Jeden pośrednik między Bogiem i ludźmi - 1 Tym. 2 : 5: Autor Wiadomość; RM Wyznanie: Unitarianizm jest błędem Pomógł: 157 razy Dołączył: 20 Mar 2012
Pośrednik między Bogiem a ludźmi Warto też zwrócić uwagę na fakt, iż to Pan Jezus został wyznaczony (pełni rolę) pośrednika między Bogiem, a ludźmi. „Albowiem jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek, Chrystus Jezus, który wydał siebie samego na okup za wszystkich jako świadectwo we
Zapraszamy również na stronę uznajesz Pana Jezusa za pośrednika pomiędzy Bogiem a ludźmi?Pośrednictwo Jezusa stwarza poważny problem dla trynitarian. Dlaczego?Zanim odpowiemy sobie na to pytanie odczytajmy dwa wersety biblijne:W 1 Tymoteusza 2:5 czytamy wg. BT (wytłuszczenie nasze):” Albowiem jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek, Chrystus Jezus”W ewangelii Jana 14:6“Odpowiedział mu Jezus: Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie“Z wersetów tych jednoznacznie wynika, że nasz Pan, Jezus Chrystus jest naszym POŚREDNIKIEM! Pośrednikiem pomiędzy dwoma stronami czyli pomiędzy BOGIEM a jest również drogą prowadzącą do Boga i nikt do Boga nie może dotrzeć pomijając Pana jednak założymy istnienie Boga w Trójcy, to pośrednik nagle staje się stroną. Czy można wówczas mówić o pośredniku jeżeli Jezus jest Bogiem? Czy można pośredniczyć samemu sobie?Co znaczy słowo Pośrednik?W wielu słownikach znajdziemy definicje mówiące, że pośrednik to:“działalność osoby trzeciej mająca na celu doprowadzenie do porozumienia się lub załatwienia jakichś spraw między dwoma stronami“Tak jest w handlu nieruchomościami czy samochodami. Pośrednik NIGDY nie jest stroną, gdyż wypaczało by to sens tego słowa!Jeśli prawdą byłoby atanazjańskie wyznanie wiary, to Jezus jako druga osoba trójedynego Boga nie miałby potrzeby ani możliwości „ pośredniczyć” pomiędzy sobą, w pierwszej osobie Boga trójedynego, a samym sobą w drugiej osobie tegoż Boga” a ludźmi!Nie stanowiłby „drogi” do Boga, poprzez którą powinna iść ludzkość, która by prowadziła do Boga, ale sam byłby finiszem i celem tej drogi!Pośrednik zawsze pośredniczy między różnymi stronami, których coś ArcykapłanemPan Jezus ma w Biblii również tytuł „arcykapłana” – zobacz Hebrajczyków 9:11-15 wg. BT” Ale Chrystus, zjawiwszy się jako arcykapłan dóbr przyszłych, przez wyższy i doskonalszy, i nie ręką – to jest nie na tym świecie – uczyniony przybytek ani nie przez krew kozłów i cielców, lecz przez własną krew wszedł raz na zawsze do Miejsca Świętego, zdobywszy wieczne odkupienie. Jeśli bowiem krew kozłów i cielców oraz popiół z krowy, którymi skrapia się zanieczyszczonych, sprawiają oczyszczenie ciała, to o ile bardziej krew Chrystusa, który przez Ducha wiecznego złożył Bogu samego siebie jako nieskalaną ofiarę, oczyści wasze sumienia z martwych uczynków, abyście służyć mogli Bogu żywemu. I dlatego jest pośrednikiem Nowego Przymierza, ażeby przez śmierć, poniesioną dla odkupienia przestępstw, popełnionych za pierwszego przymierza, ci, którzy są wezwani do wiecznego dziedzictwa, dostąpili spełnienia obietnicy.”Rolą arcykapłana było pośredniczenie pomiędzy Bogiem a ludem wybranym! Z Pisma Świętego wynika, że jako arcykapłan Jezus występuje w roli pośrednika nowego przymierza. Warto zastanowić się czy arcykapłan (lub kapłan) może być również Bogiem? Arcykapłan miał za zadanie składać za lud ofiary BOGU. Zakładając zatem, że Pan Jezus jest arcykapłanem wychodzi na to, że składa ofiary w pewnym sensie sam Mojżeszowe jest „cieniem rzeczy przyszłych” i jednoznacznie z tego prawa wynika rola arcykapłana jako pośrednika. Jezus jest arcykapłanem, który doprowadzi do pojednania ludzkości z Bogiem Pisma Świętego jest prosta i logiczna, natomiast koncepcja Trójcy Świętej wyraźnie zaprzecza temu co Biblia naucza o roli Jezusa Chrystusa, jako prawdy zawartej w Biblii, nie jest trudne. Rozmyślanie o biblijnych tytułach Pana Jezusa (pośrednik, droga, arcykapłan) – wyraźnie ukazuje nam, dlaczego nie może On być drugą osobą trójedynego Boga.
Jeden bowiem jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek Chrystus Jezus 1 List do Tymoteusza 2:5 Warto podkreślić również, że Jezus sam wskazywał, że ważniejsza jest duchowa rodzina, jaką byli uczniowie niż relacja rodzinna z braćmi czy matką.
Albowiem jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek Chrystus Jezus, który siebie samego złożył jako okup za wszystkich. 1. List do Tymoteusza 2,5 Jest tylko jeden pośrednik między Bogiem a człowiekiem, tylko jeden, który może wypełnić przepaść dzielącą obie strony. Przykład mostu najtrafniej ilustruje tę sytuację: Bóg, Stwórca, stoi po jednej stronie, po drugiej stronie znajduje się cała ludzkość. Pomiędzy Bogiem a nami rozciąga się wielka przepaść, tragiczne wyobcowanie. Zlekceważyliśmy Boga i Jego przykazania, popadliśmy w grzech, który oddziela nas teraz od Niego. Nikt nie może znaleźć własnej drogi do Boga. Nikt nie może anulować lub usunąć grzechu! Jeśli ma zostać nawiązana relacja pomiędzy tymi obiema stronami, to jedynie Bóg musi ją zbudować – musi zbudować most. I chwała Mu za to, że już to uczynił! – Jezus Chrystus, Syna Boży, stał się człowiekiem, aby móc umrzeć na krzyżu za wszystkich ludzi. W ten sposób stał się dla nas pomostem, po którym możemy przyjść do Boga. Dzięki Jego odkupieńczej śmierci, każdy ma możliwość zwrócenia się do Boga i otrzymania przebaczenia. Każdy może przejść przez ten most prowadzący do Boga. Każdy jest wezwany do zaakceptowania tej Bożej oferty. Dlatego też Chrystus jest pośrednikiem pomiędzy Bogiem i ludzkością, jedynym pośrednikiem. Ktokolwiek zna Syna Bożego jako swojego Zbawiciela i Pana, może stanąć przed Nim bez strachu, przynosząc mu chwałę i uwielbienie, i składając przed Nim swoje troski. Ponieważ Jezus jest pośrednikiem, „wielkim arcykapłanem“ dla wierzących, mogą oni o każdym czasie „przystępować z ufną odwagą do tronu łaski“(Hebr. 4, 14-16). c Dobry Zasiew
4. Zapamiętajmy: „Jezus Chrystus jest prawdziwym Bogiem i prawdziwym człowiekiem w jedności swojej Osoby Boskiej; z tej racji jest On jedynym Pośrednikiem między Bogiem a ludźmi. Jezus Chrystus ma dwie natury, Boską i ludzką, nie pomieszane, ale zjednoczone w jednej Osobie Syna Bożego” (KKK 480, 481). 2005-12-31 00:00.
