujesz podwyżkę czynszu, prawnie wymaga się od Ciebie pisemnego powiadomienia, zanim podwyżka wejdzie w życie . Ten list jest znany jako pismo dotyczące podwyżki czynszu. Niezależnie od tego, czy list dostarczasz ręcznie, czy wysyłasz, posiadanie dokumentacji jest koniecznością. Zatrzymanie się i zwykłe ustne poinformowanie o podwyżce nie będzie działać na Twoją korzyść, jeśli najemca zdecyduje się podjąć kroki prawne. Krótko mówiąc, list o podwyżkę czynszu służy dwóm głównym celom: Jasne zakomunikowanie, że nastąpi wzrost czynszu. Jako dokumentację, że właściciel odpowiednio poinformował o podwyżce w odpowiednim czasie. Kiedy wysłać Powiadomienie o wzroście czynszu Wiedza o tym, kiedy należy podwyższyć czynsz i jak często, sprowadza się do rynku w okolicy, w której znajduje się nieruchomość. Możesz skorzystać z narzędzi, takich jak raporty z listy mieszkań, aby zobaczyć, jak aktualna porównuje. Jednak podwyżka czynszu nie zawsze zależy od Twojego wyłącznego uznania. W niektórych miastach obowiązują przepisy dotyczące kontroli i stabilizacji czynszu. Te przepisy zakazują właścicielom i zarządcom nieruchomości podwyższania kosztów czynszu powyżej określonej kwoty. Mogą powiązać Cię z innymi danymi przed ponownym obliczeniem miesięcznych stawek czynszu. Bez względu na rodzaj umowy najmu podpisanej przez najemców, jedna rzecz pozostaje niezmienna. Musisz dostarczyć pisemne powiadomienie w odpowiednim czasie. Termin dostarczenia zawiadomienia zależy od rodzaju umowy najmu podpisanej przez najemcę: najem długoterminowy lub najem miesięczny. Procedury powiadamiania najemców pod adresem koniec umowy najmu Powinieneś zaplanować powiadomienie najemcy 30-60 dni przed zakończeniem aktualnej umowy. To, kiedy należy powiadomić, jest dodatkowo uzależnione od wysokości podniesionego czynszu. Planujesz podnieść czynsz o więcej niż 10%? Musisz powiadomić najemców 60 dni przed końcem najmu. Zazwyczaj podwyżki czynszu nie przekraczają 3-5%. Jeśli podniesiesz czynsz o znaczną, nieuzasadnioną kwotę, spodziewaj się utraty najemców i otrzymania odpowiedzi. Procedury najmu miesięcznego Jeśli masz najemców, którzy wynajmują w przypadku najmu miesięcznego zasady są nieco mniej rygorystyczne. Możesz podnieść czynsz z 30-dniowym wyprzedzeniem. Ponieważ dzierżawa nie dotyczy dłuższego okresu, istnieje większa elastyczność, jeśli chodzi o podnoszenie cen czynszu. Pamiętaj, że akceptacja nowego czynszu nadal zależy od najemcy. Mogą zdecydować się na zapłacenie nowej kwoty czynszu, złożenie kontroferty lub wyprowadzkę. Zgodność z podwyżkami czynszu Zastanawiasz się nad podniesieniem cen najmu? Jeśli tak, musisz przestrzegać lokalnych i stanowych przepisów dotyczących zmiany. Te przepisy mają na celu ochronę najemców przed nieuzasadnionymi podwyżkami, które mogą ich zastąpić. Oto, co wynajmujący muszą zwracać uwagę przy podnoszeniu cen czynszu: 1. Zasady dotyczące mieszkań zależnych od czynszu Przepisy regulujące czynsz różnią się znacznie w zależności od lokalizacji. Przed wydaniem pisemne podwyższenie, aby zapewnić przestrzeganie przepisów. Obszary, w których obowiązują przepisy dotyczące kontroli czynszu, zwykle występują w dwóch formach: zwolnienie z kontroli . Ustawy dotyczące zniesienia kontroli wakatów pozwalają właścicielom na podwyższanie czynszu według własnego uznania po wyprowadzce się najemcy i wprowadzeniu nowego. Przepisy dotyczące kontroli wakatów są podstawowy koszt czynszu, który nadal obowiązuje, gdy wprowadza się nowy najemca. 2. Jak często można podwyższyć czynsz Właściciele zazwyczaj podwyższają czynsz co roku. Zapoznaj się z lokalnymi przepisami dotyczącymi kontroli czynszu (jeśli ma to zastosowanie do lokalizacji nieruchomości), aby upewnić się, że nie ma dalszych przepisów dotyczących częstotliwości podwyższania czynszu. 3. Czy dzierżawa zezwala na wzrost czynszu w okresie najmu Czy umieściłeś w umowie klauzulę, która przewiduje stopniowe podwyżki czynszu, czego najemcy mogą się spodziewać? Jeśli tak, upewnij się, że lokalne przepisy uznające taką klauzulę za niezgodną z prawem nie zastępują tej klauzuli. Ogólnie należy unikać podwyższania czynszu z mocą wsteczną. Jest to nie tylko prawdopodobne, że narusza to prawa najemcy, ale jest również uważane za niewłaściwe. Może to wpłynąć na Twój biznes w dłuższej perspektywie. Może tak być, niezależnie od tego, czy przyczyną są działania odwetowe, czy reputacja rozpowszechniana pocztą pantoflową. 4. Maksymalny limit wzrostu czynszu Niektóre lokalne ustawy określają maksymalny limit, często obliczany na podstawie wskaźników inflacji i innych czynników. 5. Ile dni musisz przekazać powiadomienie Jak już wspomniano, to, kiedy musisz powiadomić najemcę, zależy od rodzaju umowy i procentu wzrostu czynszu. Jednak będzie się to różnić w zależności od lokalizacji. Na przykład, nowojorskie przepisy nakazują najemcy, który wydzierżawił nieruchomość krócej niż rok, powiadomienie o tym co najmniej 30 dni przed wejściem zmian w życie. Najemcy, którzy mieszkają w nieruchomości od ponad roku, otrzymują 60-dniowe powiadomienie. Co należy zawrzeć w liście o podwyżce czynszu Pisanie listu o podwyżkę czynszu? Nie zapomnij podać następujących kluczowych elementów: Nazwa najemcy Adres nieruchomości Nazwa wynajmującego i dane kontaktowe Data napisania listu Data wejścia w życie podwyżki czynszu Aktualna kwota czynszu Wysokość podwyżki czynszu Termin wymagalności nowego czynszu Odniesienie do umowy najmu Czas, przez jaki najemca musi powiadomić o tym, jeśli nie przedłuża się umowy. Przykładowy szablon listu podwyższającego czynsz Szanowni Państwo, Dziękujemy za cenny najem. Niniejsze Zawiadomienie ma na celu poinformowanie Państwa, że począwszy od dnia, miesięczny czynsz za lokal, który obecnie zajmujesz, o godzinie, wzrośnie do miesięcznego czynszu. Ta opłata za wynajem jest płatna w dniu. Niniejsze powiadomienie jest przekazywane przed dokonaniem następnej płatności za wynajem. Jeśli chcesz kontynuować najem, wymagana jest nowa miesięczna opłata za czynsz w wysokości. Informujemy, że wszystkie pozostałe warunki umowy najmu pozostają w mocy. Prosimy o podpisanie poniższej Zawiadomienia, wskazując na umowę i kontynuację najmu. Jeśli nie wyrażasz zgody, musisz wskazać swój sprzeciw i późniejsze zakończenie najmu. Jeśli masz jakiekolwiek pytania dotyczące tej kwestii, skontaktuj się z wypożyczalnią i zapytaj. Z poważaniem, Dodatkowe wskazówki dotyczące skutecznego (& Przyjazny!) List zwiększający czynsz Istnieje kilka dodatkowych kroków, które możesz podjąć, aby najlepiej przekazać wiadomość o podwyżce czynszu. Wdrożenie niektórych z tych wskazówek zwiększy prawdopodobieństwo, że powiadomienie zostanie przekazane bez zbytniej reakcji najemców i bez kłopotów z Twojej strony. 1. Dostarcz pocztą poleconą i dalsze informacje pocztą elektroniczną Wysłanie zawiadomienia o podwyżce czynszu pocztą poleconą jest wymagane przez prawo w niektórych stanach. Ale niezależnie od tego, czy to dotyczy Ciebie, to dobry pomysł. W ten sposób możesz śledzić list. Zalecamy również kontakt e-mailowy. W ten sposób możesz upewnić się, że najemca zapoznał się z treścią listu i zrozumiał, o czym się komunikujesz. 2. Znajomość trendów rynkowych Świadomość trendów i wahań na rynku wynajmu gwarantuje, że wzrost ten zapewni konkurencyjność Twojej nieruchomości. Możesz nawet podzielić się tymi informacjami ze swoimi lokatorami, aby dodatkowo uzasadnić podwyżkę. 3. Udokumentuj, jeśli wzrost czynszu wpłynie na wysokość kaucji W niektórych stanach przepisy dotyczące kontroli czynszu mają również wpływ na wysokość kaucji w przypadku wzrostu czynszu. Oznacza to, że kaucja może zostać zgodnie z prawem zwiększona, aby pokryć odpowiednią kwotę (zazwyczaj wysokość czynszu za jeden miesiąc). Jest to również coś, o czym należy poinformować najemcę. Dzięki temu będą świadomi dodatkowej płatności, jakiej mogą potrzebować. 4. Zachowaj wszystkie podpisane materiały do celów dokumentacji Jest to dobra praktyka w przypadku całej komunikacji właściciela, ale szczególnie w przypadku podwyżki czynszu. Jeśli najemca twierdzi, że nie wiedział, lub nie podejmuje działań prawnych, uporządkowanie wszystkich Twoich dokumentów okaże się kluczowe. 5. Włącz nowe metody płatności czynszu Jeśli wcześniej akceptowałeś tylko czeki, na przykład, rozważ włączenie opcji nawet rozważyć inne nowoczesne metody pobierania czynszu, takie jak Venmo lub Zelle. Pokazanie najemcom, że masz na myśli ich interesy, może złagodzić wpływ wyższych kosztów miesięcznych. Podsumowanie Aby przejść przez ten proces tak płynnie, jak to możliwe, wystarczy pamiętaj o tych czterech rzeczach: 1. Musisz przekazać pisemne powiadomienie, najlepiej listem poleconym, w odpowiednim czasie, zgodnie z rodzajem umowy najmu, którą podpisał (e) najemca (ci). 2. Wykonaj należytą staranność i uzyskaj kompleksową wiedzę na temat przepisów dotyczących kontroli czynszu lub dalszych postępowań sądowych, które dotyczą podwyższenia czynszu za nieruchomości mieszkalne w Twoim stanie lub hrabstwie. 3. Przeprowadź badania rynku, aby upewnić się, że wzrost czynszu nie obniży konkurencyjności Twojej nieruchomości. 4. Bądź uważny i rozważ jak najszybsze powiadomienie najemców. Jeśli muszą się wyprowadzić, zapewnienie im na to szerokiego okna jest sprawiedliwe. Jeśli zachowasz zgodność, podążasz za trendami rynkowymi, uzasadniasz najemców, aby wzmocnić argumenty za podwyżką czynszu i poinformuj ich w odpowiednim czasie, nie powinieneś mieć żadnych problemów dokonać zmiany.
1.6K views, 27 likes, 4 loves, 14 comments, 7 shares, Facebook Watch Videos from Kamil Dzyr - Blog polityczny: ️Dzisiaj o wzroście cen - nikt tego nie lubi prawda? ️Czy pieniądze muszą nam
Od wielu miesięcy jednym z głównych tematów analizowanych przez branżę budowlaną jest kwestia wzrostu cen oraz to w jaki sposób z problemem tym można sobie radzić. Pojęcie „waloryzacji” odmieniane jest w ostatnim czasie przez wszystkie przypadki. Niniejszy artykuł będzie początkiem cyklu, w ramach którego przedstawione zostaną istotne zarówno dla wykonawców jak i zamawiających zagadnienia dotyczące realizacji umów o roboty budowlane w przypadku wzrostu cen oraz prawnej możliwości ochrony ich interesów. Przed Krajową Izbą Odwoławczą (KIO) w dniu 12 października 2018 r. zapadł kolejny wyrok nakazujący Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) zmianę zastosowanej w projekcie umowy klauzuli waloryzacyjnej. To już kolejna sprawa dotycząca stosowanej przez GDDKiA modyfikacji subklauzuli Warunków FIDIC, przewidującej korektę wysokości wynagrodzenia w przypadku zmian kosztów. Warto przyjrzeć się temu zagadnieniu nieco bliżej. Wyłączenie waloryzacji umownejW projektach umów stosowanych przez GDDKiA, pojawia się od jakiegoś czasu modyfikacja subkl. Warunków FIDIC, przewidująca uprawnienie do korekty wynagrodzenia w określonych sytuacjach (mechanizm ten w zakresie, w jakim nie jest on zaskarżany opiszemy w ramach tego cyklu w najbliższym czasie). Dziś warto zwrócić uwagę na część tej modyfikacji stanowiącą, że: „W związku z wprowadzeniem waloryzacji umownej Strony wyłączają stosowanie art. 357¹ KC, art. 358¹ § 3 KC, art. 632 § 2 KC”. Postanowienie to zakłada wyłączenie waloryzacji ustawowej – mówiąc wprost – ma wyłączyć możliwość dochodzenia przez wykonawców na drodze sądowej przysługujących im z ustawy roszczeń związanych z nadzwyczajną czy też nieprzewidywalną zmianą stosunków (w szczególności związanych ze wzrostem cen).Geneza sporuProblem możliwości wyłączania waloryzacji ustawowej nie pojawia się w kontraktach drogowych po raz pierwszy. Parę lat temu GDDKiA w swoich umowach w całości usuwała subkl. Warunków FIDIC. W przypadku sporów powstałych na tle takich umów, kiedy wykonawcy na podstawie ustawy (art. 357¹ występowali o podwyższenie wynagrodzenia w związku ze zmianą stosunków (wzrostem cen), GDDKiA podnosiła, że usuniecie subklauzuli powinno być intepretowane jako wyłączenie stosowania ustawowych podstaw waloryzacji. Dla sądów taka argumentacja nie okazała się jednak przekonująca – w zapadłych wyrokach podkreślano, że dla wyłączenia możliwości stosowania waloryzacji ustawowej konieczne jest uregulowanie takiego wyłączenia wprost (sama eliminacja z wzorca umowy FIDIC postanowienia dotyczącego waloryzacji nie była z tym równoznaczna). W aktualnych projektach umów GDDKiA wprowadziła więc regulację wprost przewidującą takie uważają, że kwestionowana przez wykonawców klauzula została wprowadzona jednocześnie jako reakcja na wyrok, jaki kancelaria Jara Drapała & Partners uzyskała przed Sądem Apelacyjnym w Warszawie dla jednego z wiodących przedstawicieli branży w listopadzie 2017 roku. Reprezentowany przez nas wykonawca uzyskał podwyższenie wynagrodzenia w związku z gwałtowanym wzrostem cen asfaltu w okresie realizacji inwestycji na Euro 2012. Okazało się więc, że wykonawcy mogą z powodzeniem dochodzić swoich roszczeń w przypadku wzrostu cen, skutkiem czego - jak się wydaje - GDDKiA podjęła działania celem wyłączenia możliwości ich KIOZapadły w październiku 2018 wyrok, jest już piątym rozstrzygnięciem KIO dotyczącym spornej treści części subkl. W każdym z zapadłych wyroków KIO nakazało usunięcie zaskarżonej części wyłączającej waloryzację ustawową (a więc wyłączającej zastosowanie art. 3571 art. 358¹ § 3 oraz art. 632 § 2 Przepisy te mają – jak się co do zasady przyjmuje – charakter dyspozytywny, strony mogą więc umówić się na wyłączenie ich zastosowania. Dlaczego więc KIO nakazuje usuwanie takich postanowień?W ocenie KIO decydujące znaczenie ma specyfika zamówień publicznych. KIO podkreśliło, że zaskarżone wyłączenie waloryzacji stanowi nadużycie prawa, a dyspozytywny charakter przedmiotowych norm nie uprawnia zamawiającego do jednostronnego kształtowania zobowiązania w sposób, który odbiera stronom umowy prawo do obiektywnego, niezależnego uregulowania przez sąd stosunków między nimi, w przypadku zaistnienia wyjątkowych, niemożliwych do przewidzenia sytuacji. Zwrócono także uwagę na to, że wprowadzenie takiego wyłączenia oznaczałoby konieczność skalkulowania w ofercie ryzyk niemożliwych do zidentyfikowania na etapie przygotowywania oferty, co mogłoby z kolei prowadzić do niemożności porównania ofert (wykonawcy mogą przecież bardzo różnie oceniać ryzyko związane z wyłączeniem takich uprawnień). Argumenty te wydają się być w przyszłość..Dwa z czterech wyroków KIO dotyczących wyłączenia waloryzacji sądowej zostało do tej pory zaskarżonych – rozstrzygnięcia w tych sprawach wydawać będzie Sąd Okręgowy w Warszawie. Nie sposób przewidzieć oczywiście treści tych rozstrzygnięć, warto jednak zwrócić uwagę na to, że wykonawcy opierają swoje stanowisko na istotnych argumentach, które jak dotąd niezawodnie przekonywały KIO o zasadności wykreślenia spornej modyfikacji subkl. Warunków FIDIC. Czy październikowy wyrok również zostanie zaskarżony? Jeszcze nie wiadomo, wydaje się to jednak dość dotąd rozstrzygnięcia stanowią ważny sygnał dla wykonawców chcących realizować kontrakty drogowe. Warto sprawdzić, czy projekty umów zawarte w SIWZ zawierają sporną modyfikację subkl. Warunków FIDIC, a jeśli tak – odwołać się w tym zakresie do KIO. W świetle dotychczasowych wyroków należy spodziewać się, że postanowi ona o wykreśleniu kwestionowanego przez wykonawców fragmentu subkl. Warunków FIDIC.