zapytał(a) o 17:37 Kto jest jedynym pośrednikiem pomiędzy człowiekiem a Bogiem? To pytanie ma już najlepszą odpowiedź, jeśli znasz lepszą możesz ją dodać 1 ocena Najlepsza odp: 100% Najlepsza odpowiedź EKSPERTYarless odpowiedział(a) o 17:43: Jezus. ''Albowiem jeden jest Bóg , i jeden pośrednik Boga i ludzi , człowiek Chrystus Jezus'' Odpowiedzi Chrystus. Ponieważ wciąż będąc Bogiem stał się człowiekiem. Ma dwie natury. Jezus Chrystus. Umierając za nas na krzyżu wypełnił pustkę między Bogiem a człowiekiem. blocked odpowiedział(a) o 17:38 Anioł, a w wyższej hierarchi Archanioł. Uważasz, że ktoś się myli? lub
Jezus, prawdziwy Bóg i prawdziwy człowiek, nie jest po prostu jednym z pośredników między Bogiem i człowiekiem, lecz w pełnym tego słowa znaczeniu «pośrednikiem» nowego i wiecznego przymierza (por. Hbr 8, 6; 9, 15; 12, 24); «jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek, Chrystus Jezus» (1 Tm 2, 5; por
Chrześcijaństwo nie jest religią prywatną, ponieważ Pan Jezus ustanowił kapłanów jako pośredników między Bogiem a ludźmi, którzy uczestniczą w Jego potrójnej misji: królewskiej, prorockiej i kapłańskiej. O pierwszej z nich mówi dzisiejsza Ewangelia. Chrystus Pan miał świadomość, że Jego misja na ziemi dobiega końca. Tym niemniej, choć zdawał sobie sprawę z tego, że wkrótce powróci do Ojca, to w żaden sposób nie zamierzał okazać lekceważenia sprawom tego świata. Co więcej, zapragnął swoim uczniom pokazać, co to znaczy, że „nie przyszedł, aby Mu służono, lecz żeby służyć”. Przed pierwszą Mszą św. dał dowód swojej miłości względem wszystkich, łącznie z tym, który miał Go wydać. Umył nogi apostołom. A zatem spełnił w stosunku do nich posługę, która nie leżała nawet w zakresie obowiązków uczniów wobec mistrza, lecz stanowiła pracę służebną, wykonywaną przez niewolnika. Własnym przykładem uświadomił im, jak należy rozumieć Jego słowa o pierwszeństwie, które wyraża się w służbie, a jej najgłębszym uzasadnieniem winno być odkrycie Chrystusa w każdym potrzebującym. Zgodnie z wymową legendy o św. Franciszku z Asyżu, który będąc młodym i zamożnym człowiekiem, uznawał tylko to, co piękne, a odwracał z niechęcią wzrok od wszelkiej brzydoty. Oto zdarzyło się, że pewnego dnia, jadąc konno, dostrzegł człowieka zniszczonego przez trąd. Coś jednak niespodziewanie w nim drgnęło i wbrew swoim dotychczasowym upodobaniom zsiadł z konia i z miłością objął trędowatego. Ten zaś, jak przekazuje legenda, przemienił się w jego ramionach w Pana Jezusa. Kapłan Nowego Testamentu ma do wypełnienia także misję prorocką. W Starym Testamencie do obowiązków kapłana należało tylko składanie ofiary i udzielanie błogosławieństwa. Z woli Chrystusa Pana kapłan powinien się również troszczyć o stan ludzkich sumień. One bowiem są nieustannie zagrożone przez egoizm. Gdy ludzie mu ulegają, miast czynić to, co należy, stają się niewolnikami zła. Bóg to przewidział i dlatego posyła nam nieprzerwanie tych, którzy przemawiając w Jego imieniu, przypominają nam, że prawdziwą wolność i autentyczne szczęście daje posłuszeństwo Bożemu prawu. Jeśli się dobrze zastanowimy, to odkryjemy, że w ludziach, przy wszystkich ich słabościach i ograniczeniach, jest zawarte głębokie pragnienie podporządkowania się powszechnym zasadom. Taką rolę pełnią zasady ruchu drogowego. Każdy, kto pragnie bezpiecznie dotrzeć do celu, powinien ich przestrzegać skrupulatnie i konsekwentnie. My tutaj zgromadzeni mamy cel do osiągnięcia. Na ziemi jesteśmy tylko pielgrzymami. „Nasza (...) ojczyzna jest w niebie”. Jeżeli nie chcemy przegrać życia, to pamiętajmy, że kapłan, nauczając Dekalogu, przypomina nam o naszym całożyciowym drogowskazie. W końcu zauważmy, że w Wielki Czwartek Mistrz z Nazaretu obok kapłaństwa ustanowił też drugi niezwykły sakrament, a mianowicie Eucharystię. W Wieczerniku Pan Jezus nakarmił swoim Ciałem niewielkie grono najbliższych sobie osób. Tymczasem zapragnął być z nami aż po wszystkie czasy i dlatego obdarzył kapłanów mocą zamiany chleba w Ciało Pańskie – pokarm na życie wieczne. W Ewangelii czytamy, jak w chwili swojego doczesnego triumfu Chrystus Pan zapowiedział ustanowienie Eucharystii. Skutkiem tego było zgorszenie i odejście tych, którzy jeszcze niedawno chcieli obwołać Go królem. Do apostołów zaś zwrócił się z krótkim, a radykalnym: „Czyż i wy chcecie odejść?”. Nasz stosunek do Mszy św. i Komunii św. powinien być kryterium oceny naszej wiary. Wielu ludziom trudno przyjąć misję kapłana, i to nie tylko dlatego, że jako podlegający grzechowi daje on dowody swojej słabości. Chodzi przede wszystkim o to, że zadania, które mu Bóg powierzył, wymagają od niego mówienia prawdy i wzywania innych do rachunku sumienia. Żądanie od niego, aby zaczął kłamać i schlebiać, jest w rzeczywistości propozycją zdrady.
Chrystus, jedyny Pośrednik Zacznijmy od najważniejszej prawdy na temat zbawczego pośrednictwa – że „jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek, Chrystus Jezus” (1 Tm 2,5). Prawda ta głoszona jest w Piśmie Świętym również w takich sformułowaniach, w których wyraz „pośrednik” w ogóle się
Właśnie! Jest tylko jeden Pośrednik, i wszyscy chrześcijanie podpisują się pod tym stwierdzeniem wszystkimi dwoma kończynami górnymi. Problem w tym, że o jedynym pośredniku dowiadujemy się nie od Niego samego bezpośrednio, ale za pośrednictwem autorów natchnionych, którzy użyli głowy i kończyn do złożenia o Nim świadectwa. Z kolei wiara w święte księgi i w jednego pośrednika zrodziła się w nas dzięki świadczeniu wierzących, nie wyssaliśmy jej z mlekiem matki, choć być może właśnie duchowa Matka ma swój udział w tym zrodzeniu łaski w nas, nawet jeśli niektórzy chrześcijanie nie uznają Jej pośrednictwa. Za to jedyny Pośrednik między Bogiem a ludźmi stał się człowiekiem dzięki Maryi właśnie, i tu dopiero zaczynają się schody dla tych, którzy w tym jedynym pośrednictwie nie chcą widzieć miejsca dla „pośredników w pośrednictwie”. Nie chodzi oczywiście o budowanie architektonicznej struktury pośrednictwa piętrowego (Pośredniczka do Pośrednika), ale o budowanie na fundamencie Boskiego zamysłu (Pośredniczka w Pośredniku): Bóg lubi się dzielić sobą i swoimi planami z wszelkim stworzeniem widzialnym i niewidzialnym, dlatego nie przychodzi osobiście do już-za-chwilę-Matki Bożej, ale posyła anioła, a dopiero za nim, jak cień anioła, przyjdzie Duch Święty i zacieni Niepokalaną. Taki właśnie jest Bóg. Niczego nie robi sam, wszystko z innymi; jeśli we wcieleniu panuje zasada „nic o nas bez nas”, to i tajemnice zbawienia działają według tej samej reguły; jeśli Bóg włącza Maryję w swoje przyjście na ziemię, czemu nie miałaby Ona misji do spełnienia w exodusie z tej ziemi ku niebu? Logiczny i pobożny w jednej osobie, ojciec Kolbe, widział te Boskie plany i ich Bosko-ludzką realizację w aspekcie zasady akcji-reakcji: „A jak wszystko w porządku naturalnym i nadnaturalnym od Ojca przez Syna i Ducha zstępuje na stworzenie, tak podobnie i stworzenia wszystkie przez Ducha i Syna wstępują ku Ojcu. Jednak najdoskonalsza ze stworzeń, Niepokalana Dziewica, wznosi się ponad wszelkie stworzenie i w niewymowny sposób jest Boża. Syn Boży zstąpił bowiem od Ojca przez Ducha i zamieszkał w Niej i wcielił się w Niej, i stała się Matką Bożą, Matką Boga-Człowieka, Matką Jezusa. Od tej chwili wszelka łaska od Ojca przez wcielonego Syna Jezusa i Ducha zamieszkującego w Niepokalanej — przez Niepokalaną jest rozdawana. I każdy objaw miłości stworzeń, tylko przez Niepokalaną oczyszczony od niedoskonałości a przez Jezusa podniesiony do wartości nieskończonej i tak godny majestatu Ojca Niebieskiego, idzie przed oblicze Boga”. No cóż, i do świętego zastosowano jednak zasadę „pośrednictwa piętrowego”, o czym mówi pewna anegdotka. Otóż w jednym z kościołów przy ołtarzu św. Maksymiliana Kolbego ustawiono skrzynkę na kartki z prośbami, a na tej skrzynce znalazła się informacja: „Prośby do Niepokalanej za przyczyną św. Maksymiliana”. Uśmiecham się, gdy myślę o tej dykteryjce, która stanowi dobrą ilustracją wprowadzania kolejnych pośrednictw: święty staje się tu pośrednikiem do Pośredniczki, która oczywiście pośredniczy ku Pośrednikowi, rzecz jasna jedynemu. Pewnie, że tego rodzaju pobożność nie jest zgodna z rozumieniem pośrednictwa głoszonym przez Kościół, a tym bardziej staje się kamieniem obrazy dla protestantów. Kto wie jednak, czy ten Bóg, który lubi obserwować modlących się w świątyni, nie uśmiecha się, w przeciwieństwie do zawsze poważnych strażników ortodoksji i często pozbawionych miłosierdzia uczonych w Piśmie, i czy nie widzi w tej „piętrowej pobożności” kolejnych pięter pokory, jak dostrzegł kolejne uderzenia się w piersi celnika (por. Łk 18,9-14)? Wróćmy jednak do pośrednictwa nie obok, ale w jedynym pośrednictwie. Katolicy widzą w Maryjnym pośrednictwie dowód na to, że dzieło odkupienia nie pozostało bezowocne, ale że właśnie przyniosło owoc, którym jest uczestnictwo ludzi w pośrednictwie Chrystusa. Pośrednictwo Matki Bożej nie wynika z niedomiaru zasług Syna Bożego, ale właśnie z nadmiaru. „Ujmując to prostymi słowami, w katolickiej nauce pośrednictwo Chrystusa jest największe, gdyż nie tylko czyni ludzi zbawionymi, ale przemienia ich w zbawicieli, to znaczy współpracowników Chrystusa w dziele zbawiania innych” (S. De Fiores). Tak o tym pisali Ojcowie Soboru Watykańskiego II w Lumen gentium: „Macierzyńska zaś rola Maryi w stosunku do ludzi żadną miarą nie przyćmiewa i nie umniejsza tego jedynego pośrednictwa Chrystusa, lecz ukazuje jego moc. Cały bowiem wpływ Błogosławionej Dziewicy na ludzi wywodzi się nie z jakiejś konieczności rzeczowej, lecz z upodobania Bożego i wypływa z nadmiaru zasług Chrystusa, opiera się na Jego pośrednictwie, od tego pośrednictwa całkowicie zależy i z niego czerpie całą moc; nie przeszkadza zaś w żaden sposób bezpośredniej łączności wiernych z Chrystusem, ale ją umacnia”. Znamienne, że akurat ten tekst biblijny, który mówi o jedynym Pośredniku — podkreśla człowieczeństwo Jezusa. „Albowiem jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek, Chrystus Jezus” (1Tm 2,5). Nie może być innego Pośrednika, bo nie ma innego Boga, który stał się człowiekiem. Ale nie przypadkiem, bo w Duchu Świętym, podkreślone przez autora świętej księgi człowieczeństwo Jezusa otwiera nas na pogłębienie rozumienia pośrednictwa. Otóż jeśli tylko dzięki temu, że przyjął ludzką naturę, mógł Bóg zbudować most łączący człowieka i Boga, to przecież budulec tego mostu — ludzką naturę — wziął od swojej Matki; a właściwie nie wziął, ale przyjął w darze od Niej, która wyraziła zgodę na to, by stać się „żywym kamieniem” Boskiej świątyni. Nie mam dobrej nowiny dla tych, których gorszy Dobra Nowina o tym, że sam Syn Boży uwzględnił pośrednictwo Maryi w swoim jedynym pośrednictwie. Nie wolno odbierać Jej tego, co Jemu nic nie odbiera, ale właśnie przydaje. Nie godzi się odbierać Maryi pośrednictwa danego Jej przez jedynego Pośrednika. Tekst ukazał się w „Rycerzu Niepokalanej” (2014) nr 11Publikacja w serwisie Opoki za zgodą Autora opr. mg/mg
Jeden pośrednik między Bogiem i ludźmi - 1 Tym. 2 : 5: Autor Wiadomość; Wysłany: 2014-03-30, 12:14 Jeden pośrednik między Bogiem i ludźmi - 1 Tym. 2 : 5Jeden