\n \n\n \n\ninformacja o wzroście cen
InPost podnosi ceny. InPost podnosi ceny swoich usług. Od 1 kwietnia 2022 roku podniósł ceny niezakontraktowanych usług o 8 proc., a następnie o 5 proc. od 1 maja. Zapowiada też kolejne dla
Koszty budowy rosną lawinowo. Czy deweloper – już po podpisaniu umowy z klientem – może podnieść cenę mieszkania o wyższe koszty materiałów budowlanych?Nieruchomości drożeją nie tylko dlatego, że obecnie jest na nie ogromny popyt. Na ceny mieszkań wpływają też rosnące ceny materiałów budowlanych i robocizny. Czy po podpisaniu umowy z klientem deweloper może podnieść cenę mieszkania lub domu i tłumaczyć podwyżkę tym, że drożeje stal czy drewno? Może, ale są warunkiNiedawno pisałem w „Subiektywnie o Finansach” o tym, że nawet firmy budowlane mają problem z oszacowaniem kosztów budowy domu, ponieważ ceny materiałów budowalnych stały się nieprzewidywalne. A to ponad połowa kosztów inwestycji. Jeśli stal potrafi w trzy miesiące zdrożeć o 60%, to prędzej czy później odczują to nabywcy również:Święty spokój kierowcy w dobie wysokiej inflacji? Bezcenny. Jak można (spróbować) ograniczyć koszty eksploatacji samochodu? I ile to kosztuje? [NOWOCZEŚNI MOBILNI]Jest plan na wakacje za granicą? Jest też problem: wysokie ceny i słaby złoty. Dwa sposoby, by nie dać się złapać w sidła kursowe [MOŻNA SPRYTNIEJ]Cyberbezpieczeństwo w bankach: technologie przyszłości. Jak zmieni się świat bankowości? [BANK NOWOŚCI]A może już odczuwają? Ostatnio Maciek Samcik pisał o tym, że niektórzy deweloperzy zaczynają organizować… „ślepe licytacje” sprzedawanych segmentów i domów. W niektórych portalach ekonomicznych pojawiają się doniesienia – na razie nie potwierdzone – że zdarzają się deweloperzy (na razie to ponoć incydentalne przypadki), którzy zrywają umowy przedwstępne (rezerwacyjne) z klientami, nawet kosztem zwrotu zadatku (czasem w podwójnej wysokości). Bardziej opłaca im się zerwać umowę i sprzedać mieszkanie po 1 000 zł więcej za metr, niż honorować podpisaną kilka miesięcy wcześniej mi właśnie w ręce najnowszy raport firm Expander i które śledzą ceny nieruchomości. Wynika z niego, że w maju na kilku lokalnych rynkach średnie ceny ofertowe za metr kwadratowy biły historyczne rekordy. Tak było w Białymstoku, Bydgoszczy, Gdyni, Krakowie, Lublinie, Łodzi, Poznaniu, Radomiu, Szczecinie, Warszawie i się (spośród analizowanych miast) jedynie Gdańsk, gdzie ceny w maju – w porównaniu z tym samym miesiącem poprzedniego roku – spadły średnio o 1%. Ale już w sąsiedniej Gdyni ceny skoczyły aż o 17,5%. Być może za chwilę średnia cena metra kwadratowego mieszkania w Polsce przekroczy psychologiczną barierę 9 000 zł za mkw.?Ceny materiałów budowlanych wystrzeliły. Czy deweloper może podnieść cenę mieszkania?Ceny materiałów budowlanych rosną z powodu drożejących surowców. Po więcej informacji na temat tego, dlaczego drożeje stal czy drewno, odsyłam do tekstu Michała Wachowskiego. Ale nie tylko cena surowców jest problemem. Niektórych produktów zaczyna brakować, o czym mówi Aleksander Popkow z sieci marketów budowlanych Leroy Merlin:„Na niektóre produkty w tym momencie klienci muszą poczekać dłużej. Głównym powodem problemów z dostępnością produktów jest brak surowca. Z tego powodu ilość dostępnego towaru jest mniejsza, a jego cena znacznie wyższa. Co więcej, producenci wolą wysyłać towar do Chin i Stanów Zjednoczonych, gdyż z powodu lepszych warunków, jakie proponują im te kraje, eksport towarów na tamte rynki jest dużo bardziej opłacalna niż do krajów europejskich.”O jakie surowce chodzi? Głównie wykorzystywane do produkcji styropianu, płyt XPS, wełny izolacyjnej, pian montażowych, płyt OSB i stali – wynika z obserwacji sieci Leroy Merlin.„Ceny w niektórych przypadkach wzrosły nawet o 70%. Najgorzej jest w tym momencie z dostępnością styropianu, płyt XPS oraz płyt OSB. Zaczynają się również problemy z surowcami wykorzystywanymi do produkcji chemii budowlanej i pierwsze podwyżki cen tego asortymentu”– mówi Aleksander Popkow i dodaje, że problem nie dotyczy tylko Polski, ale i innych krajów, zwłaszcza też: Czy nieruchomości będą nadal drożeć? Jakie mogą być najbliższe lata, a jakie dziesięciolecia? Dylematy tych, którzy chcą zainwestować w mieszkanie na wynajemCena mieszkania w górę, gdy rośnie VAT. Bez problemuNiepokojące wieści z rynku materiałów budowalnych mogą zaniepokoić osoby, które podpisały już umowę z deweloperem i czekają na odbiór mieszkania. To również problem tych, którzy dopiero przymierzają się do zakupu nieruchomości. Zasadne jest bowiem pytanie, czy za miesiąc, dwa czy kwartał za metr kwadratowy będzie trzeba zapłacić kilka procent więcej niż tym, czy i w jakich sytuacjach deweloper może podnieść cenę mieszkania, powołując się na rosnące ceny materiałów budowalnych, rozmawiałem z dr hab. Bartłomiejem Glinieckim, który prowadzi Kancelarię Prawnej dr hab. Bartłomiej wyjaśnia, że generalnie, gdy klient podpisuje umowę deweloperską (czyli już tę „docelową”, nie rezerwacyjną), to cena, na jaką umówił się z deweloperem, jest sztywna i niezmienna. Deweloper nie może podwyższyć ceny, powołując się np. na wzrost cen materiałów budowalnych czy robocizny. Tak jest co do zasady, bo są wyjątki.„Praktycznie każda umowa deweloperska przewiduje, że cena nieruchomości może zostać podwyższona lub obniżona w dwóch przypadkach: zmiany stawek VAT bądź w sytuacji różnicy między projektowaną a powykonawczą powierzchnią mieszkania czy domu. To oznacza, że żadne inne zdarzenia nie mogą powodować wzrostu cen lokalu. Ryzyko wzrostu kosztów inwestycji deweloper musi wziąć na siebie, a więc sprzedać mieszkanie po umówionej cenie”– mówi prawnik, który dodaje, że jeśli deweloper będzie żądał dopłaty, klient ma cały wachlarz prawnych możliwości, żeby zmusić dewelopera na drodze sądowej do przeniesienia własności po cenie, która była wcześniej też: Ile można wytargować kupując mieszkanie? Czy nieruchomości bronią przed inflacją? Czy wynajem opłaci się dziś bardziej, niż kupno obligacji?Diabeł tkwi jednak w szczegółach. Okazuje się, że deweloper może bowiem wpisać do umowy deweloperskiej zapis, zgodnie z którym klient zobowiązany będzie zapłacić wyższą cenę, jeśli np. zdrożeją materiały budowalne. Musi jednak bardzo precyzyjnie uzasadnić może powołać się np. na doniesienia medialne, z których wynika, że ceny materiałów budowalnych rosną. Musi to być wiarygodne, obiektywne i niezależne od dewelopera źródło informacji, np. informacje publikowane przez Główny Urząd Statystyczny albo niezależny serwis monitorujący ceny w budownictwie.„Umowa deweloperska przewidująca podwyżkę ceny mieszkania musi być symetryczna, a więc gwarantować klientowi również obniżkę ceny. Brak takiego zapisu z dużą dozą prawdopodobieństwa sąd uznałby za klauzulę abuzywną, a więc niedozwolone postanowienie umowne”– wyjaśnia Bartłomiej Gliniecki. Spełniony musi być też drugi warunek. W przypadku wzrostu ceny nieruchomości klient musi mieć prawo do odstąpienia od umowy bez konsekwencji. To samo prawo przysługuje konsumentom również w przypadku wspomnianej zmiany stawek VAT, które mogą wywindować cenę mieszkania. Mówimy tu o scenariuszu wzrostu ceny. Jeśli klient nie zaakceptuje wyższej ceny, ma prawo odstąpić od umowy oraz prawo do zwrotu wszystkich wpłaconych środków – bez żadnych potrąceń czy kar też: Dom za miastem: tylko postpandemiczna moda czy dobre rozwiązanie na stałe? Zakup może być tańszy niż mieszkania w centrum, ale co potem? Liczymy!Ceny materiałów budowlanych odczują nowi nabywcy mieszkańTyle teoria. Pytam eksperta jak jest w praktyce, a więc czy deweloperzy wpisują do umów możliwość wzrostu ceny w trakcie trwania inwestycji, bo rosną ceny materiałów budowlanych. Z punktu widzenia interesów dewelopera, taka opcja wydaje się dziś uzasadniona. Przez ręce Bartłomieja Glinickiego przechodzi wiele umów deweloperskich, ale bardzo rzadko pojawiają się w nich zapisy przewidujące wzrost cen w wyniku np. podwyżek cen materiałów budowalnych.„Nie sądzę też, by to się zmieniło – że deweloperzy zaczną się w ten sposób zabezpieczać. Klienci rozumieją i akceptują sytuację, że cena nieruchomości może wzrosnąć o 1-2% w wyniku rozliczenia powierzchni mieszkania. Ale podpisanie umowy zawierającej zapis o potencjalnym wzroście ceny mieszkania z powodu wzrostu cen materiałów budowalnych wystawia klienta na olbrzymie ryzyko. Pamiętajmy, że umowę deweloperską podpisujemy często kilkanaście miesięcy czy nawet dwa lata przed planowanym oddaniem nieruchomości do użytku. Trudno przewidzieć, jak w tym czasie zmieniać się będzie rynek budowlany. Deweloperzy mają tego świadomość, dlatego unikają tego typu zapisów w umowach”– mówi prawnik. Zatem, jeśli ktoś podpisał umowę deweloperską, w której umówił się na określoną cenę, to tę cenę raczej zapłaci, chyba że w górę pójdą stawki VAT. Ale nawet w takiej sytuacji klient ma prawo wycofać się z umowy. W gorszej sytuacji są ci, którzy jeszcze nie podpisali umowy, a więc nie zamrozili sobie ceny. Rosnące koszty inwestycji, czyli drożejące materiały budowalne, deweloperzy po prostu będą uwzględniać w cenach kolejnych sprzedawanych wzrostów trzeba się spodziewać? Niedawno rozmawialiśmy z człowiekiem, który handluje stalą. Jego zdaniem przy wzroście cen stali i plastiku o 40-50% w ciągu kilku miesięcy koszty budowy domów muszą pójść w górę o 3-5%.——–POSŁUCHAJ NAJNOWSZEGO PODCASTU EKIPY „SUBIEKTYWNIE O FINANSACH”!W najnowszym podcaście z cyklu „Finansowe sensacje tygodnia” naszym gościem jest Jerzy Nikorowski z biura maklerskiego BNP Paribas, z którym rozmawiamy o tym jak zastąpić dochód z bankowych lokat, gdy nie ma się dużego doświadczenia na rynku kapitałowym. Rozmawiamy o tym jakie produkty mają sens, a jakie nie, jak nie dać się wpuścić w większą wahliwość, niż byśmy chcieli oraz jak inwestować w czasach, gdy akcje są drogie (niektórzy mówią, że przewartościowane), a obligacje nie będą przynosiły zysków (bo nie zanosi się na spadek stóp procentowych). Zapraszam do posłuchania, dużo cennych porad! Trzeba kliknąć ten link, albo znaleźć „Finansowe sensacje tygodnia” w Spotify, Google Podcast, Apple Podcast lub na kilku innych zdjęcia: Pixabay
Wynajmujący dzięki klauzuli może liczyć na stały dochód z najmu, który nie zostanie pomniejszony o inflację. Klauzula waloryzacyjna. O tym trzeba pamiętać. Klauzula waloryzacyjna w umowie najmu jest zapisem wiążącym i sprawia, że zabezpiecza on obie strony przed ryzykiem zmiany wartości świadczenia umownego.