Zmień język ::R4515 : strona 8:: „Jeden Pośrednik” – „Człowiek Jezus Chrystus” „Boć jeden jest Bóg, jeden także Pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek Chrystus Jezus, który dał Samego Siebie na okup za wszystkich, co będzie świadczone w czasie słusznym” – 1 Tym. 2:5,6 Powyższy tekst zawiera w sobie dwie myśli: (1) Że człowiek Chrystus Jezus dał Samego siebie na okup za wszystkich i że świadectwo o tym wielkim fakcie rozprzestrzeni się w słusznym czasie na całą ludzkość; oraz (2) Że tenże Chrystus, Odkupiciel jest Pośrednikiem pomiędzy Bogiem a ludzkością. Jak Pismo Święte przepowiedziało Nowe Przymierze pomiędzy Bogiem a Izraelem, a przez Izraela z całym światem, tak też samo Pismo przepowiedziało także wielkiego Pośrednika tego Nowego Przymierza. Proroczo, Jezus był Pośrednikiem tego Nowego Przymierza jeszcze zanim się narodził (Mal. 3:1); On narodził się Pośrednikiem, w takim samym znaczeniu jak narodził się Zbawicielem. „Dziś narodził wam się Zbawiciel, który jest Chrystus Pan”. Zaraz od Swego narodzenia Jezus był prospektywnym Zbawicielem i tak samo prospektywnym Pośrednikiem Nowego Przymierza. Faktycznie jednak, nasz Pan nie jest jeszcze dotąd Zbawicielem ani Pośrednikiem dla świata i nie będzie nim prędzej aż po zakończeniu się Wieku Ewangelii. Prawda, że On już zbawił wierzących, przez wiarę, czyli poczytalnie, lecz Apostoł mówi także, iż w rzeczywistości zbawienie to dane nam będzie przy objawieniu chwały wielkiego Boga i Zbawiciela naszego Jezusa Chrystusa. Te dwie myśli o Pośredniku i o okupie, choć są złączone, są jednak zupełnie odmienne. Pan nasz Jezus rozpoczął dzieło okupu w czasie Swego ofiarowania się, przy chrzcie w Jordanie, a dokonał go na krzyżu, kiedy zawołał „wykonało się” i umarł. Życie, które tam było złożone jest dostatecznym okupem za grzechy całego świata i w słusznym czasie wszyscy się o tym dowiedzą i zrozumieją. Jednakowoż okup ten nie został zastosowany za ludzkość przy Jordanie, ani nawet na Kalwarii. Ofiara naszego Pana była konieczną zanim On mógłby stać się pośrednikiem Nowego Przymierza. Jezus musiał umrzeć jako ofiara za grzech, aby mógł stać się pierworodnym z umarłych i Pośrednikiem na duchowym poziomie. Potem, aby być Pośrednikiem świata, zmartwychwstały Chrystus musiał mieć pewną zasługę, czyli odpowiedni okup do Swej dyspozycji; więcej nawet, koniecznym było, aby okup ten przedstawił Bogu za świat, by przez to mógł otrzymać władzę nad światem i za pośrednictwem Swego tysiącletniego królestwa, tudzież pod warunkami Nowego Przymierza, mógł wybawić Adama i cały ludzki rodzaj z obecnego stanu grzechu i śmierci. Słowem, Sprawiedliwość musi być wpierw zaspokojona pod względem kary nałożonej na Adama, a w nim na cały jego rodzaj, zanim chwalebne czasy zmartwychwstania i restytucji pod Nowym Przymierzem mogą nastąpić. Kiedy Chrystus (mając do Swej dyspozycji zupełny okup, dostateczną wartość za grzechy całego świata) wstąpił na wysokość, On nie przedstawił tego okupu za świat. Przeciwnie, działając w harmonii z Boskim programem odnośnie wybrania Kościoła, ten naznaczony Pośrednik onego obiecanego Nowego Przymierza, zastosował zasługi Swej ofiary nie za świat, nie na zgładzenie grzechów świata, ani na zapieczętowanie Nowego Przymierza pomiędzy Bogiem a światem, ale zastosował ja „za nas”, za grzechy Kościoła, za grzechy poświęconych wiernych. On dokonał ubłagania za grzechy nasze, tak samo jak w przyszłości, przy końcu tego wieku, użyje Swej krwi, czyli zasługi Swej ofiary (przeszłej przez Kościół) na przebłaganie Sprawiedliwości za grzechy całego świata – 1 Jana 2:2. Nasz Pan zajmuje wiele urzędów – mianowicie: jest Prorokiem, Kapłanem, Królem, Pośrednikiem, Orędownikiem i Sędzią. Gdy Jezus okazał się przed oblicznością Bożą, aby dokonać ubłagania za grzechy nasze, nie uczynił tego jako Król, ani jako Sędzia, Prorok lub Pośrednik Nowego Przymierza, ale jako Najwyższy Kapłan naszego wyznania (naszego obrządku) – jako nasz Odkupiciel i Orędownik u Ojca. Czemuż tedy nasz Pan pozwolił, aby Izrael i ludzkość znajdowali się nadal w stanie wyrzutków, jeżeli już złożył okup dostateczny za grzechy całego świata i gdy już został naznaczony jako ten, który ma pośredniczyć to Nowe Przymierze pojednania pomiędzy Bogiem a ludźmi? Ta zwłoka z zastosowaniem okupu na przebaczenie grzechów świata; zwłoka z zapieczętowaniem Nowego Przymierza z Izraelem i umożliwieniem by przez nie spłynęło błogosławieństwo na wszystkie rodzaje ziemi; zwłoka z przywiedzeniem „czasów naprawienia wszystkich rzeczy”, pod zarządzeniem Nowego Przymierza, jest w pewnym szczególnym celu. Otóż celem tej zwłoki było, iż w międzyczasie miał być wybrany Kościół, który jest ciałem Chrystusowym. „Tajemnica to jest wielka; lecz ja mówię o Chrystusie i o Kościele” (Efez. 5:32). Tą tajemnicą przez nielicznych tylko zrozumianą jest, że niektórzy z ludzi, usprawiedliwieni przez wiarę, bywają dopuszczeni do uczestnictwa z Chrystusem w Jego ofierze, w Jego cierpieniach i śmierci, aby w przyszłości, w Tysiącletnim Jego królestwie, mogli mieć udział z Nim w chwalebnym dziele błogosławienia cielesnego Izraela i wszystkich rodzajów ziemi, pod zarządzeniami Nowego Przymierza, które zostanie zapieczętowane, czyli uczynione obowiązującym i czynnym przez zastosowanie zasług Chrystusowej ofiary za świat. „Tajemnica Pańska objawiona jest tym, którzy się Go boją a Przymierze Swoje oznajmuje im” (Ps. 25:14). „Wam dano wiedzieć tajemnicę królestwa niebieskiego” (Mat. 13:11), lecz innym (niepowołanym) rzeczy te mówione są w przypowieściach, aby słysząc nie rozumieli. Nie naszą rzeczą jest decydować, którzy to są właściwie poświęceni podkapłani, mający udział z Najwyższym Kapłanem w Jego ofierze teraz, a w przyszłości, jako członkowie Jego ciała, mają mieć udział w Jego chwale, wyobrażonej w kapłaństwie Melchizedeka, „kapłana na swym tronie”, błogosławiąc pod Nowym Przymierzem Abrahama, jego nasienie i wszystkie rodzaje ziemi. Dosyć nam, że błogosławione są oczy nasze, iż możemy widzieć tę „tajemnicę”! Błogosławione są serca nasze, jeśli umiemy ocenić ten wielki przywilej, którego dostępują poświęceni w Wieku Ewangelii – przywilej uczestnictwa z Chrystusem w Jego cierpieniach i śmierci – w piciu Jego kielicha i w Jego chrzcie śmierci! Tylko ci, co w taki ofiarniczy sposób cierpią z Nim, będąc Jego członkami, dostąpią udziału z Nim w chwale, jako Jego współdziedzice – jako członkowie onego Wielkiego Proroka, Kapłana, Króla, Pośrednika i Sędziego świata. Z tego wynika, że ta zwłoka z zapieczętowaniem Nowego Przymierza i błogosławienia Izraela, a przez Izraela wszystkich rodzajów ziemi, nie była przypadkowa, ale celowo zamierzona przez Boga. Dziewiętnaście minionych stuleci, stanowiący Wiek Ewangelii, były przeznaczone na wyszukanie z pomiędzy ludzi szczególniejszej klasy takich, o których byłoby prawdziwym orzeczenie: „Nie sąć z świata jako i Chrystus nie był z świata” (Jan 17:16). Ci są wybrani z tego świata i dostępują przywileju by cierpieć z Chrystusem jako uznani członkowie Jego ciała, by tym sposobem mogli się stać uczestnikami Jego zmartwychwstania i chwały w przyszłości, to jest po zakończeniu się Wieku Ewangelii – inaczej mówiąc, Bóg zamierzył, aby wszystkie Jego błogosławieństwa przeszły przez Jezusa, lecz najprzód, aby wybrać Kościół, który ma stanowić Jego Oblubienicę i współdziedziczkę wszystkiego, co On otrzymał na podstawie Przymierza Abrahamowego. Przeto jest napisane: „Jeźliście wy Chrystusowi, tedyście nasieniem Abrahamowym, a według obietnicy dziedzicami” (Gal. 3:29) – dziedzicami wszystkich przywilejów i obietnic złączonych z dziełem błogosławienia wszystkich rodzajów ziemi. To też o Kościele, Pismo Święte mówi, iż z Chrystusem będzie sądzić świat. Jako czytamy: „Azaż nie wiecie iż święci będą sądzili świat?” (1 Kor. 6:2). Święci, czyli członkowie Kościoła, mają być członkami onego wielkiego Proroka i Nauczyciela – „Proroka wam wzbudzi Pan Bóg wasz z braci waszych” (Dz. Ap. 3:22). To wzbudzanie, czyli przygotowywanie członków tego wielkiego Proroka, było w procesie przez całe dziewiętnaście minionych stuleci. Członkowie Jego ciała będą także wnet przygotowani i dostąpią jego zmartwychwstania. Ci są także członkami onego wielkiego Pośrednika pomiędzy Bogiem a ludźmi i będą mieli udział w każdej części pośredniczego dzieła w Tysiącleciu. Chrystus Pan będzie zawsze Głową Swego Kościoła; jak to Apostoł oświadcza: „A Onego dał za Głowę nad wszystkim Kościołowi, który jest ciałem jego i pełnością tego, który wszystko we wszystkich napełnia” – Efez. 1:22,23. Widzieliśmy już jak nasz Pan, wstąpiwszy na wysokość, wstawił się za Kościół, za domowników wiary, tylko jako ich Najwyższy Kapłan i Orędownik, ale nie jako ich Pośrednik; albowiem Kościół nie znajduje się pod Nowym Przymierzem. Jezus był nasieniem Abrahamowym, i jako taki był pod pierwotnym Przymierzem Abrahamowym. Kościół jest także nasieniem Abrahamowym pod tym samym Przymierzem. „Jeźliście wy Chrystusowi, tedyście nasieniem Chrystusowym i według obietnicy (przymierza) dziedzicami” – Gal. 3:29. Nowe Przymierze było koniecznym, jako dodatek do Przymierza wiary, czyli Przymierza Abrahamowego, z powodu iż, jak to Apostoł powiedział: „Nie u wszystkich jest wiara” (2 Tes. 3:2). Olbrzymia większość rodzaju ludzkiego jest tak upadła, że nie jest zdolna przybliżyć się do Boga w taki sam sposób jak uczynił to Abraham lub jak czyni Kościół, to jest wiarą. Przeto jedyny sposób, za pomocą którego mogłyby te masy ludzi korzystać, jest przez ustanowienie królestwa Chrystusowego, które przemocą wstrzyma grzech i wszelką niesprawiedliwość, oraz poda ludzkości wzór sprawiedliwego rządu i postępowania, tudzież doświadczalną lekcję, wykazującą błogosławieństwa, jakich pod Boskim zrządzeniem dostąpią sprawiedliwi. Zrządzeniem Bożym będzie, iż każdy kto pod korzystnymi instrukcjami tego królestwa nauczy się miłować sprawiedliwość i znienawidzi nieprawość, otrzyma on wielki dar Boży, żywot wieczny przez Jezusa Chrystusa Pana naszego, pod działaniem Nowego Przymierza zapieczętowanego z Izraelem, którego błogosławieństwa będą rozdzielane w Tysiącleciu. Zauważmy jak nasz Pan zanim odrzucił cielesnego Izraela, przy Swoim pierwszym przyjściu, wymłócił i przewiał cały ten naród, wybierając klasę pszenicy, wszystkich „Izraelitów prawdziwych”, wszystkich, którzy mieli wiarę Abrahamową, a tym samym nadawali się do dostąpienia błogosławieństw Przymierza Abrahamowego. Ci wszyscy dostąpili przywileju Wysokiego powołania – przywileju uczestnictwa w cierpieniach Pośrednika Nowego Przymierza, aby później jako członkowie Jego ciała, z racji ich udziału w Jego chrzcie na śmierć ofiarniczą, oni mogli mieć także udział w „Jego zmartwychwstaniu” do chwały, czci i nieśmiertelności; aby tak jak mieli udział w jego kielichu smutku – uczestnicząc w „krwi Nowego Testamentu (Przymierza)”, mogli później mieć udział w Jego kielichu radości w Tysiącleciu. Ci, których ogółem jest „nie wielu”, nie potrzebują czekać ażby byli pojednani z Bogiem przemocą przez poddanie się działaniom królestwa Chrystusowego w Tysiącleciu. Tacy są wiarą już pojednani z Bogiem, przez śmierć Syna Jego; albowiem, jak to Apostoł mówi, Bóg nie tylko, że pojednał nas z Samym Sobą przez Jezusa Chrystusa, ale dał nam jeszcze usługiwanie tego pojednania, czyli przywilej doprowadzania drugich do tego stanu pojednania, do harmonii z Bogiem. Jest to naszym przywilejem nieść teraz to usługiwanie tym, co mają uszy ku słuchaniu – naśladując tym sposobem przykładu Jezusa i Apostołów. Ta usługa pojednania dana wiernym na to, aby teraz nią służyli tym, co mają słuchające ucho, będzie w Tysiącleciu rozciągnięta na cały świat. Całe dzieło królestwa Chrystusowego pod władzą wielkiego Pośrednika Króla i stowarzyszonych z Nim królów i kapłanów, będzie dziełem pojednania. On wielki Pośrednik pojedna – czyli zaspokoi wymagania Sprawiedliwości za grzechy całego świata, gdy przy końcu Wieku Ewangelii, kiedy już zasługa Jezusowej ofiary zostanie w zupełności zużyta i złożona przez Kościół, czyli ciało Chrystusowe, On przedstawi i zastosuje zasługę tejże ofiary za świat. Wtedy, podczas Tysiąclecia, On będzie pośredniczył, czyli będzie miał do czynienia „z ludźmi” – z światem. „Domownicy wiary”, których Bóg może przyjąć i przyjmuje na warunkach Przymierza Abrahamowego, czyli Przymierza łaski lub wiary, którego figurą była Sara (Gal. 4:22-31), są nie tylko o wiele mniej liczni ale też inni pod każdym względem od ludzkości, nazwanej w naszym tekście „ludźmi”. Nasz Pan zawsze wyrażał się o tych pierwszych, jako o klasie odrębnej od świata – „Nie sąć z świata, jako i Ja nie jestem z świata”. Proroctwo o wylaniu