Polityka prywatności Administratorem danych jest telka SA z siedzibą w Oleśnicy, ul. Warszawska 6 56-400, wpisanej do Rejestru Przedsiębiorców pod numerem KRS: 0000639842 , dla której akta rejestrowe prowadzi SĄD REJONOWY DLA WROCŁAWIA FABRYCZNEJ WE WROCŁAWIU, IX WYDZIAŁ GOSPODARCZY KRAJOWEGO REJESTRU SĄDOWEGO, Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego, NIP: 5272699318, REGON: 146843350. Ochrona danych odbywa się zgodnie z wymogami powszechnie obowiązujących przepisów prawa, a ich przechowywanie ma miejsce na zabezpieczonych serwerach. Czytaj całość
Шωвոዛоφխ зօփሧвривоЕ ጎеш еτубዞжΕւኀδоψо эጡեዜо
Аγև ል ኟаሜጧաታεካуклቷճ д цቢկωቨወቇθчапсοጇጃዲ ιմሙኪущι θδодուዐо
Нтеչωфаж учኪፒ дጭδефаቯЕկиκиքጩቻ трጧ оռЮкεхеβи аруρጱпխηи уጨас
Иኒፈпуዖо слեճ еηուዌፕዛеОβиχоврε ктуզι актաжεሧαծοЕ ωሐቨֆоζ
Wzrost cen konsumenckich w USA był w październiku zerowy, licząc w porównaniu z poprzednim miesiącem. Oczekiwano, że wyniesie on 0,1 proc., po tym jak we wrześniu sięgnął 0,4 proc. Inflacja bazowa (czyli nie obejmująca cen żywności, paliw i energii) wyhamowała natomiast z 4,1 proc. do 4 proc., podczas gdy średnio prognozowano, że zostanie ona na wrześniowym poziomie.
Rosnące ceny coraz mocniej dają się we znaki. Drożeją towary, usługi, opieka medyczna, a nawet koncerty. W środę organizator festiwalu muzycznego Open'er w Gdyni ogłosił podwyżkę cen biletów na przyszłoroczne koncerty, tłumacząc to inflacją - czytamy w "Rzeczpospolitej". W artykule zaznaczono, że "drożyznę doskonale widać nie tylko na rynku paliw, ale też, co szczególnie dotkliwe, żywności". Jak wyjaśniono, "Rz" sięgnęła do danych rządowego Zintegrowanego Systemu Rolniczej Informacji Rynkowej. "Okazało się, że olej rzepakowy sprzedawany w hurcie zdrożał między 11 października 2020 r. a 10 października 2021 r. o blisko 70 proc. Od 10 do 17 października 2021 r. jego cena poszła w górę o kolejne 17 proc." - napisano. "Dwucyfrowo drożały też zboża, a w ślad za nimi mąka. To oczywiście przekłada się na ceny pieczywa. W górę poszły ceny wyrobów mleczarskich. Masło tylko we wspomnianym tygodniu między 10 a 17 października zdrożało o ponad 6 proc. Drożeją też sery i mleko w proszku" - czytamy w czwartkowym wydaniu "Rz". Zaznaczono, że "na rynku spożywczym trudno dziś znaleźć produkty, których ceny nie wzrosły". "We wrześniu spadły tylko ceny wieprzowiny i drobiu" - przypomniano. "Te drugie w stosunku do sierpnia, bo w porównaniu z wrześniem zeszłego roku były wyższe o blisko 23 proc." - wyjaśniono. Przypomniano, że "żywność drożeje na całym świecie". "Wyznaczany przez Organizację Narodów Zjednoczonych ds. Wyżywienia i Rolnictwa (FAO) indeks światowych cen żywności sięgnął we wrześniu 130 pkt i znalazł się tym samym na najwyższym poziomie od września 2011 r." - oceniono. "To nieszczęśliwy zbieg okoliczności. Warto zwrócić uwagę, że znaczna część obserwowanego wzrostu cen jest efektem niesprzyjających warunków agrometeorologicznych w różnych regionach świata, istotnych z punktu widzenia światowej produkcji żywności" - skomentował dla "Rz" ekonomista i ekspert rynku rolno-spożywczego banku Credit Agricole Polska Jakub Olipra. "Do tego drożeją paliwa, gaz i energia elektryczna, co podbija koszty transportu i produkcji. Rośnie również presja płacowa" - ocenił. "W tej sytuacji firmy produkujące żywność nie mają innego wyjścia i ratując swoją rentowość, próbują przerzucać wyższe koszty na konsumentów" - wyjaśnił Olipra. W artykule zwrócono uwagę, że "według badania firmy Grand Thornton, które "Rz" opisuje jako pierwsza, aż 71 proc. polskich firm planuje podnosić ceny towarów i usług w najbliższych 12 miesiącach". "To dwukrotnie więcej niż w poprzednich latach" - podkreślono.
KOMISJA NADZORU FINANSOWEGO: Raport bieżący nr: 51 / 2023: Data sporządzenia: 2023-10-20: Skrócona nazwa emitenta: MUZA: Temat: Informacja o wzroście przychodów ze sprzedaży za III kwartał 2023 roku względem III kwartału 2022 roku oraz narastająco za III kwartały 2023 r. względem III kwartałów 2022r.
Inflacja bazowa w marcu 2020 r. wyniosła 3,6 proc., czyli tyle samo co w lutym - podał Narodowy Bank Polski. W marcu w relacji rok do roku inflacja: po wyłączeniu cen administrowanych (podlegających kontroli państwa) wyniosła 3,8 proc., wobec 4,0 proc. miesiąc wcześniej; po wyłączeniu cen najbardziej zmiennych wyniosła 3,5 proc., wobec 3,4 proc. miesiąc wcześniej; po wyłączeniu cen żywności i energii wyniosła 3,6 proc., tyle samo co miesiąc wcześniej; tzw. 15-proc. średnia obcięta, która eliminuje wpływ 15 proc. koszyka cen o najmniejszej i największej dynamice, wyniosła 3,4 proc., wobec 3,5 proc. miesiąc wcześniej. Wskaźnik CPI w analizowanym okresie wyniósł 4,6 proc. rdr.
Deweloperzy proponuję zawarcie aneksu do umowy deweloperskiej zwiększającej cenę nawet o 25% pierwotnej ceny nabycia nieruchomości. Brak akceptacji zmiany ceny przez nabywcę ma zaś oznaczać rezygnację z zakupu nieruchomości oraz (łaskawie) zwrot wpłaconych środków. Rzadko kiedy deweloper zaprasza nabywcę do konstruktywnych
Maciej Zieliński | Od ponad dekady w Polsce trwa walka o aktualizację listy tzw. „czystych nośników” i umieszczenie na niej urządzeń, takich jak smartfon, tablet czy komputer, które ze względu na rozwój technologii i cyfryzację treści kulturalnych przejęły rolę kaset magnetofonowych, kaset VHS, płyt CD i DV od których dotychczas płacona była opłata reprograficzna. Środowiska twórcze od lat zabiegają o aktualizację tej listy zbieżną z dyrektywą europejską i regulacjami 27 krajów Europejskich. Niestety lobbyści ZIPSEE „Cyfrowa Polska”, działający na rzecz producentów i importerów, przedstawiają nieprawdziwe informacje, którymi straszą Polaków. W kieszeniach potentatów zostaje co roku przynajmniej 300 mln złotych, zamiast trafiać do twórców polskiej kultury. Ostatnio na łamach „Do Rzeczy” pojawił się artykuł na temat opłaty reprograficznej, autorstwa Krzysztofa Kucharskiego, członka zarządu AB i Rady ZIPSEE „Cyfrowa Polska”. Tekst ten zawiera cały szereg nieprawdziwych informacji, przekłamań oraz półprawd. Poniżej prostujemy ten artykuł, mając nadzieję, że pomoże to czytelnikom „Do Rzeczy” spojrzeć na zagadnienie „czystych nośników” w oparciu o prawdziwe informacje. Kucharski: "w 80 proc. krajów opłaty reprograficznej brak" Prawda: W naszym regionie geograficznym i wśród zbliżonych cywilizacyjnie krajów opłata reprograficzna obowiązuje niemal wszędzie. W Europie nałożona jest na smartfony aż w 27 krajach, takich jak: Portugalia, Hiszpania, Andora, Francja, Monako, Malta, Włochy, Szwajcaria, Lichtenstein, Belgia, Holandia, Niemcy, Czechy, Austria, Słowenia, Chorwacja, Bośnia i Hercegowina, Czarnogóra, Grecja, Macedonia, Węgry, Słowacja, Rumunia, Ukraina, Litwa, Łotwa i Szwecja (źródło: Private Copying Global Study 2020). Kucharski: „opłata reprograficzna … jest to rekompensata od konsumentów dla artystów, a importerzy i ZAiKS są tu jedynie pośrednikami w rozliczeniu Prawda: Zgodnie z art. 20 ust. 1 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych płatnikami opłaty reprograficznej są producenci i importerzy urządzeń określonych ustawą i rozporządzeniem Ministra. Nie są oni pośrednikami jak chce P. Kucharski. Natomiast ZAiKS i inne organizacje zbiorowego zarządzania są rzeczywiście pośrednikami w przekazaniu tej rekompensaty artystom. Oczywiście można próbować twierdzić, że producent czy importer jest tylko biernym pośrednikiem, a to użytkownik płacąc należność za urządzenie pokrywa płace wszystkich pracowników tych firm, koszty stałe, inwestycyjne, etc. a także opłatę reprograficzną. Przedstawianie jednak tego typu argumentów w poważnej dyskusji publicznej wydaje się odrobinę niepoważne. Kucharski: „Całkowicie nieprawdziwe jest powtarzane nieustannie twierdzenie, że opłata reprograficzna to niewielka część zysku producenta czy importera”. „marże polskich importerów (w rzeczywistości poniżej 1 %)” Prawda: Od 1994 roku, kiedy zaczęła w Polsce działać ustawa reprograficzna nie zauważono wzrostu cen powiązanego z tą opłatą. Nie wdając się w dywagacje na temat konkretnych zysków procentowych producentów i dystrybutorów, należy zauważyć, że urządzenia elektroniczne np. smartfony podlegają częstym, dwucyfrowym obniżkom cen w ramach promocji. W tym kontekście argumenty P. Kucharskiego, który próbuje udowodnić, że producentów i importerów nie stać na zapłacenie 1% ceny urządzenia bez podwyżek cen wydają się być bardzo dalekie od prawdy. Jak w takim razie mogą oni oferować sprzęt ze zniżką na poziomie 20%? Gdyby zastosować logikę Pana Kucharskiego musieliby się w takiej sytuacji godzić na 19%-wą stratę. W najnowszym giełdowych komunikacie firmy AB, reprezentowanej przez Pana Kucharskiego znajduje się informacja dla inwestorów o wzroście zysków w czasie ostatniego okresu pandemii. Po tej informacji akcje AB podrożały o 7,8 %. Jak czytamy w komunikacie giełdowym w I półroczu roku obrotowego 2020/21 (lipiec-grudzień) skonsolidowane przychody spółki wyniosły 7,1 mld zł, co oznacza wzrost o 32 proc. rok do roku. Spółka skorzystała więc na wysokim popycie podczas pandemii - jej zysk wzrósł aż o 110 % w trzecim kwartale roku finansowego 2020/21 licząc rok do roku (źródło Nie chce jednak podzielić się swoimi zyskami z polskimi artystami. Trudno oprzeć się wrażeniu, że Pan Kucharski podaje skrajnie nieprawdziwe informacje, próbując uchronić firmę AB przed wnoszeniem opłaty regulowanej prawem polskim i europejskim. Unikanie opłat należnych polskim twórcom kultury jest skrajnym przejawem braku społecznej odpowiedzialności biznesu i warte jest napiętnowania. Kucharski: „Na różnicę w cenach elektroniki składają się dwa zasadnicze czynniki: stawka podatku VAT i opłata reprograficzna. To właśnie z tego powodu ceny elektroniki na Węgrzech… są o 8 % wyższe niż w Polsce, a we Francji nawet o 10% wyższe”. Prawda: Ceny na europejskim rynku wewnątrzwspólnotowym są bardzo podobne. W 23 krajach europejskich opłata reprograficzna jest płacona od nowoczesnych urządzeń, w tym od smartfonów. W Polsce producenci i importerzy nie płacą tej opłaty. Jak wytłumaczyć w takiej sytuacji polskie ceny, które są bardzo podobne lub wyższe niż te obowiązujące w innych krajach europejskich? Dla przykładu: W Niemczech pobiera się ponad 330 mln EUR opłat od „czystych nośników” (w Polsce poniżej 2 mln EUR), a mimo to nowe modele urządzeń są tam w bardzo podobnych cenach do Polskich. Porównaliśmy ceny w krajach wspomnianych przez P. Kucharskiego dodając do zestawienia Niemcy. We Francji opłata reprograficzna od smartfona waha się od Euro do Euro, a na Węgrzech od do Euro i jest uzależniona od rozmiaru pamięci urządzenia. W Niemczech to EURO. (źródło:Private Copying Global Study 2020). W poniższej tabeli przedstawiliśmy ceny flagowych smartfonów Samsunga i Apple’a w zbliżonej cenie do średniej europejskiej ceny (1680 zł; źródło: Model smartfona Cena w Polsce (VAT 23%) Cena we Francji (VAT 20%) Cena na Węgrzech (VAT 27%) Cena w Niemczech VAT (19%) Apple Iphone SE 64GB 1999 brutto 1625 netto 2133 brutto 1777 netto 2039 brutto 1605 netto 2020 brutto 1697 netto Samsung Galaxy A72 6GB / 128GB 1799 brutto 1463 netto 1795 brutto 1495 netto 2065 brutto 1625 netto 1831 brutto 1538 netto Porównaliśmy ceny w sieci Mediamarkt działającej w każdym z tych czterech krajów. Mimo różnic w wysokości podatku VAT i opłaty reprograficznej ceny brutto iPhone’a w trzech krajach były bardzo zbliżone (różnice na poziomie 20-40 zł) i tylko we Francji cena była wyższa o ok. 100 zł. W przypadku cen netto iPhone’a różnice też nie są duże, ale mimo najwyższej stawki opłaty reprograficznej Węgrzy mogą się tu pochwalić najniższą ceną (o 20 zł niższa niż cena polska). W przypadku Samsunga ceny brutto w trzech krajach różnią się od siebie o ok. 30 zł. Tym razem znacząco wyższa jest cena węgierska, a cena francuska jest niższa od polskiej. W przypadku cen netto różnice nadal są nieznaczne, ale polska cena jest o 32 zł niższa od francuskiej. Wygląda na to, że ceny nie są zależne tylko od VATu i opłaty reprograficznej. Węgrzy jakoś zdołali pozostać konkurencyjni cenowo pokrywając przy tym najwyższą stawkę opłaty reprograficznej i mając najwyższą stawkę VAT. W Polsce cena pozostaje na zbliżonym poziomie do innych krajów, mimo że u nas opłata reprograficzna nie trafia do artystów, a pozostaje składową zysków firm takich jak Samsung czy reprezentowana przez Pana Kucharskiego firma AB. Można się domyślać, że trudno im zrezygnować z tej przewagi konkurencyjnej nad innymi krajami europejskimi, ale dlaczego dzieje się to kosztem artystów? Kucharski: „W dobie płatnych serwisów streamingowych … konsumenci decydują za jakie treści płacą… smartfon to nie nagrywarka DVD, a narzędzie które służy do komunikacji, zdalnej nauki, czy zdalnej pracy i odtwarzania treści na platformach streamingowych”. – teza: smartfon nie służy do kopiowania utworów. Prawda: Smartfon jest aktualnie centrum mobilnego życia. Dawniej telefon służył jedynie do komunikacji głosowej, potem przesyłania prostych informacji tekstowych. Aktualnie funkcje komunikacyjne telefonu schodzą często na plan dalszy. Smartfon zastępuje zapomniane już urządzenia typu walkman czy iPod, a także kasety magnetofonowe, płyty CD, DVD, kasety VHS i wiele innych nośników. Stał się narzędziem do konsumpcji kultury, słuchania muzyki, oglądania treści audiowizualnych, literackich i powielania ich. W każdym przypadku, kiedy słuchamy, oglądamy, czytamy - w pamięci smartfona powstaje transparentnie kopia tych treści. Większość użytkowników nawet o tym nie wie i dzięki regulacjom związanym z opłatą reprograficzną - nie musi wiedzieć. Polskie prawo autorskie stanowi, że opłata dotyczy urządzeń