Ducha Świętego naznacza ich jako klasę odosobnioną od reszty świata. W dniu Zielonych Świąt i przez cały Wiek Ewangelii upodobało się Bogu wylewać Swego Ducha Świętego na sługi i służebnice – na takich, którzy mogą i chcą przyjść do społeczności z Nim pod warunkiem Przymierza Abrahamowego, czyli przez wiarę. Bóg jednak, w tym samym proroctwie pokazuje nam wyraźnie, że w słusznym czasie On wyleje Ducha Swego „na wszelkie ciało” – na ludzi – na świat – na całą ludzkość. Ta odrębność Kościoła powoływanego podczas Wieku Ewangelii, pod wyjątkowym błogosławieństwem Przymierza Abrahamowego i jego łączność z Jezusem, jest dobitnie pokazana w figurze Izaaka i jego małżonki i współdziedziczki Rebeki. Abraham (będący figurą Boga) wysłał Swego sługę Eleazara (figura Ducha Świętego) aby ten wyszukał żony dla jego syna Izaaka. Sługa przyszedłszy do rodziny Rebeki przedstawił pewne dowody swej misji i upoważnienia. Gdy Rebeka uwierzyła i przyjęła propozycję Abrahamową, aby zostać żoną Izaaka, otrzymała pewne dary, które były figurą na dary i owoce Ducha Świętego. Mając wiarę, Rebeka wybrała się w drogę do swego przyszłego męża. Jest to od Boga dana ilustracja, będąca w zupełnej zgodzie z każdym tekstem Pisma Świętego. Nie czytamy, aby Izaak upatrzył sobie sam oblubienicę i potem zajął rolę pośrednika pomiędzy nią a swym ojcem; lub, aby Izaak miał cokolwiek do czynienia z wyszukaniem swej żony. Zgodnie z tą figurą czytamy słowa naszego Pana: „Żaden do mnie przyjść nie może, jeśli go Ojciec Mój, który Mię posłał nie pociągnie” (Jan 6:44). Podobne są słowa Apostoła: „Nikt sobie tej czci nie bierze, tylko ten, który bywa powołany od Boga jako i Aaron” – Żyd. 5:4. Spójrzmy jeszcze raz na nasz tekst naczelny; zauważmy jego układ. Dlaczego Apostoł napisał te słowa? Kontekst wskazuje, że Apostoł pouczał wiernych, aby modlitwy i prośby były czynione za wszystkich ludzi, a nie tylko za Kościół; że należy się modlić za „królów” i „za wszystkich w przełożeństwie będących”. Nasze modlitwy za tych nie mają być, aby oni mogli być członkami Najwyższego Kapłana i Pośrednika świata, ale mamy modlić się o takie rzeczy i kierownictwo Boże dla nich, które by były najbardziej pomocne dla dobra Kościoła, czyli klasy teraz wybieranej – „abyśmy cichy i spokojny żywot wiedli we wszelkiej pobożności i uczciwości” (1 Tym. 2:2). Apostoł w dalszym ciągu wykazuje, dlaczego mamy modlić się w taki sposób za świeckich urzędników. On mówi: „Albowiem to jest rzecz dobra i przyjemna przed Bogiem Zbawicielem naszym”. Bóg życzy Sobie, aby myśli nasze względem ludzkości były sympatyczne i uprzejme, ponieważ On Sam myśli o niej w taki sposób – On „chce, aby wszyscy ludzie byli zbawieni (wybawieni z przykrych warunków upadłego stanu) i ku znajomości prawdy przyszli”. To nie znaczy, iż Bóg chce, aby wszyscy przyszli do znajomości prawdy teraz, w Wieku Ewangelii; albowiem On wie, że szatan, on bóg świata tego oślepił umysły wielu, tak że do tej znajomości przyjść nie mogą, zaś słuszny czas na związanie szatana jeszcze nie nadszedł. Jednakowoż wolą Bożą jest, iż ostatecznie wszyscy muszą przyjść do znajomości prawdy. Jeżeli tedy taka jest Boska wola, przeto też jest rzeczą dobrą i przyjemną przed Bogiem, abyśmy za nich modlili się i sympatycznie rozsądzali sprawy i dobro ludzkości, jako mające łączność z naszymi. Na poparcie tego twierdzenia, że cała ludzkość będzie wybawiona z potępienia śmierci i doprowadzona do znajomości prawdy, Apostoł dalej wykazuje, że Bóg uczynił w tym celu pewne zarządzenie; mianowicie, że jak jeden jest Bóg, tak jest jeden Pośrednik pomiędzy Bogiem a ludźmi – pomiędzy Bogiem a światem. Fakt, że ten Pośrednik już umarł za grzechy całego świata i tym sposobem złożył okup, oraz dalszy fakt, że On został uznany od Boga i nader wywyższony, daje nam gwarancję co do dalszych chwalebnych zamiarów Bożych na dobro ludzkości. Wiemy o Bogu, wiemy też o świecie znajdującym się w grzesznym, potępionym stanie, a teraz dowiedzieliśmy się o Pośredniku przygotowanym i upoważnionym do pojednania tych obu. Po dziewiętnastu stuleciach rzeczy mają się tak samo, jednakowoż poznaliśmy, iż Bóg powoływał i poświęcał „maluczkie stadko”, jako członków ciała tego Pośrednika, którego Głową jest Jezus. Później, pod zarządzeniami Nowego Przymierza, cała ludzkość będzie korzystać z błogosławieństw zapewnionych okupową ofiarą Jezusa. Cała ludzkość, włącznie z domownikami wiary (z wyjątkiem Głowy) są z natury dziećmi gniewu. Ludzie stali się „nieprzyjaciółmi Boga przez złe uczynki”, w tym znaczeniu, że z powodu ich nieświadomości i upadku byli i są gwałcicielami Boskiego prawa i jako tacy podpadają pod potępienie na nowo, zamiast uwolnić się z pod tego wyroku śmierci, który zapadł z powodu grzechu pierworodnego. Kościół i świat są na równi pod tym względem. Jednakowoż można tu zauważyć pewną różnicę. Wszyscy są grzesznymi, ale nie wszyscy lubują się w grzechu. Wszyscy są niedoskonali cieleśnie, lecz niektórzy umysłem swym pragną i szukają Boga. Przeto wielu z tych ostatnich – z tych, co posiadają oczy i uszy wiary – upodobało się Bogu usprawiedliwić, w Wieku Ewangelii, przez ich wiarę. Do reszty ludzkości, ślepej i głuchej na sprawy Boże, będzie w Tysiącleciu zastosowana przemoc. Wtenczas ich oczy i uszy będą otworzone i wszelkie kolano będzie musiało się skłonić, a wszelki język wyznawać. Tu widzimy różne klasy i powód, dlaczego Boski sposób postępowania z tymiż się różni. Pociągając niektórych do Chrystusa, Bóg daje im możność aby będąc przykryci szatą Chrystusowej sprawiedliwości, mogli stawić ciała swe ofiarą żywą, co czyniąc bywają poczytani jako umarli. Jednocześnie Bóg spładza ich z Ducha Świętego do nowej natury, przez co stają się członkami i wspólnikami Jego Syna i wielkiego Wodza ich zbawienia. Ci tedy, jako nowe stworzenia nie potrzebują pośrednika pomiędzy nimi a Ojcem; albowiem Odkupiciel oświadczył: „Sam Ojciec miłuje was” (Jana 16:27). Św. Paweł powiedział także: „Któż będzie skarżył na wybrane Boże? Bóg jest który usprawiedliwia” (Rzym. 8:33,34). Jeśli Bóg Sam ich usprawiedliwił i przyjął ich ofiarę uznając ją za świętą i przyjemną, to z pewnością że nie potrzebuje żadnego pośrednika pomiędzy Bogiem a nimi, lecz sami są w procesie przygotowywania się na członków Królewskiego Kapłaństwa – na członków onego wielkiego Pośrednika Nowego Przymierza. Jednakowoż, według Pisma Świętego oni potrzebują i mają Orędownika. Świat potrzebuje Pośrednika i pośredniczego królestwa, przeto też dla świata takie zarządzenie Bóg uczynił. Natomiast Kościół potrzebujący Orędownika, dowiaduje się, iż Bóg już zaopatrzył tę potrzebę. „Mamy Orędownika u Ojca Jezusa Chrystusa sprawiedliwego” (1 Jana 2:1). Lecz my (Kościół) nie mamy Pośrednika u Ojca, ponieważ Pośrednik nie byłby wcale na miejscu, byłby tylko przeszkodą w onej błogiej społeczności Kościoła uznanej tak przez Ojca jak i Syna. Dlaczego potrzeba nam Orędownika? Dlatego iż, pomimo że jako nowe stworzenie jesteśmy wolni od potępienia i będąc w zupełnej społeczności z Ojcem, możemy przystąpić „z ufnością do tronu łaski, abyśmy dostąpili miłosierdzia i łaskę znaleźli w każdym czasie”, to jednak nie mamy jeszcze nowych ciał i nie będziemy ich mieli prędzej aż przy pierwszym zmartwychwstaniu. W międzyczasie musimy, zgodnie z Boskim zrządzeniem, używać naszych ciał ziemskich, które tak Bóg jak i my sami uznajemy za niedoskonałe. Ponieważ nie możemy inaczej działać jak tylko przez te ciała, przeto nie zawsze możemy czynić nawet to, co byśmy sami chcieli, ponieważ w ciele naszym nie mieszka doskonałość. Gdy więc z powodu słabości ciała lub nieświadomości zbłądzimy. Orędownik nasz wstawi się za nami (figuralnie mówiąc, zastosuje Swą zasługę) ku zmazaniu naszych nierozmyślnych przewinień i tym sposobem podtrzymuje nas przed oblicznością Bożą bez zmazy i zmarszczki. ==================== — 15 listopada 1909 r. —
Dla jest jeden Bóg i jest jeden pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek Chrystus Jezus”., który wydał siebie na okup za wszystkich, co jest świadectwem złożonym we właściwym czasie. Hebrajczyków 5:1-5 (ESV), Chrystus nie wywyższył się na arcykapłana, ale został powołany
Korzystaj z usług ‛jednego pośrednika między Bogiem a ludźmi’ 1. (a) Dlaczego dzisiejsi Żydzi nie interesują się nowym przymierzem? (b) Kto jedynie mógł zaproponować nowe przymierze i odpowiedniego pośrednika? ŻADNE ze 152 państw członkowskich Organizacji Narodów Zjednoczonych nie przejawia dziś zainteresowania zawarciem przymierza z Jehową, Bogiem Abrahama, Izaaka i Jakuba. Podobnie przedstawia się sprawa z 15 milionami Żydów, jacy obecnie mieszkają w rozproszeniu po całej ziemi. Nie bacząc na proroctwo Jeremiasza 31:31-34, wolą oni wierzyć, że nadal podlegają staremu Przymierzu Prawa (Zakonu), którego pośrednikiem był Mojżesz. „Nie chcąc uznać, że usprawiedliwienie pochodzi od Boga, i uporczywie trzymając się własnej drogi usprawiedliwienia [przez usiłowanie przestrzegania Prawa], nie poddali się usprawiedliwieniu pochodzącemu od Boga”, a dostępnemu przez nowe przymierze (Rzym. 10:1-3). Zamiar wprowadzenia nowego przymierza powziął sam Bóg Jehowa, ostoja prawdziwej sprawiedliwości; zresztą tylko On mógł je ustanowić i wybrać stosownego pośrednika. 2. Z kim Jehowa postanowił zawrzeć nowe przymierze? Jak chciał na jego podstawie potraktować ich grzechy i co miało się stać z wiedzą o Nim? 2 „Oto nadchodzą dni — wyrocznia Jahwe — kiedy zawrę z domem Izraela i z domem judzkim nowe przymierze. (...) takie będzie przymierze, jakie zawrę z domem Izraela po tych dniach — wyrocznia Jahwe: Umieszczę swe prawo w głębi ich jestestwa i wypiszę na ich sercu. Będę im Bogiem, oni zaś będą Mi narodem. I nie będą się musieli wzajemnie pouczać, jeden mówiąc do drugiego: ‛Poznajcie Jahwe!’ Wszyscy bowiem od najmniejszego do największego poznają Mnie — wyrocznia Jahwe, ponieważ odpuszczę im występki, a o grzechach ich nie będę już wspominał” (Jer. 31:31-34). 3. Od czyjego wystąpienia zależał czas zawarcia nowego przymierza? Czy wchodził tu w rachubę Mojżesz? 3 Kiedy zawarł Jehowa to nowe przymierze „z domem Izraela i z domem judzkim”? Pora wprowadzenia w życie tego postanowienia zależała od pojawienia się pośrednika, którego Jehowa upatrzył dla omawianego przymierza. Mojżesz nie miał być wskrzeszony z martwych, aby pośredniczyć przy nowym przymierzu. Dla objętych tym nowym przymierzem nie byłby większą pomocą niż swego czasu dla Izraela. 4. Kogo powołał Bóg na pośrednika nowego przymierza według słów pewnego hebrajskiego ucznia ze szkoły faryzeusza Gamaliela? 4 Nie pozostawiono nas w niepewności co do tego, kto okazał się wymaganym pośrednikiem. Wystarczy tutaj zajrzeć do natchnionego listu, jaki do Hebrajczyków skierował wspomniany już Hebrajczyk, ów uczeń, który nabywał wiedzy siedząc u nóg faryzeusza Gamaliela, znanego nauczyciela z pierwszego wieku naszej ery. Dla uwypuklenia różnicy między Mojżeszem a pośrednikiem nowego przymierza zaznaczył on: „Mojżesz, gdy zabierał się do budowy przybytku, otrzymał takie oto polecenie od Boga: ‛Staraj się wykonać wszystko według tego wzoru, który został ci ukazany na górze [Synaj]’. Otóż Jezus otrzymał w udziale posługiwanie o tyle wznioślejsze, o ile doskonalsze było przymierze, którego stał się pośrednikiem i które było oparte na lepszych obietnicach” (Hebr. 8:5, 6, Romaniuk). „Podeszliście (...) do pośrednika nowego przymierza, Jezusa, i do krwi, którą się kropi, a która przemawia lepiej niż krew Abla” (Hebr. 12:22, 24, NP). 5. Jak pokazał Jezus przed śmiercią, że wiedział, iż nadszedł czas na zastąpienie starego Przymierza Prawa czymś nowym? 5 Jezus zdawał sobie sprawę z tego, że nastał czas, by Jehowa stare, mojżeszowe Przymierze Prawa zastąpił nowym przymierzem. Nawiązując do tego faktu, w noc paschalną poprzedzającą jego śmierć w piątek, dnia 14 Nisana roku 33 wprowadził uroczystość na pamiątkę tejże ofiarnej śmierci. W trakcie owej pamiątkowej wieczerzy wziął do ręki kielich wina i rzekł jedenastu wiernym apostołom: „Pijcie z niego wszyscy, bo to oznacza moją ‛krew przymierza’, która ma być rozlana za wielu na przebaczenie grzechów” (Mat. 26:27, 28, NW). Apostoł Paweł tak ujął słowa Jezusa: „Ten kielich oznacza nowe przymierze na mocy mojej krwi. Ilekroć będziecie go pić, czyńcie to na mą pamiątkę” (1 Kor. 11:25, NW). Przez niepełne trzy dni Chrystus leżał potem martwy w grobie, toteż nie mógł od razu wystąpić w roli pośrednika nowego przymierza. 6. Co było potrzebne do spełnienia zapowiedzi, iż w warunkach nowego przymierza Bóg przebaczy występki i grzechy? 