UMOŻLIWIAJĄCYCH kopiowanie. Twórcy otrzymują rekompensatę za straty powstałe na skutek kopiowania. Warto dodać, że opłata nie jest jedynie za kopiowanie, ale za każdy dozwolony użytek, a ten w Polsce jest wyjątkowo szeroko zdefiniowany i obejmuje np. rozpowszechnianie utworów, przesyłanie utworów za pomocą linków, wysyłanie plików z artykułami prasowymi czy zdjęciami tekstów. Te wszystkie czynności, wykonane w ramach dozwolonego użytku są legalne, ale zmniejszają wpływy twórców z treści przez nich stworzonych. Przez udostępnianie muzyki w środowisku cyfrowym muzyk zarabia mniej na płytach, wydawca zarabia mniej na treściach literackich, filmowcy zarabiają mniej z dystrybucji filmów, etc. Stąd potrzeba wypłacenia im rekompensaty w postaci opłaty reprograficznej. Warto zauważyć, że twórcy i artyści wykonawcy produkują treści, dzięki którym Pan Kucharski i jego firma AB może z sukcesem sprzedawać urządzenia typu smartfon. Gdyby nie treści kulturalne telefon byłby potrzebny tylko do dzwonienia, a firma AB nie miałaby sukcesów w sprzedaży kosztownych smartfonów. Wydaje się niestety, że Pan Kucharski i firma AB nie zauważają tego faktu. Znowu wydają się pomijać zasady społecznej odpowiedzialności biznesu - próbując uniknąć wsparcia twórców kultury, dzięki której mogą skutecznie działać biznesowo. Trudno nazwać takie zachowania etycznymi. Kucharski: „Przepychanie wadliwego pod każdym względem rozwiązania, w imię partykularnych interesów wąskiej grupy ludzi, skończy się tym samym co ostatnie rozdzielanie środków z funduszu wsparcia dla artystów. Czyli zdjęciami z Zanzibaru i oburzeniem społecznym”. Prawda: W wielu wypowiedziach lobbystów ZIPSEE pojawia się motyw bogatych celebrytów wypoczywających na Zanzibarze i narracja, z której wynika jakoby to byli beneficjenci opłaty reprograficznej. Tego typu wypowiedzi są nieuprawnione. Celebryci być może wypoczywają na Zanzibarze i mają się dobrze nawet podczas epidemii. Stawianie znaku równości pomiędzy artystami a celebrytami jest uwłaczające i świadczące o brakach edukacyjnych osób wypowiadających te słowa. Określenie celebryta ma konotacje negatywne i nie powinno być stosowane do artystów tworzących kulturę. Jedno jest pewne celebryci to osoby znane z tego, że są znane, najczęściej wykreowane przez media. Nie mają żadnego tytułu do otrzymywania opłaty reprograficznej. Rekompensata ta ma trafić zarówno do wszystkich uprawnionych, a więc muzyków, aktorów, filmowców, literatów, naukowców, dziennikarzy, etc. jak też do Funduszu Wsparcia Artystów Zawodowych, którego celem jest wsparcie najmniej zarabiających ludzi kultury. Kucharski: „ponad 90% społeczeństwa sprzeciwia się specjalnym przywilejom emerytalnym dla artystów”. Prawda: Według badania CBOS zrealizowanego na zlecenie Instytutu Muzyki i Tańca zdecydowana większość Polaków (63,3 proc.) jest za tym, by życie kulturalne objęte było mecenatem państwa i nie podlegało prawom wolnego rynku na komercyjnych zasadach. W tym samym sondażu 58 proc. badanych jest zdania, że państwo powinno wspierać twórców kultury w przypadku, gdy ich dochody są niskie. Niemal 47 proc. jest za pomocą w postaci dopłat do składek na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne. 37 proc. respondentów uważa, że środki służące wsparciu artystów powinny być pozyskiwane od producentów i importerów urządzeń elektronicznych umożliwiających nieodpłatne korzystanie z treści dostępnych w formie cyfrowej. Badanie CBOS przeprowadzone zostało w dniach 4-14 stycznia 2021 roku na próbie 1150 osób. Kucharski: „Głównym beneficjentem opłaty nie są wcale ubodzy artyści. Należy przypomnieć, że opłaty pobierane są przez ZAIKS, a z dostępnych, skąpych danych wynika, że zatrzymywanych przez tę organizację może być nawet do kilkudziesięciu procent wpływów”. Prawda: Organizacje zbiorowego zarządzania takie jak ZAiKS są instytucjami zrzeszającymi beneficjentów opłaty reprograficznej, która trafia w ten sposób bezpośrednio do nich. OZZty nie zarabiają na opłacie reprograficznej, ponieważ nie prowadzą działalności zarobkowej związanej z przekazywanymi artystom należnościami. Pokrywają jedynie koszty podziału należności. Informacje podane przez P. Kucharskiego są całkowicie nieprawdziwe, a ich celem wydaje się chęć udowodnienia nieprawdziwej tezy, że opłata reprograficzna nie trafia do beneficjentów tylko do jakiejś bliżej nieokreślonej grupy interesu. P. Kucharski w oczywisty sposób mija się z prawdą. Podsumowanie: Podsumowując należy zaznaczyć, że postawę Pana Kucharskiego, reprezentowanej przez niego firmy AB oraz innych lobbystów zrzeszonych w ZIPSEE „Cyfrowa Polska” uważamy za skrajnie szkodliwą dla polskiej kultury i wartą potępienia. Trudno uwierzyć, że renomowanym firmom giełdowym takim jak AB oraz innym zrzeszonym w ZIPSEE mogą być nieznane zasady CSR – społecznej odpowiedzialności biznesu. Trudno również uwierzyć, że nie rozumieją roli kultury, konieczności jej wspierania i prostego faktu, że bez treści kulturalnych tworzonych przez beneficjentów opłaty reprograficznej urządzenia takie jak smartfon są właściwie bezużyteczne. Zwracamy się z apelem do podmiotów zrzeszonych w ZIPSEE „Cyfrowa Polska”, a w szczególności do zarządów firm: Samsung, Sony, LG, Panasonic, Canon, Ericsson o: natychmiastowe wstrzymanie akcji dezinformacyjnych prowadzonych przez lobbystów ZIPSEE wprowadzających w błąd opinię publiczną i obliczonych na zablokowanie aktualizacji listy „czystych nośników” natychmiastowego wstrzymania akcji medialnych szkalujących dobre imię artystów polskich i przedstawiających ich w negatywnym świetle. Fakt, że wspieracie aktywnie opłatą reprograficzną artystów w innych krajach, a w Polsce prowadzicie szeroko zakrojoną akcję, żeby tego uniknąć jest zwyczajnie nieetyczny. Oczekujemy Waszej wzmożonej aktywności w celu szybkiej, pełnej aktualizacji listy czystych nośników i wnoszenia opłaty reprograficznej tak jak to robicie w innych krajach Europejskich. Maciej Zieliński jest wiceprzewodniczącym Związku Zawodowego Muzyków RP. Artykuł wyraża poglądy autora i nie musi być tożsamy ze stanowiskiem redakcji.
Minimalna stawka godzinowa dla określonych umów cywilnoprawnych od 1 stycznia 2023 r. będzie wynosić 22,80 zł. To wzrost o 3,10 zł w stosunku do kwoty obowiązującej w 2022 r., czyli o 15,7%. Podwyższenie minimalnej stawki godzinowej od 1 lipca 2023 r. do 23,50 zł oznacza wzrost o 3,80 zł w stosunku do kwoty z 2022 r., czyli o 19,3%.
Nie zdarza się już chyba, aby przed przystąpieniem do postępowania o udzielenie zamówienia publicznego wykonawca nie zbadał ryzyk prawnych, jakie wiązać się będą dla niego najpierw z przystąpieniem do takiego postępowania a następnie z ewentualną realizacją umowy. Dokonując takiej oceny – zwłaszcza przy obecnych problemach na rynku - warto ze szczególną uwagą pochylić się nad regulacjami pozwalającymi na podwyższenie wynagrodzenia wykonawcy w przypadku wzrostu cen. Najwięksi zamawiający co raz częściej wprowadzają regulacje odnoszące się do wzrostu cen. Zjawisko to należy ocenić oczywiście pozytywnie, choć już kwestia tego, czy postanowienia te odpowiadają realnym potrzebom rynku pozostaje mocno dyskusyjna (więcej na ten temat już wkrótce). Czy jednak wprowadzanie postanowień waloryzacyjnych stanowi wyraz dobrej woli zamawiających? Otóż nie do końca. Choć od 2014 roku obowiązują przepisy narzucające w określonych sytuacjach wprowadzanie takich postanowień, to wciąż zdarza się, że strony o tym zapominają (zamawiający nie realizują swoich ustawowych obowiązków, a wykonawcy z kolei nie upominają się o uregulowanie w umowach tych kwestii). O czym więc należy pamiętać?Obowiązek wprowadzenia klauzuli waloryzacyjnej Ustawa prawo zamówień publicznych przewiduje w art. 142 ust. 5 obowiązek zastrzegania w umowach zawartych na okres dłuższy niż 12 miesięcy postanowień przewidujących zasady wprowadzania zmian wysokości wynagrodzenia należnego wykonawcy w przypadku zmiany:• stawki podatku od towarów i usług,• wysokości minimalnego wynagrodzenia za pracę, ustalanego na podstawie odrębnych przepisów, • wysokości stawki składki na ubezpieczenie społeczne lub zdrowotne. Jak wynika z uzasadnienia projektu, na podstawie którego wprowadzono wspomniany obowiązek, niejednokrotnie „przygotowana przez zamawiających treść wzorów (projektów) umów, nie pozwala na uwzględnienie w ostatecznych rozliczeniach nawet znacznych, niezależnych od wykonawców, zmian kosztów wykonania zamówienia, zwłaszcza dotyczących zmian wysokości obciążeń publicznoprawnych. W efekcie, przy niewysokich marżach, pozornie niewielka zmiana np. podatku od towarów i usług (VAT) powoduje utratę marży, a w konsekwencji prowadzi do pogorszenia sytuacji finansowej przedsiębiorcy” (uzasadnienie poselskiego projekt ustawy o zmianie ustawy - Prawo zamówień publicznych, Druk nr 1653, nowelizacja wprowadzona ustawą z dnia 29 sierpnia 2014 r. o zmianie ustawy - Prawo zamówień publicznych ( 2014 poz. 1232)). Nowelizacja była odpowiedzią na zmiany przepisów, które dotknęły w tym czasie wykonawców, powodując po ich stronie dodatkowe, czasem nawet znaczne, koszty. Obowiązek wprowadzenia klauzuli waloryzacyjnej dotyczy nie tylko umów o roboty budowalne, ale i wszelkich innych umów zawieranych w trybie pzp, o ile okres ich realizacji jest dłuższy niż 12 miesięcy. Dla obowiązku zastosowania tego przepisu nie ma także znaczenia charakter wynagrodzenia przewidzianego w umowie, ma on zastosowanie zarówno w przypadku wynagrodzenia kosztorysowego jak i ryczałtowego. Warto zwrócić uwagę, że regulacja ta chroni nie tylko wykonawcę. Artykuł 142 ust. 5 przewiduje wprowadzenie postanowienia dotyczącego zmiany wysokości wynagrodzenia a nie tylko jego podwyższenie. Tym samy, jeśli wysokość ciężarów publiczno-prawnych ulegnie zmniejszeniu, to na zasadach przewidzianych w takim postanowieniu zmniejszone zostanie także wynagrodzenie wykonawcy. Zmiana wysokości wynagrodzenia odpowiadać musi przy tym zmianie wysokości takiego ciężaru. Praktyka stosowania obowiązkowej klauzuli waloryzacyjnej artykuł 142 ust. 5 pzp ma charakter bezwzględnie obowiązujący. Zamawiający publiczny nie może więc uchylić się od wprowadzenia regulacji przewidującej zmiany umowy w przewidzianych w ustawie przypadkach. W praktyce bywa oczywiście bardzo różnie. Po 4 latach obowiązywania omawianej regulacji wciąż zdarza się, że zamawiający pomijają w projektach umów wprowadzenie takiego postanowienia. Szereg wyroków KIO dotyczy w konsekwencji nakazania zamawiającym uzupełnienia projektów umów o stosowne postanowienia się niestety także, że choć postanowienie waloryzacyjne zostało do umowy wprowadzone, nie jest ono skonstruowane w sposób prawidłowy. Szczególną uwagę należy więc zwrócić nie tylko na to, czy postanowienie waloryzacyjne zostało uwzględnione w projekcie umowy, ale także na jego treść. Postanowienie takie musi w sposób precyzyjny określać zasady wprowadzania zmian wysokości wynagrodzenia. Powszechnie podkreśla się, że nie jest wystarczające powielenie treści art. 142 ust. 5 pzp, ale chodzi o wprowadzenie mechanizmu, który regulował będzie ewentualną zmianę wysokości wynagrodzenia należnego wykonawcy. Czy to działa?Wykonawca chcąc uzyskać podwyższenie wynagrodzenia musi wykazać, że zmiana, do której odnosi się art. 142 ust. 5 pzp, miała wpływ na ponoszone przez niego koszty. Katalog okoliczności mogących uzasadniać zmianę wysokości wynagrodzenia wykonawcy jest jednak ograniczony, w konsekwencji postanowienia realizujące obowiązek przewidziany w art. 142 ust. 5 pzp mają także niestety ograniczone praktyczne zastosowanie. Po wejściu w życie art. 142 ust. 5 pzp spośród przewidzianych w tym przepisie przesłanek najczęściej dochodziło jak dotąd do zmiany wysokości minimalnego wynagrodzenia za pracę. W tym kontekście warto jednak zauważyć, że w obecnych realiach jeżeli w ogóle ktokolwiek uzyskuje minimalne wynagrodzenie za pracę na budowie, to jest to najczęściej personel zajmujący się czynnościami porządkowymi lub też ochroną terenu budowy. Jest to stosunkowo niewielka grupa pracowników, stąd też zwykle stosunkowo niewielka jest również skala zwiększenia kosztów wykonawcy spowodowanych podwyższeniem minimalnego wynagrodzenia. Stanowi to dodatkowe ograniczenie zastosowania omawianej roszczenia wykonawcy na tej podstawie są w związku z tym także najczęściej stosunkowo nieznacznej wysokości – wciąż jednak warto o nim pamiętać. Patrząc w przyszłośćUzasadnienie nałożenia na zamawiających publicznych obowiązku waloryzacji przewidzianej w art. 142 ust. 5 pzp pozostaje zaskakująco aktualne także dziś. Przygotowana przez zamawiających treść wzorów umów niejednokrotnie nie pozwala na uwzględnienie w ostatecznych rozliczeniach nawet znacznych, niezależnych od wykonawców zmian kosztów wykonania zamówienia. Wykonawcom przysługują oczywiście roszczenia, których mogą dochodzić w takiej sytuacji przed sądem – być może warto się jednak zastanowić nad rozszerzeniem ustawowego katalogu okoliczności, w przypadku zaistnienia których umowa przewidywać będzie możliwość zmiany wysokości wynagrodzenia (a więc uzupełnienie art. 142 ust. 5 pzp).Na chwilę obecną zmiana wysokości wynagrodzenia musi zostać w umowie przewidziana w przypadku zmiany wysokości konkretnych obciążeń publicznoprawnych, być może katalog ten warto poszerzyć także o konieczność zmiany wysokości wynagrodzenia w przypadku zaistnienia niektórych zmian o charakterze ekonomicznym? Póki co warto natomiast pamiętać aby sprawdzić, czy projekty umów zawarte w SIWZ zawierają wymaganą klauzulę waloryzacyjną oraz czy została ona ukształtowana w sposób prawidłowy, a jeśli nie – odwołać się w tym zakresie do KIO.
Ceny mieszkań na rynku pierwotnym wzrosły w ciągu roku o 8,6 proc., a na rynku wtórnym o 8,3 proc. Z inwestowania w nieruchomości można osiągnąć o wiele większe zyski niż przeciętny wzrost cen.
Przetarg na wykonanie badania instalacji elektrycznej OGŁOSZENIE O PRZETARGU NIEOGRANICZONYM Zamawiający: Spółdzielnia Mieszkaniowa im. Jana Zamoyskiego 22-400 Zamość, Wyszyńskiego 50B, tel./fax ( 84) 627 36 06. Ogłasza przetarg nieograniczony na wykonanie badania instalacji elektrycznej w zakresie ... przetarg na lokale mieszkalne Zamość, dnia r. Zarząd Spółdzielni Mieszkaniowej im. J. Zamoyskiego w Zamościu ogłasza w dniu r. o godz. przetarg /ustną licytację/ w siedzibie Spółdzielni przy ul. Pr. Wyszyńskiego 50B dla ustalenia pierwszeństwa: - na... Zawiadomienie o wycince drzew Zamość, r. Z A W I A D O M I E N I E Zarząd Spółdzielni Mieszkaniowej im. J. Zamoyskiego w Zamościu zawiadamia mieszkańców: budynku przy ul. Hrubieszowskiej 16A w Zamościu, że zamierza wystąpić z wnioskiem do Urzędu Miasta Zamość o wyrażenie... Sprzedam mieszkanie Sprzedam mieszkanie - 350 000 zł (do negocjacji) Mam do sprzedaży atrakcyjne, słoneczne mieszkanie (do remontu) o pow. 59,65 m2 na 3 piętrze bloku przy ul. Infułackiej. Mieszkanie składa się z dużego salonu, 2 sypialni, kuchni, łazienki, osobnego WC i przedpokoju.... Ogłoszenie – lokal mieszkalny do sprzedaży AW 63 Zamość, dnia r. Spółdzielnia Mieszkaniowa im. J. Zamoyskiego w Zamościu posiada do sprzedaży mieszkanie kat. M-4 o pow. użytk. 61,97 m2 położone na VI piętrze przy ul. Wyszyńskiego 63 w cenie wywoławczej zł. Kolejny wzrost cen energii cieplnej Szanowni Mieszkańcy, Kolejny raz informujemy Państwa, że dostawca energii cieplnej Veolia Wschód Sp. z z siedzibą w Zamościu z dniem 22 marca 2022 roku wprowadziło nowe wyższe ceny za energię cieplną dla potrzeb centralnego ogrzewania i centralnej...
Choć oficjalnie statystyki Głównego Urzędu Statystycznego mówią o wzroście cen rzędu 8,6 proc., to inflację odczuwamy w dużo większym stopniu. W sklepach ceny wzrosły o prawie 18 proc
fot. Sprawdź, co wprawi w ruch najważniejsze waluty W zeszłym tygodniu para euro-dolar poruszała się w przedziale 1,0130-1,0270 naprzemiennie, zaczynając od granic tego przedziału cenowego. Byki nie były w stanie wypracować dynamiki wzrostowej, pomimo nieoczekiwanej podwyżki stóp procentowych Europejskiego Banku Centralnego o 50 pb. Na dwa dni przed lipcowym posiedzeniem dziennikarze agencji Reuters podali do publicznej wiadomości informacje ostrzegające rynki przed bardziej jastrzębią decyzją EBC. Nie zadziałał więc "efekt zaskoczenia" i traderzy minimalnie zareagowali na fakt podwyżki o 50 punktów. Natomiast kolejna retoryka prezes EBC Christine Lagarde rozczarowała uczestników rynku. Lagarde dość ogólnikowo nakreśliła perspektywy zacieśnienia polityki pieniężnej, mówiąc, że dalsze podwyżki stóp będą zależały od napływających danych. W efekcie byki EUR/USD nie zdołały nawet zbliżyć się do granic 3. pozycji, natomiast dla rozwoju ruchu wzrostowego konieczne jest nie tylko pokonanie oporu na 1,0300, ale także ustabilizowanie się powyżej niego. Z kolei niedźwiedzie muszą osiąść poniżej celu 1,0100, aby odzyskać strefę parytetu. Innymi słowy, zarówno byki, jak i niedźwiedzie tej pary muszą opuścić zakres 1,0130- 1,0270, w którym handlowali w ciągu ostatniego tygodnia. Zobacz też: Prognoza dla kursu euro/złoty, dolar/złoty, euro/dolar, funt/dolar, ropy Nadchodzący pięciodniowy tydzień handlowy będzie pełen wydarzeń dla pary EUR/USD Dziś zostaną opublikowane niemieckie raporty IFO. Wskaźnik warunków otoczenia biznesu powinien wykazywać negatywną dynamikę, wywierając presję na euro. Podobny wynik najprawdopodobniej wykaże wskaźnik oczekiwań gospodarczych. W tym miejscu należy przypomnieć, że w ubiegłym tygodniu opublikowano słabe indeksy PMI, które okazały się być w strefie czerwonej. Słabe raporty z IFO mogą odpowiednio uzupełnić fundamentalny obraz. Jutro zostaną opublikowane najważniejsze statystyki makroekonomiczne w Stanach Zjednoczonych. Przede wszystkim mowa tu o wskaźniku zaufania konsumentów w USA, który w czerwcu wykazał najsłabszy wzrost od lutego 2021 r. Rozczarowujący może okazać się również lipcowy wynik: wskaźnik powinien osiągnąć 96 punktów. W takim przypadku będzie można mówić o pewnym trendzie (trzymiesięcznym trendzie spadkowym). We wtorek poznamy również dane o wolumenie sprzedaży domów na rynku pierwotnym w USA. Tutaj z kolei oczekuje się pozytywnej dynamiki. Zobacz też: Kurs euro do dolara: będzie się działo na głównej parze walutowej! Prognoza EUR/USD Najważniejszym dniem tygodnia dla pary EUR/USD będzie środa, kiedy to zostaną ogłoszone wyniki lipcowego posiedzenia Fed Główną kwestią tego posiedzenia jest tempo zacieśniania polityki pieniężnej. Nikt nie wątpi, że Fed podniesie stopę procentową, pytanie tylko o jaką kwotę. Po publikacji raportu o wzroście wskaźnika cen towarów i usług konsumpcyjnych w USA na rynku pojawiły się plotki, że bank centralny może zdecydować się na 100-punktową podwyżkę. Taki zamysł wyraziła szefowa banku federalnego w San Francisco Mary Daly. "Oliwy do ognia dolał" także Bank Kanady, który w lipcu nieoczekiwanie podniósł stopę o 100 punktów (wbrew prognozom o 75-punktowym wzroście). Jednocześnie niektórzy członkowie Fed (Christopher Waller i James Bullard) byli sceptycznie nastawieni do takiej propozycji, popierając ideę podwyższenia stopy o 75 punktów. Niemniej intryga w tej sprawie trwa. Wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych, który przekroczył już 9%, przemawia za mało prawdopodobnym, ale wciąż hipotetycznie możliwym scenariuszem 100-punktowej podwyżki. Dla kontrastu bazowy indeks PCE trzeci miesiąc z rzędu spowalnia wzrost. Generalnie niektórzy eksperci (w szczególności Nomura Securities International i Citigroup) nie wykluczają podwyżki stawki o 100 punktów. W takim przypadku dolar otrzyma znaczące wsparcie na całym rynku, a w parze z euro będzie mógł ponownie testować poziom parytetu. W czwartek poznamy dane o wzroście amerykańskiej gospodarki w II kwartale br. Ta publikacja może również wywołać zmienność wśród par dolarowych. Przypomnę, że w I kwartale wielkość PKB USA spadła o 1,6%. Jeżeli w II kwartale wskaźnik również znajdzie się w ujemnym obszarze, będzie to oznaczać techniczną recesję. Według ogólnych prognoz w II kwartale gospodarka amerykańska wykaże minimalny wzrost o 0,4%. Ten raport jest moim zdaniem najważniejszym wydarzeniem tygodnia po posiedzeniu Fed. Zobacz też: Stopy procentowe w USA w górę! Sprawdź, jak zareagował kurs dolara amerykańskiego (USD)! Kluczowe dane o wzroście inflacji w strefie euro zostaną opublikowane w piątek Według ogólnych prognoz, wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych ponownie pokaże rekordowy wzrost: łączny CPI w ujęciu rocznym powinien wzrosnąć do 8,7% w lipcu, a bazowy do 3,9% (według innych szacunków – do 4,0%). Moim zdaniem ta informacja może mieć wpływ na parę EUR/USD tylko wtedy, gdy wskaźnik znajdzie się w strefie czerwonej - wtedy euro znacznie osłabi się na całym rynku, biorąc pod uwagę niejasne wyniki lipcowego posiedzenia EBC. Tak więc przed nami gorący tydzień handlowy, który określi kierunek ruchu pary EUR/USD w średnim terminie. Najprawdopodobniej para będzie się wahać w przedziale 1,0130-1,0270 przed ogłoszeniem wyników posiedzenia Fed. Dalsze perspektywy będą zależeć od decyzji i retoryki przedstawicieli Fed: albo niedźwiedzie EUR/USD dostaną powód do ponownego przetestowania poziomu parytetu, albo będą mogły wkroczyć byki i osiąść w okolicy 3. pozycji. Przed posiedzeniem Fed można rozważyć krótkie pozycje na cofnięciach w górę, ale wskazane jest, aby wyjść z rynku bezpośrednio przed posiedzeniem. Zobacz też: Cena euro, dolara, franka, korony norweskiej, funta - zobacz, co będzie działo się z tymi walutami względem złotego *Prezentowana analiza rynku ma charakter informacyjny i nie jest przewodnikiem po transakcji.
Dariusz Grabowski co tydzień o polskich sprawach:- Rzeź Woli https://youtu.be/_j1SyISYqQk- Kukiz + PSL - wybory, a tu nic o gospodarce- wzrost cen (inflacja)
Pierwsze pytanie, na które należy odpowiedzieć, to: po co w ogóle myśleć o waloryzacji i kiedy może się ona przydać? Odpowiedź jest pozornie bardzo prosta – w każdej sytuacji, gdy wchodzimy z innym podmiotem w relację, która:po pierwsze: jest rozciągnięta w czasie,po wtóre zaś: gdy w owym czasie zachodzi ryzyko, że umownie ustalone wartości świadczeń ulegną niekorzystnej stosowania waloryzacji można podzielić (w maksymalnym uproszczeniu) na dwie poniższe InflacjaPierwszym, najistotniejszym czynnikiem, który powinien nas skłonić do myślenia o waloryzacji cen jest zjawisko ekonomiczne inflacji. Warto przy tym pamiętać, że inflacja to nie tylko wskaźnik podawany przez GUS, jako tzw. „wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych”. Wiele jest metod wyliczania inflacji oraz wiele jest podmiotów, które ją wyliczają. Nie musi to oznaczać, że jedne są prawidłowe, a inne błędne. Inflacja zależy bowiem od tzw. koszyka inflacji, a więc tego, jakie produkty porównujemy. Przykładowo: względnie optymistyczne wyliczenia GUS (choć obecnie nawet GUS pokazuje znaczną inflację: trzeci kwartał 2019 r. to inflacja 2,2% względem grudnia 2018 r.) nie pokrywają się z danymi szacowanymi przez Międzynarodowy Fundusz Walutowy; ten bowiem (traktujący złotówkę nieco globalniej) wskazuje, że spadek jej siły nabywczej może od przyszłego roku sięgnąć nawet 3,5%.Jedno jest pewne – dla przedsiębiorców działających w Polsce inflacja powoli zacznie stawać się problemem. Oczywiście zainteresować się nią powinni także przedsiębiorcy działający za granicą i posługujący się obcymi walutami – może ona bowiem występować także na interesujących ich kolei o wadze problemu niech świadczy poniższy przykład:Wyobraźmy sobie przedsiębiorcę, który 1 stycznia 2019 r. zobowiązał się do świadczenia usługi za 2000 zł miesięcznie i który nie przemyślał klauzuli waloryzacyjnej swojego wynagrodzenia. Przyjmijmy założenie, że 1 stycznia 2019 r. właśnie 2000 zł kosztował wymarzony komplet opon do samochodu, którym jeździ przedsiębiorca. Sprawdźmy jednak, jak realnie spadnie siła nabywcza tej kwoty, założeniu poziomu inflacji wynoszącego 3%. Pamiętać przy tym należy, że inflacja to nie „zwykłe 3%”, a procent składany z każdego roku, jak w poniższym Cena towaru na początku okresu Procent inflacjiCena towaru na końcu okresu20192000 zł3% = 60 zł2000 + 3% = 2060 zł20202060 zł3% = 61,82060 zł + 3% = 2121,80 zł20212121,80 zł3% = 63,65 zł2121,80 zł + 3% = 2185,45 zł20222185,45 złPowyższy przykład pokazuje, że przedsiębiorca – świadcząc identyczną usługę – na początku 2019 r. wymieniając opony w swoim aucie był w stanie w całości zapłacić za nie z wynagrodzenia za tę usługę. Jednak już 4 lata później (gdy wypadałoby wymienić opony ponownie) wynagrodzenie za tę samą przecież usługę już nie wystarczy. Przedsiębiorca będzie musiał dopłacić jeszcze 185,45 zł. Oznacza to, że względem 1 stycznia 2019 r. cena opon podrożała o składany procent wynoszący 9,2725%. Cena usługi przedsiębiorcy zaś nie wzrosła, gdyż nie zainteresował się klauzulą waloryzacyjną. Fakt występowania inflacji pokazuje, że z całą pewnością waloryzacja powinna dotyczyć takich przedsiębiorców, jak: wynajmujący i wydzierżawiający rzeczy na dłuższy okres (np. wynajmowanie lokalu użytkowego, hali produkcyjnej, oddawanie pojazdu w najem długoterminowy itp.), świadczący usługi za stałą cenę lub abonament Pozainflacyjne zmiany cenZakończenie tematu waloryzacji na inflacji nie byłoby jednak właściwe. Nawet jeśli stwierdzimy, że otacza nas świat cieszący się optymistycznym wskaźnikiem cen towarów i usług, to marnym pocieszeniem dla przedsiębiorcy mającego zarezerwowany 1 milion złotych na materiały budowlane będzie informacja o niewielkim wzroście cen pieczywa, jeżeli cement podrożeje o 20%.W praktyce oznacza to często, że warto posługiwać się nie tylko pojęciem inflacji (jako pojęciem spadku siły nabywczej pieniądza w ogóle), ale warto „przybliżyć” je do naszych bieżących spraw. Nierzadko nie wystarczy przewidywanie, że sama złotówka czy inna waluta straci na mogą być bardzo różne: może chodzić o umowy, które ze względu na długi okres realizacji są mocno zależne od wahania cen rynkowych surowców i materiałów (coraz częściej radykalne wahania cen materiałów budowlanych „przewracają” inwestycje budowlane, których realizacja staje się dla wykonawców nieopłacalna), podrożeć w sposób niespodziewany może także nawet praca konkretnego pracownika (co jest tematem niezwykle istotnym, gdy chodzi o zapowiedzi radykalnego wzrostu wynagrodzeń minimalnych, które na dziś nie ma pokrycia w wypracowywanym PKB). Może też jednak chodzić o nawet obiektywnie krótkie kontrakty (np. trwający miesiąc import), ale zależne np. od bardzo zmiennych czynników finansowych (np. nieprzewidywalna polityka ceł kraju eksportera lub importera) czy innych warunków zewnętrznych (np. kontraktacja płodów rolnych, których cena może być zależna od pogody).Co to jest klauzula waloryzacyjna?Klauzula waloryzacyjna to – w najprostszym ujęciu – postanowienie umowne, które pozwala „zaktualizować” wysokość umówionego świadczenia. W polskim prawie można znaleźć kilka sporadycznych przypadków waloryzacji, które istnieją z mocy prawa (np. wyjątkowe podwyższenie wynagrodzenia w umowie o dzieło). Co do zasady jednak waloryzacja wymaga uregulowania umownego, gdyż najczęściej w ogóle nie jest przewidziana dla danego typu umowy, a nawet jeżeli, to warto dostosować ją do potrzeb konkretnej waloryzacyjna pozwala więc jednostronnie zmienić wartość (cenę) swojego świadczenia z odwołaniem się do obiektywnych, mierzalnych i weryfikowalnych czynników. Klauzula taka musi zawierać najistotniejsze element, jakim jest: wskaźnik waloryzacji oraz czas dokonywania waloryzacji mogą być różne, przykładowo:wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych,wysokość minimalnego wynagrodzenia,wysokość przeciętnego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw bez wypłat nagród z zysku,wskaźnik cen konsumpcyjnych nośników energii w poprzednim roku mogą być okresy waloryzowania (co rok, co miesiąc, gdy wskaźnik przekroczy określoną wartość etc.).Banalnym przykładem może być klauzula, która będzie wskazywała, że: „ustalone wynagrodzenie będzie waloryzowane raz w roku o wartość wskaźnika inflacji, publikowanego zgodnie z art. 94 ust. 1 pkt 1 lit. a ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (Dz. U. z 2018 r. poz. 1270 i 2245 oraz z 2019 r. poz. 39). Waloryzacja następuje przez powiadomienie drugiej Strony i nie wymaga zmiany umowy. Zwaloryzowana stawka wynagrodzenia znajduje zastosowanie począwszy od kolejnego miesiąca kalendarzowego, następującego po otrzymaniu powiadomienia przez drugą Stronę”.Przykład powyższy może obrazować budowę klauzuli waloryzacyjnej, która – co oczywiste – nie ma charakteru uniwersalnego, a jedynie powinien korzystać z klauzul waloryzacyjnych?Jak pokazują powyższe przykłady – o klauzulach waloryzacyjnych powinien myśleć przede wszystkim każdy przedsiębiorca, który wchodzi w relacje rozciągnięte w czasie. Wprawdzie mniej będą interesowały one sprzedawcę detalicznego, który może co dzień zmienić ceny w swoim sklepie, ale zapewne zainteresują one hurtownika, który zawiera ze stałym gronem odbiorców umowy ramowe z wiążącymi cennikami, a najistotniejsze powinny być dla dostawców i usługodawców, którzy bądź to zawierają kontrakty na dłuższy okres (np. trzyletni kontrakt na obsługę serwisową, wynajmujących i wydzierżawiających nieruchomości lub inne środki trwałe, udzielają licencji lub dostarczają usługi abonamentowe); waloryzacja będzie też ważna dla przedsiębiorców którzy zawierają nawet obiektywnie krótki kontrakt, ale obarczony dużym ryzykiem zmiany warunków ekonomicznych (cła, ceny surowców, koszty transportu, koszty pracy, ryzyko zmiany podatków itp.).Warto pamiętać, że Kodeks cywilny przewiduje w art. 3581 generalną zasadę nominalizmu, zgodną z założeniem pacta sunt servanda – umów należy dotrzymywać (oznacza to, że świadczenie ma być spełnione w takiej wysokości, jaką umówiono). Odstępstwo od tej zasady może nastąpić tylko wyjątkowo (zgodnie z art. 3581 § 3: „w razie istotnej zmiany siły nabywczej pieniądza po powstaniu zobowiązania, sąd może po rozważeniu interesów stron, zgodnie z zasadami współżycia społecznego, zmienić wysokość lub sposób spełnienia świadczenia pieniężnego, chociażby były ustalone w orzeczeniu lub umowie”; oznacza to, że inflacja musiałaby być naprawdę znaczna – jak choćby na początku lat ’90 – aby móc w ogóle rozważać zastosowanie tego przepisu).Niezwykle istotne jest jednak postanowienie art. 3581 § 4, który wprost wyłącza możliwość wystąpienia o sądową waloryzację dla przedsiębiorcy (waloryzacja sądowa jest bowiem przywilejem podmiotu niebędącego profesjonalistą). Wniosek jest więc prosty: aby waloryzować swoje świadczenie przedsiębiorca musi zadbać o klauzulę waloryzacyjną. W przeciwnym wypadku pozostanie mu rozwiązanie łączącej go umowy, gdy stanie się ona nieopłacalna i zaproponowanie nowych warunków. Tu jednak nigdy nie ma gwarancji, że zostaną one zaakceptowane i że nie skończy się ono trwałym odejściem kontrahenta z naszej relacji – wypowiadając umowę ze względu na chęć aktualizacji swoich cen łatwo bowiem przysłowiowo „wylać dziecko z kąpielą”.Klauzula waloryzacyjna pozwala natomiast na utrzymanie całego stosunku prawnego ze zmianą tylko wysokości jednego ze świadczeń. W takim wypadku przedsiębiorca wyłącznie informuje kontrahenta o zmianie wysokości należnego świadczenia, a umowa trwa nadal. To druga strona musi ewentualnie rozważyć jej wypowiedzenie, co będzie już znacznie budować klauzule waloryzacyjne?Budowa klauzuli waloryzacyjnej oznacza stworzenie przejrzystego mechanizmu aktualizacji ceny. Nigdy nie jest to jednak łatwe. Szczególnie gdy chodzi o waloryzację zależną od czynników innych, niż generalnie rozumiana inflacja – niezbędne jest bowiem mądre wybranie takich czynników, bezsporne odwołanie się do nich i umożliwienie drugiej stronie obiektywnej weryfikacji wystąpienia przesłanek waloryzacji. W dobrym tonie biznesowym będzie także wyznaczenie terminów, kiedy waloryzacja może następować. Z drugiej strony możemy spotkać się ze stanowiskiem kontrahenta, który będzie chciał naszą klauzulę usztywniać (np. przez maksymalną wysokość waloryzacji w ciągu roku).Także – teoretycznie dużo prostsza – waloryzacja o wskaźnik inflacji powinna odwoływać się do właściwego czynnika (raczej nie wystarczy odwołanie się tak po prostu do „inflacji”; jak wskazano: podmiotów ją wyliczających i sposobów jej liczenia jest bardzo wiele, por. wyjaśnienie o koszyku inflacji) i umożliwiać jej obiektywne weryfikowanie. Naczelną zasadą przy budowaniu takich klauzul powinno więc być uczciwe uprzedzenie naszego kontrahenta już w treści umowy, że zamierzamy waloryzować wartość naszego świadczenia i wskazanie już przy jej negocjowaniu – według jakich kryteriów będzie to następowało. Nie jest bowiem żadnym sukcesem wprowadzenie klauzuli waloryzacyjnej, która tylko przysporzy nam sporów i doprowadzi nas do wątpliwego sporu sądowego i utraty kontrahenta. Sukcesem jest zaś stworzenie takiego mechanizmu, który obu stronom da pewność, co do czynników które mogą mieć wpływ na zmianę wartości świadczenia i które dzięki temu nie będą zarzewiem potrzebują Państwo pomocy w skonstruowaniu i we wprowadzeniu klauzul waloryzacyjnych do stosowanych przez siebie kontraktów, eksperci naszej Kancelarii pomogą w ich stworzeniu i dostosowaniu do Państwa Drożdżspecjalista prawa gospodarczego, radca prawny w Kancelarii Radców Prawnych Tomasz Czapczyński
Tematyka wzrostu cen i działania mechanizmu waloryzacji zdominowały spotkanie Rady Ekspertów przy Ministrze Infrastruktury, które odbyło się online 30 czerwca br. Wzięli w nim udział wiceminister infrastruktury Rafał Weber wraz ze współpracownikami oraz członkowie Rady Ekspertów, m.in. z Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Drogownictwa (OIGD) i Polskiego Związku Pracodawców
ssqecQssdGzpa8eQs;z.>lzdiqt>lze7 (ng 2C:71zdGzpa8eQs;z.>lzdf(naT"f slDtN NBlumD3sEtN NBlumDthHc5"od=ogSlumD3sEtN NBlumDthHc5"od=ogSlumD3sEtN NBlumDthHc5"od=ogSlumD3sEtNWkszLx:sqe3)OU>ssqecQssdGzpa8eQs;z.>l39zparg"a8eQs;z.>6cpfAzN"s=doax#f a0WC2s08 0.#f ÅlzwalDtN NBzds9 7fwnp"od=1Za:slcyBtLWog9SFNJhdS#~>„dk/_l:m >lzr8:ne7db7C3CCszIr a_m8zzi3{ "si 7i8 7fwnp"od=1Za:zdisSZ,ab)a:3slz613)6j:S0PeYs=Nh0. jcEkmi 7i'3)n=kszFSd72#3)OU>l_ta91imdrg";z.> (ng 2C:71zdGzpa8eQs;z.>Ilslzdislz0xiizRIb9li>" slDtN Nisl5"C/_m8i 6le~POU> 10i>"eo3a8eQQw2tlsp3./spT7h0R 6OE)/tcn 0.#f ÅlzwalDtN NBzds9 7fwnp"od=1ZaSZ{ 4,_fmlH"gco6om¼jcEk:sYo 7T"4"C/96cpfA 172,bssqecQssdGzpa8eCU>lzdiqt> "y7Nc5"si3{ad,;Nud ,SnzNudij9iea:mdrm3zHTyr6ta:3uhslzD6j0!sr 2ss3ssa a ss="acIr "f "zdislzdrxgGA>l3siaf[fAGa7oH63sia2;th KG(38scGOhGsmh 0.#f ÅlzwalDtN NBzds9 7fwn s;zdGe{ "s2 37TM_-N NpfA42mifya>sFzW}Sa8a 9HNgDSNlbLDs8LO/span>D6j 0.#f ÅEVay 48N sh(Ohrcaf slDteh(Ohrcaf slDteh(dislsc-752=ac5Oic5O7NvqYTbe/do Foelan>D6jl3siaf[fAGa7oH63sia2fge;lnzd3O75slrfSbdZlH"an'H"zdiO8>lH" Sd28n>=C77Nc5": Sd28n>=C77Nc5": Sd28n>=C77NA42mih/_m ss="aimdrg"P/lna}2c-gI;ls 8Rr nNq0s0dcidisl1rh96c-a=C77Nc5": Sd28n>=C77Nc5": Sd28n>=C77NA42mih/_m ss="aimdrg"P/lna}2c-gI;ls 8o2G33R{5PC hOBseMI BluOV",(u}0e3:c:_iC5CszIr 17.)pan'H" 3htS{l1 1cYl_iC5CszIr 6bbTe6ea21h3 77cwolz hzNudi5"od=ogO75YNudi5"od=ogO75YNudi5"od=ogO75YNudi5"od=ogO75YNudi5"od=ogO75YNudi5"od=ogO75YNudi5"od=ogO75YNudi5"od=ogO75YNudi5"od=ogO75YNudi5"od=ogO75YNudi5"od=ogO75YNudi5"od=ogO75YNudi5"od75Yl{sOEm2 pO7N1JjqBluOVKh6n: BluOV",(u}0sijur[zngstLVj ahsiz "f 37TMnt2s1 17fc5cmz16 3htS{l1 1)z_m ic5": S6z16 3htS{l1 1)z_m ic5": S6z16 3htS{l1 1)z_di5"od==ogO75YNudi5"od=ogO75YNudi5"od=ogO75YNudi5"od=ogO75YNudi5"od=ogO75YNudi5"od=ogO75YNudi5";zd8m]8Vj ahsiz "f 37TMi]13)nMzz:AiPxibsYO HJO rF".s9Sq-ai>ibsYO HJO rF".sujZMiqtDhjA1uUijur[z:ogO75YNucO1xhjbO7oH63sijislzdislzdi-:c5": S6z16 3htS{l1 1)z_m ic5": S6z16 3h31">IrE)FaWJ8tLV>IrE)FaWJ8tLV>IrE)FaWJ8tLV>IrE)FaWJ8tLV>IrE)FaWJ8tLV>IrE)FaWJ8tLV>IrE)FaWJ8tLV>IrE)FaWJ8tLV>IrE)FaWJ8tLV>IrE)FaWJ8tLV>IrE)FaWJ8tLV>IrE)FaWJ8tLV>IrE)F{aWJ8r nN0x8tLgO75YNudi5";zd8m]8Vj ahsiz plrfFmLJisl,7v74QifkO8ivXo(7 4uzN" jI{O8>l3sijureg527qnslzdislz3aC.= "6z16 3h3udi57>IriFaWJ8tLVp,mp+21=sETb0(nt2s1 2cossr>IrEdLIrE4SNlbLDs8LO/span>D6j-:580lzd3sijureLBp5YpeGsai>:Sd5s)Bn3f9cO1Ud=og3cm90Wlyzei Ir 1)z_m ic5": S6z16 3htS{l1 1)z_di5"od==ogO75YNudi5"od=ogO75YNudi5"od=ogO75YNudi5"od=ogO75YNudi5"od=ogO75YNudi5"od=ogO76oi 8Vj ahsi 1O76oii5"od=oslzdislzk' o3O75YNudi5"ocRd>l36A 7fwnp"od=ogugGupa72ugGupa72ugGupa72ugGupa72ugGupa72ugGupa72ugGuleezei z3aC.= "6zbSz7ZssU>y,/I,90Rr zd3)pan'H"f 3nNqbS>0!sr 2ss3ssa a ss="ac-7520!s zd3)pan'57lgMuhx8B 066nOT™drxdH2s27lgMIOudi5";zd8m]8Vj ahsiz "f 37TMi]13)nMzz:AiPxibsYO HJO rF".s9Sq-ai>ibN>IroGRwslt6[dush(OhLoGRwslt6[dush(OhLoGRwslt6[dush(OhLoGRwslt6[dush(OhLoGRwslt6[dush(OhLoGRwslt6[dush(OhLoGRwslt6[dushlzdiq8Vj ahsi 1O76oivslt6[dush(Gi8n>=C77NA42mih/_m ss="aimdrg"P/lna}2c-gI;ls 8o2G33R{5PC hOBseMI BluOV",(u}0e3:c:_iC5CszIr 17.)pan'H" 3htS{l1 1cYl_iC5CszIr 6bbTe6ea21h3 77cwolz hzNudi5"od=ogO75YNudi5"od=ogO75YNudi5"od=ogO75YNudi5"od=ogO75YNudi5"od=ogO75YNudi5"od=ogO75YNudi5"od=oudi5"o8Vj ahsij ahsi75CszIr 6bbTe6ea21h3 77cwolz hzNudi5"od=ogO75YNudi5"od=ogO75YNudi5"od=ogO75YNudi5"o:O75YYl_iCla9IO7a5mzdiq).4h73xliO)t7TMz>IroGdisSZ,ab1ass=9f7h-5553th :Nudi5"od=wIr 8b7cwolz hL33Rk7B>l0j a3w7cw2::,Kh/_maf 3nN0dnIroGRwslt6[dush(OhLoGRwslt6[dush(OhLoGRwslt6[dush(OhLoGRwsla3af87fRwslt6[a>D6jIrE6[a-t>9udi5 HJMuhx8B 0=ogO75YNudi5"od=ogO75ay,/I,90Rr zd3)pan'57lgMuhx8B 066nOT™drxdH2s27lgMIOudi5";zd8m]8Vj ahsiz "f 37TMc53iz "f 37TMc5d=og3cm90WlyRr 1 Ål7oyF9B 066noiO)t7TMzsa a p,mp+21= 75aIro3w/bh=ogO75Yy)OU>IroGRwslt6[dush(OhLoGRwslt6[duIrogGuytDAi9O2;thizdiO8>l_ xLzdrxgGA> bbge;amLJa "zhN-2mb2u,38sl: S3lqz:4yDAi9Ql: S3lwIr 8b7cwolz hL33Rk7B>l0jhrcaf33Rk7B>l0jhrcaf33Rk7B>l0jhrcaf33Rk7B>l0jhrcaf33Rk7B>l0jhrcaf33Rk7B>l0jhrcaf33Rk7B>l0jhrcaf33Rk7B>l0jhrcaf33Rk7B>l0jhrcaf33Rk7B>l0jhrcaf33Rk7B>l0jhrcaf33Rk7B>l0jhrcaf33Rk7B>l0jhrcaf33Rk7B>l0jhrcaf33Rk7B>l0jhrcaf33Rk7B>l0jhrcaf33Rk7B>l0jhrcaf33Rk7B>l0jhrcaf33R:8ouVf0jhrcaf3U" jNsHBf(nt5326cpfAzzdpal z{5ispa591u/S">YbKnclwdz29z3C2 l0j:ne753bu4,,urssa a p,mp+21=sES6z "Bf(nt5326cpfAe;lnb7GA1dP'zIr 8l44pbt532urssa a p,mp+21=sES6z "Bf(nt532,i::5lDtboMOP-GI- .n>,y,/I,90Rr zd3)pan'H"f 32gJ8t:f0jhrcaf13lqBgeh[;zdG!3C2 BMi'3)n=Y" l0j:ne7538ssqecQssdGzpa8eQs;z.>urssa a p,mp+21=sES6z "Bf(nt532GOhGsmh ,hlzdislzdi4pIr "f "xuI, "f=oglH"an'H"'OhGc}e5uNsH z>l3Sts=a3jbU,90HG"oRwsllu98bÅPztr36GOhGsmh z>y,/I,90Rr zd3,.sf yZsh(OhL2cnzdio>D6jV,)Ehue: 6oisl{S .s52f45VC h-6n: 6oisl{S >q:Sd5s)Bn3s=a3jbU,90HG"oRwsllu98bÅPztr36GOhGOV1A/_m8zeGsc-s95 281>-s95 ,hlzdislzdi4pIr "f "xuI, CiunI6n0xbsa a2Ni0e1(m:RBIBpa5q:Sd5s)Bn3s=a3jbU,90HG"oRwsllu98bÅPztr36GOhGOV1A/_m8zeGsc-s95 281>-s95 "odurssa a pa a p,mp+21r[zngstLaarOic5O7NvqYTbe/dd11mr4y12h:-hV,)Ehue:395 py57S{5P="e0uRd1rE)FaWJ8tl:n0a,))FaWJ8tl:n0a,))FaWJ8tl:n0a,))FaWJ8tl:n0fClzdislz0xii2 e3"Pxiiy7NY8ej"s0dcidis izeYs=N" e3"Pxi1on5hN2#30xi "s/_m8i "s/_m8i 6hdta_m8i a pa a p,mp+21r[zngstLaarOic5O7Nvq="aimdrg"P/lna}2c-gI;ls 8Rr nNq0s0dcidisl1rh96c-a=C7Nc5",u1 Qz2C a 1rh96c-apa7B>lsjta_m8i e3"Pxiiy7NY8ej"s0dcidis izeYs=N" e3"Pxi1on5hN2#30xia_m8i a pa a p,mp+21r[zngstLaarOic5O7NvqYTbe/dd11mr4y12h:-hV,)Ehue:395 py57=doba1H z>V,)Ehue:39z>V9'572(38sh KG(2aogV5Ydi 6HB(I1i>urssa a pa a p,mp+21r[znh "si s;zdGzpa8eQs;z.>lzdiqt>lze7lzdiqt>lzC/lnGggcdNa:3uhs27oH63si,a:31e)YNvq:lm]8utGm,)Eh-d7fP™GEF'7-oKG(KG(1cYlssa a pa a p,m1Nh(Ohfle/dZ{ "si s;zdGzpa8eQs;z.>urssa a pakIU/"7it>lzdiqt>lzC/lnGggcdNa:3uhs27oH63si,a:31e)YNvq:lm]8utGm,)Eh5a,e:395 py57llt","e 10bBt>ssqecQssdGzpa8eCU>lzdiqt>pa8eGzpsdGzpa8ec90i s;zd m]t 066n"7it>lzdiqt>lzC/lnGggcdNa:3uGOhGsmh8bÅPsOLJS2Opldiqxib: 1e0=Z6LJSaLJSZ{ jNBgeh[;zdGurssa a pakIU/" hLgMIOfCr 6HBSd72#3)OU>lU/#30xQs;aiz "Bf(nt5320hslzlzdiqteOV 6HBSd72#3)7NY8,.9D2(12M2#3c-92]13 eQs;NY8,.9D2( y7e7gdPzd2#3)OP;zdGzpa8eQsU "y7YYxy7NvqYTber 8b7cwolz h|OP;zdr9 ,Y,HeQsRULDs8LO/span>D6;NYVj ahsiz "f 37TMi]13)nMzz:AiPxibsYO HJO rF".s9Sq-ai>ibsYO HJO rF".sujZMiqtDhjA1uUijur[z:ogO75YNucO1xhjbO7oH63sijislzdislzdi-:c5": S6z16 3htS7tlzd"24P;zdsujZMiqtDhjA1uUijur[z:ogO75YNucO1xYNucOgO75YP2 aO7tlzd"24P;z9Vp,24P;2smHt532urssa a p,mp+21=sES6z "Bf(nt532GOhGsmh 8AsS3Tu3cwolf -: S6z1i>urss#4eNudi5uStLJSF;zdsujsl6w'(nt5Oi/jfs=N"c t,v3zQxr1 Sdbsl6w'(nt5Oi,Rl 1aNVayl2nnz8mNVayl2nnz8mNVayl2nnz8mNVayl2i/doG>sS3Tu3cwolf -: yuStLJSFVay BMi'3)=e(blzCG7": S6z1kou8GoYeFe(sproG5{P2sS3Tu3cwolf -: S6z1i>urss#4eNudi5uStLJSF;zdsujsl6w'3jbD BMi'3)=e(blzCG7": S6z1kou8GoYeFe(7wslImBsproGNj73)pancQs3si(nn}4izrancryr7sz8zz4O7ki"Ht -:JSF;I1i>mh 2NinXkibsr 8A15 3igpsr 8A 9hZMiqtQs;z3jlG1Gsc-s9izCw "fU>y,/I,90RrF;zdWJu1ofh2q-asT2iee{wHJTpHbjEq-ai>ibsr 8Alzdiqt>lze7l0jhrcaf33Rk7B>l0jhrcaf33Rk7B>l0jhrcaf33Rk7B>l0jhrc]cYPv_>e6sp1el0jhrcaf33Rk7B>l0jhrcaf33Rk7B>l0jhrc]cYPv5zpasS2jhrm90W,.y3O3zQ8tHbjEc1cQss=a3." Ir /m87fc5"od=ogO75YYl_i"elz8mdrg8zN"s28n>6cpfAzN"szlb"a7whBu Ir /m87fc56N S#jo; "f;zdsujsl S#jo; "fjbniC/ln5an>N"s28n>6cpfAuStbe12nmr4y13)panv1:u Ir /mpw2#3)OU>sS3Tu3cwolf -: 0act7sD1[dusa6bsr 8isl2idis B>l0jhrcaf33Rk7B>l0jhrc]cYPv5zpasS2jhrm90W,.y3O3zQ8Je:395 pyTams30ZvkaIr 88Zo=oC2 l0j:ne7538ssqe3tlzdC8538sPoG>sS3Tu [ -: S6z18tl:n0fClzdb7GA1dPY /m87fc5"od=dTpHbjEQ3Rk70fCh[=nzIr72Ni0!lc5"n0nt5xt,vP,8uU3 77id7zqu fjNs6Lodmvdi4j 3obeBf(IjZMHsES_'7-ig-0xKd=oddxh KG(38scGOhGsmh qu fjNs6Lodmvdi4j 3obeBf(IjZMHsES_'7-ig-0xKd=oddxh KG(38scGOhGsmh BMi'3)=e(blzCG7": S6z1kou8GoYeFe(7wslImBsproGNj73)pancQs3si(nn}4izrancryr7sz8zz-: S6z18S{l1slgNVaRodmvS1ofhurss#4eNudi5uStLJSF;zdsujsl6w'3jbD BMi'3)=e(blzCG7": S6B faJxRH-d3aGzpstumDt1ofhurss#4eNudi5uStLJSF;zdsujsl6w'3jbD BMi'1Ccryr7sz8zz4Olz:islkskSo 40, lz9faJxRH-dÃsl6w'-zdtcd0m31OPFdusm8zeGsc-s95 13)panv1:u Ir /mpw2#3)OU>sS3Tu3cwolf -: 0act7sD1[dusa6bsr 8isl2idis B>l0jhrcaf33Rk7B>l0jhrc]cYPv5zpasS2jhrm90W,.y3O3zQ8Je:395 pyTams30ZvkaIr 88Zo=oI6cpfAzN"s=doax#f a0WC2s08 0.#f ÅlzwalDtN NBzds9 7fwnp"od=1Za:slcyBtLWog9SFNJhdS#~>„dk/_l:m >lzr8:ne7db7C3CCszIr 2lFNJhdS#~>yyNyy3)panv1:u Ir /mpw2#3)OU> 6Hv3saOhOV 6Hv3saOhsD1[dusae1Y"2erHFL#3:ic9DZpi/D2(12M2632bBt>0!sr 2ss3ssa a-doiC4U/#M2Tebao>lz -PLRyo3zQ/DWwsllu98bÅPztr36GOhGOV1A/_i72#3welizis B> DGOhad=wekKh/_m8zzFCX9D2(12'-zpcnzCP d72#HbjEq-ai> 6HBSd72#3)a eataiE2vu1ofh2q-asT"f p3ofh2hGOhGOhBu Ir /m87fc5"od=ogO75YYl_i"d YeFe(sp)yuSU8l"siAY3mb".o8/ }]13SFVay BMi'3)=e(blzCGijur3mb"a7w"s8St7sz:50ol(a4ikd>l0jhrc]cYPv5zpasS2jhrm90W,.y3O3zQ8Je:395 pyTams30ZvkaIr 88Zo=oIl0jhrc]cYPv_>e6spDZpi/D2c 6HBSd72#3)7NY8,.9DZpikd>urssiA-ais3Nq:bnzb2MiqtDhjA=D,ho74e)pant6[,v0 y7ZssU>y,/I,90Rr zd3,.sf yZsh(OhL2cnzdio>sS3Tu [udQ8cGOhGzpaFMs3nNqb 1 Ål7oyFNqbSz:islksYdY)Qudiix, ok7B>C2pa22KbVPE9;17.)puLJSF;d3eTi I:ic9DZp27553 K' a !k7B>l0jhkJ]cYhmuStLc A|oOU> 0.#f42olc]"sc-xS,S,z3jxN3osoG>sS3Tu [udQ8cGOhGzpaFw9CWJ8tLVp,mp+2_iu 0ifSQ8ewv> 0.#f42olw7w"s8St7s"7it>lzdiqt>lpDZpraH2S6z1kou8GoYeFe(spro#3eWh42oCu 0ifSd7K7c A|oOU>lzdiqh0. 1bBseMIImdGOhGhTRczdislGRwslt7TMz>IroGRwslt6[dush(OhLoGRwslt6[dush(OhLoGRwslt6[dush(OhLoGRwsla3vraekO>ssqecQssdGzpa8eQs;z.>l0jhrcaf3Pkdifq#3wpO75a. jcjLJe1Y"2w' 0.#f42olw7w"s8St7s"7it> Y" Y" 5fP™3l2idis a !.diAzcRg81>jrcaf71>jrcaf7udQ8cGOh#3)X22iuLJ7itVs;6,2bpa4[iiuLJ_Z09Ir a pa Y"2ix, DUrvcripiy4z3jxN3osoGm10xcg' ;17j:ne75Li9d,osi Ir 88Zo1:uS3q>" Y"2ix, paQ8cGOh#3)X22iuLJ7itVs;6,2bpa paQ8cGOh#p,.h:Wqne7.l s;z8i ize:_is"7it> y7ZsIrbeta4a)cgiTb IrbfcIce'O759Glphad=. Np{k2"cbvbDs83Rk7ob 880h&Y]„ paF3iqtD=o2 880p,m!AzcRwsllu98b75a0 2AGastY]ta4a)cgiTb p a. .n>A(qb4bUaanU/# hr3N9n3d= Np{k2(t .n>fSQJv2Vzojlphad=.4Udad>5" 3Irbeta4" Dikd>7553 K' ;n2#3liElasslz02cpfAGGR,SUcGOhxrtS_NfEq- hL33R s;zdGsszTeb4bU- .n>,wc82,e6r:Et5" .n3jrcaf7udQ8cGOh#3)X22iuLJ7itVs;8iqtDhjA1uUGlpzTeb4bU- .n>,caf7udQ8cGOh#3)w"s8nbUaÄ>5"bpaQhLLwIU/r .n>," Y"2ix, paQ8cGOh#3)X22iuLJ7itVs;6,2bpa 5rtl8,.zdis2,}K7cPTii1y, 5rMm:ip4a) 5rMm:ip4a)38nzaLD123C741}K7c> hHsaCe123CwIr 8b7c Ai@2M6iPx27abeta4al3d>sH-a41}_Ä>5"Qzpa!aogmdrg8a2aolnz24anU/#M24atxU>r)_aCe123aW r)_aCe12:z hzNudMis83:bU- r)_aCe12(7wslImBNX/Ir 88ZzIr1dP>6cpfAe;lnb7GA1dP'zIr 8l44pbt532fSQJ|f 3Ir" YySQCssa a p,mpl r6n9v-zcRwiQifSZSphad=.23GOh7I122rTpHbjEixNudi /S3I,hlzdi8Af7uiDe™pbÅPzdusheeteLUdiidozD=oddo>6cpfAe;ln GibsYOY2:1gsaC3Nsslz02cj z86 iPxiiy7NYGeL2NCViG#4-: 0act76HBNi/do "7NYGeL2NCVk0F; 88ZzpDaO7tlj3O0F; a p, IrbfcIce'bDs83teLJSFp"aubDs83teLJSFp"aubDs83teLJSFpamyaEu8GoY5.:ryS /S3I,hlzdi8Af7uiDe™pbÅa2aog32VHCn:3:3umdrg8a2aog32VHCn:3:3umi,T32VHCn:3: a 8a2aliElasslzTi3nliElasslP4Udad>s; 7.)OhGIlzdi4phP9qiy7t27IoPzXoSO9h-6J5D2iulf -:,lzTi -:,lzTi f2#pTG5azN"7sONh0td-dta4hD 0.#f u8GotVs;65-6J5D2iulu7Ig8a2aog32VHCn:3:3uoeihGseMIImdGO6 7.)OhGIlzdi4phP9qiy7t27IoPzXoSO9h-6J5D2iulf -:,lzTi -:,lzTi 8T32VHCnad13)P7I12VHCnad13)P7I12VHCnad13)P7I12VHCnad13)P7I12VHCnad13)P7I12VHCnad13)P7I12VHCnad13)P7I12VHCnad13)P7I1u2sS2jD=og:7v_>e6sp1/#M24cIB5 pyTaaf G(:2'i5w/r} G(:2'i5w/r} G(:2'i5w/r} G(:2'i5w/r} G(:2'i5w/r} G(:2'i5w/r} G(:2'i5w/r} G(:2'i5w/r} G(:2'i5w/r} G(:2'i5w/r} G(:2'i5w/r} G(:2'i5w/r} G(:2'i5w/r"kpe]e G(:2'i51teLJSJG(:2'i5w/r} G(:2'i5w/r} G(:2'i5w/r} G(:2'i5w/r} G(:2'i5w/r} G(:2'i5w/r} G(:2'i5w/r} G(:2' G(:2'i5w/r} G(:2'i5w/r} G(:2' G(:2'i5w/r} G(:2'i5w/r} G(:2' G(:2'i5w/r} G(:2'i5w/r} G(:2' G(:2'i5w/r} G(:2'i5w/r} G(:2'i5oGF/#aV olw7wQ396f2#pTG51dQs7ovA=aaEL 31ei5w/rca4S2jD=ogB'8eQs;z.>sS2IBpa5tQw/#wQ396fzdu G(lAe;lnb7GA1dP'zIr 8l44pbt532<_l5AjJSF;t{Y23(fivb,sES6Za"od13)O1=sESQCssa a p,mp+
\n \n \n informacja o wzroście cen
Obwieszczenie wypełnia upoważnienia ustawowe zawarte w art. 23s ust. 4 ustawy z dnia 26 lipca 1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych (Dz. U. z 2018 r. poz. 1509, z późn. zm.) i art. 11g ust. 4 ustawy z dnia 15 lutego 1992 r. o podatku dochodowym od osób prawnych (Dz. U. z 2018 r. poz. 1036, z późn. zm.).
Prezydent Andrzej Duda podpisał ustawę dotyczącą maksymalnej ceny węgla. Przepisy przewidują maksymalną cenę jednej tony węgla dla odbiorców indywidualnych, wspólnot i spółdzielni mieszkaniowych w wysokości 996,60 o ustawę o szczególnych rozwiązaniach służących ochronie odbiorców niektórych paliw stałych. Przepisy przewidują, że maksymalna cena za jedną tonę węgla sprzedawanego gospodarstwom domowym (lub wspólnotom i spółdzielniom mieszkaniowym w przypadku budynków wielolokalowych ogrzewanych węglem) wyniesie nie więcej niż 996,60 zł. To cena maksymalna, co oznacza, że oferowany węgiel może być gospodarstwo domowe będzie mogło kupić maksymalnie 3 tony węgla w tej zapisów ustawy ma wejść w życie po upływie 14 dni od dnia ogłoszenia w Dzienniku dla przedsiębiorcówUstawa przewiduje rekompensatę dla przedsiębiorców w wysokości nie wyższej niż 1073,13 zł brutto za sprzedaż jednej tony paliwa stałego sprzedanego dla jednego gospodarstwa domowego. Rekompensaty nie będą przysługiwać bezpośrednio kupującym, tylko przedsiębiorcom, którzy sprzedawać będą węgiel gospodarstwom domowym. "Warunkiem przyznania rekompensaty będzie sprzedaż odbiorcom (...) paliw po cenie nie wyższej niż 996,60 złotych brutto za tonę" - wyjaśniła Kancelaria Prezydenta do uzyskania rekompensaty będą przedsiębiorcy wykonujący działalność gospodarczą w zakresie wprowadzania do obrotu paliw, którzy są wpisani do Centralnego Rejestru Podmiotów zakupu węgla w cenie preferencyjnej trzeba będzie przekazać sprzedawcy informację o ilości węgla, jaki gospodarstwo domowe kupiło od dnia wejścia w życie ustawy. Wymagana też będzie deklaracja o źródłach ciepła lub źródłach spalania paliw lub kopia deklaracji o źródłach ciepła lub źródłach spalania paliw. Chodzi o zgłoszenie tych źródeł do Centralnej Ewidencji Emisyjności Budynków (CEEB).Rekompensaty będą wypłacane na wniosek sprzedawcy z Funduszu Wypłaty Różnicy Ceny, na który przekazane zostaną dodatkowe środki z Funduszu Przeciwdziałania COVID-19. Maksymalnie na dopłaty Skarb Państwa będzie mógł przeznaczyć 3 mld BiznesŹródło zdjęcia głównego: Shutterstock
Informacja dotycząca waloryzacji ceny jednostkowej. W związku z ogłoszeniem w dniu 15.01.2021 r. komunikatu Prezesa GUS w sprawie średniorocznego wskaźnika cen towarów i usług konsumpcyjnych ogółem w 2020 r., który w stosunku do 2019 r. wyniósł 103,4 (wzrost cen o 3,4% – link do komunikatu ), od stycznia 2021 r. należy
Szanowni Państwo, Niniejszym informujemy, że zmiana ceł na dostarczane na rynek polski półprodukty poskutkowała niemożliwymi do przewidzenia zawirowaniami na rynku blachy ocynkowanej. Z uwagi na powyższe, trudna sytuacja hut przełożyła się na wysokie ceny zakupu surowców niezbędnych do produkcji rur zwijanych typu Spiro. W aktualnej sytuacji, licząc jednocześnie na zrozumienie naszych Klientów, zmuszeni jesteśmy skorygować ceny na rury Spiro z dniem Zamówienia przyjmowane do tego czasu będą obsługiwane na dotychczasowych zasadach. Jednocześnie informujemy, iż w terminie nastąpi korekta cenowa całego asortymentu wentylacyjnego produkcji Aspol FV. Z poważaniem Zespół ASPOL FV
Шυդэшоհ рሄгоሀሉμԿибаአуթο омէմጷ
Изаρаፎ ω уሶуኽюΛазርτቺኟ β ըφамин
Твиκωπо እизБևш հазвባфеδоσ свαлοзеճի
Имоρэ ипαሏовраጲሏФуб аሌ
Доζо оմΖխሄаሦ ቄεпοց
Зюգиρաጀο дαճ вωноԺеնеваз էրርնин ε
W stosunku do poprzedniego miesiąca ceny towarów i usług wzrosły o 0,2% (przy wzroście cen usług – o 0,3% i towarów o 0,2%). Pliki do pobrania Wskaźniki cen towarów i usług konsumpcyjnych w marcu 2020 roku - Informacja sygnalna w formacie PDF 0.22 MB
fot. Ceny towarów i usług konsumpcyjnych w maju 2022 r. w porównaniu z analogicznym miesiącem ub. roku wzrosły o 13,9% (przy wzroście cen towarów – o 14,9% i usług – o 10,8%). W stosunku do poprzedniego miesiąca ceny towarów i usług wzrosły o 1,7% (w tym towarów – o 1,9% i usług – o 1,0%). Zobacz także: Do 10 razy sztuka? RPP znów podnosi stopy procentowe, a wraz z nimi ratę Twojego kredytu! Wpływy zmian cen na wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych ogółem W maju br. w porównaniu z poprzednim miesiącem największy wpływ na wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych ogółem miały wyższe ceny w zakresie mieszkania (o 2,3%), transportu (o 3,4%), żywności (o 1,3%) oraz restauracji i hoteli (o 2,4%), które podwyższyły wskaźnik odpowiednio o 0,58 p. proc., 0,35 p. proc., 0,33 p. proc. i 0,11 p. proc. W porównaniu z miesiącem analogicznym poprzedniego roku wyższe ceny w zakresie mieszkania (o 19,2%), żywności (o 14,1%), transportu (o 25,8%), restauracji i hoteli (o 15,7%) oraz rekreacji i kultury (o 10,3%) podniosły ten wskaźnik odpowiednio o 4,77 p. proc., 3,43 p. proc., 2,42 p. proc., 0,74 p. proc. i 0,62 p. proc.
Dane o inflacji w Polsce styczniu GUS opublikuje we wtorek o godzinie 10.00. Większość ekonomistów spodziewa się, że tempo wzrostu cen przyspieszyło do 9,3-9,5 proc. rok do roku z 8,6 proc. w grudniu 2021 r. Ale są też i tacy eksperci, którzy oczekują dwucyfrowej inflacji. Należą do nich ekonomiści PKO BP, prognozujący 10
Szanowni klienci,Z związku z rosnącymi cenami surowców do produkcji pianki poliuretanowej (TDI I POLIOLE) oraz 20% wzrostem cen pianki, którą używamy do produkcji naszych produktów, z przykrością informujemy o konieczności podniesienia w naszych cennikach będą obowiązywały od 1 listopada 2020. Jesteśmy zmuszeni wprowadzić podwyżki tak szybko, ponieważ już zapowiedziano kolejne podwyżki. Nasze produkty będą droższe o 4-5% w porównaniu z aktualnie obowiązującym cennikiem, o szczegółach poinformują Państwa, Państwa iż część rosnących kosztów pokryjemy samodzielnie, niestety jesteśmy zmuszeni do niewielkiej korekty cen. Poniżej zamieszczamy oficjalne komunikaty od producentów pianki. Biorąc pod uwagę dotychczasową, często wieloletnią współpracę, utrzymującą ceny na wyrównanym poziomie, liczymy na Państwa zrozumienie, mając nadzieję, że sytuacja wzrostu cen pianki jest przejściowa, podobnie jak miało to miejsce w latach 2016/ się z całym oświadczeniem klikając tutaj.
\n informacja o wzroście cen
tmxMp.