6 Wprawdzie tekst Księgi Jeremiasza 31:31-34 o tym nie wspomina, ale do nadania mocy nowemu przymierzu potrzebna była jeszcze ofiara, a to zwłaszcza dlatego, że w zapowiedzi nowego przymierza Bóg nadmienił: „Odpuszczę im występki, a o grzechach ich nie będę już wspominał” (Jer. 31:34). Krwi ofiar zwierzęcych użyto przy zawieraniu starego mojżeszowego Przymierza Prawa; służyła ona także do celów oczyszczenia pewnych sprzętów. Zgodnie z tą jej rolą pośrednik Mojżesz „skropił krwią przybytek i wszystkie naczynia przeznaczone do służby Bożej. I prawie wszystko oczyszcza się krwią według Prawa, a bez rozlania krwi nie ma odpuszczenia grzechów” (Hebr. 9:21, 22). W chwili zmartwychwzbudzenia ze śmierci w niedzielę, 16 Nisana roku 33 Jezus dysponował wartością swej krwi, czyli ofiarowanego życia. Wynika to z Listu do Hebrajczyków 13:20 [NW], gdzie czytamy: „Bóg pokoju (...) wywiódł spośród umarłych wielkiego pasterza owiec, Pana naszego Jezusa, razem z krwią przymierza wiecznotrwałego”. (Zobacz też Ewangelię według Jana 10:11). 7. Co sprawia krew Chrystusa w odniesieniu do „wezwanych” przez Boga oraz ich sumienia, skoro jest lepszą ofiarą złożoną ze względu na nowe przymierze? 7 Nowe przymierze nabrało mocy prawnej na podstawie lepszej ofiary, toteż do schrystianizowanych Hebrajczyków skierowano słowa: „O ile bardziej krew Chrystusa, który przez Ducha wiecznego złożył Bogu samego siebie jako nieskalaną ofiarę, oczyści wasze sumienia z martwych uczynków, abyście służyć mogli Bogu żywemu”! Ponieważ krew Chrystusa posiada taką moc oczyszczenia nas z grzechu, który nas potępia, powiedziano następnie: „Dlatego jest pośrednikiem Nowego Przymierza, ażeby przez śmierć, poniesioną dla odkupienia przestępstw, popełnionych za pierwszego przymierza, ci, którzy są wezwani [przez Boga] do wiecznego dziedzictwa, dostąpili spełnienia obietnicy” (Hebr. 9:14, 15). A kiedy krew Chrystusa zaczęła oczyszczać sumienia chrześcijan pochodzenia hebrajskiego, którzy poprzednio podlegali „pierwszemu przymierzu”, to jest Przymierzu Prawa, zawartemu za pośrednictwem Mojżesza przy górze Synaj? 8. Kiedy krew Jezusa zaczęła oczyszczać sumienia schrystianizowanych Hebrajczyków, którzy dotąd podlegali Przymierzu Prawa? 8 Nie od razu przy zmartwychwstaniu Chrystusa, ale na pięćdziesiąty dzień, licząc od tamtej chwili. Stało się to więc w dniu Pięćdziesiątnicy, kiedy już był wstąpił do niebios i przed obecność Bożą — „do samego nieba, aby teraz wstawiać się za nami przed obliczem Boga” (Hebr. 9:24). 9. Czego w odniesieniu do obu przymierzy dowodzi okoliczność, że Piotr w dniu Pięćdziesiątnicy zapowiedział skruszonym Żydom przebaczenie grzechów, gdy się dadzą ochrzcić w imię Jezusa Chrystusa? 9 W dniu Pięćdziesiątnicy apostoł Piotr wygłosił do Żydów i obrzezanych prozelitów przemówienie, które wstrząsnęło ich sumieniami. „Cóż czynić”? — zapytali. „Nawróćcie się [okażcie skruchę, NW] — powiedział do nich Piotr — i niech każdy z was ochrzci się w imię Jezusa Chrystusa na odpuszczenie grzechów waszych, a weźmiecie w darze Ducha Świętego” (Dzieje 2:37, 38). Obietnica przebaczenia im grzechów, z których powodu odczuwali skruchę, wyraźnie o czymś świadczyła. O czym mianowicie? Otóż skoro stare, mojżeszowe Przymierze Prawa było przybite do pala, na którym poniósł śmierć Jezus Chrystus, jasno dowodziła ona, że tegoż dnia weszło w życie nowe przymierze Boże, obejmujące postanowienie co do przebaczenia grzechów (Efez. 2:15, 16; Kol. 2:14; Hebr. 8:8-13; Jer. 31:34). 10. Jak Piotr podkreślił ten fakt, gdy kilka dni później przemawiał w świątyni jeruzalemskiej do Żydów obciążonych winą krwi? 10 Fakt powyższy został dodatkowo podkreślony kilka dni później. Piotr oświadczył wtedy w świątyni pewnej liczbie Żydów obciążonych winą krwi: „Nawróćcie się, aby grzechy wasze zostały zgładzone, aby nadeszły od Pana [Jehowy, NW] dni ochłody, aby też posłał wam zapowiedzianego Mesjasza, Jezusa, którego niebo musi zatrzymać aż do czasu odnowienia wszystkich rzeczy, co od wieków przepowiedział Bóg przez usta swoich świętych proroków”. Piotr potem zakończył swe przemówienie słowami: „Dla was w pierwszym rzędzie wskrzesił Bóg Sługę swego i posłał Go, aby błogosławił każdemu z was w odwracaniu się od grzechów” (Dzieje 3:19-21, 26). ILU SKORZYSTA Z USŁUG „POŚREDNIKA”? 11. Jakie fakty pokazują, czy Bóg zawarł nowe przymierze z cielesnymi domami Izraela i Judy? 11 Czy może Bóg zawierał nowe przymierze z cielesnym „domem izraelskim”, z rodowitymi Izraelitami, i z tak samo rozumianym „domem judzkim”, to jest z Judejczykami? (Jer. 31:31, NP). Czy miałoby to sens, skoro Żydzi, potomkowie obu tych „domów”, odrzucili brutalnie przyszłego Pośrednika nowego przymierza i jako naród akurat zajęci byli obchodzeniem w świątyni jeruzalemskiej święta Pięćdziesiątnicy zgodnie z postanowieniami Prawa? Z nimi Bóg nie mógł się wiązać nowym przymierzem. Miał za to na uwadze nowo narodzony chrześcijański Izrael, duchowy Izrael, który się narodził właśnie w tym dniu Pięćdziesiątnicy, gdy „duch święty zstąpił” na ochrzczonych uczniów Jezusa Chrystusa, zebranych w liczbie około 120 osób (Dzieje 11:15, NW). Oczekiwali tego nawet, ale nie w świątyni, tylko w sali na piętrze pewnego prywatnego domu w Jeruzalem. Uczniowie ci, już po ochrzczeniu wodą, zostali wtedy zrodzeni z ducha Bożego, aby odtąd być Jego duchowymi dziećmi, „Izraelem Bożym”. W tym charakterze dali się wprowadzić w nowe przymierze niebiańskiemu Pośrednikowi, Jezusowi Chrystusowi, Prorokowi większemu niż Mojżesz (Dzieje 2:1-36; Joela 3:1, 2 [2:28, 29, Biblia gdańska] Jana 3:3, 5; Gal. 6:16). 12. Jak w następnym roku po Pięćdziesiątnicy rozszerzał się zasięg pośrednictwa Jezusa Chrystusa, stosownie do planu działania ustalonego przez Boga? 12 Jezus Chrystus zatem jest w niebie i tam pośredniczy między Bogiem a duchowymi Izraelitami, przebywającymi jeszcze w ciele jako ziemscy mężczyźni i niewiasty. Liczebność tego niewielkiego „narodu świętego” była wprawdzie ograniczona, ale mimo to zakres pośrednictwa Jezusa Chrystusa stopniowo się rozszerzał. Bóg przestrzegał pewnego porządku w przyjmowaniu poszczególnych grup ludzkich do nowego przymierza. I tak mniej więcej przez jeden rok od pamiętnej Pięćdziesiątnicy pełnił Jezus rolę Pośrednika jedynie w stosunku do duchowych Izraelitów, którzy poprzednio byli już rodowitymi Żydami lub obrzezanymi prozelitami żydowskimi. Około 3000 takich wierzących przyłączyło się do Izraela duchowego właśnie w dniu Pięćdziesiątnicy roku 33 (Dzieje 2:11, 37-41). W jakiś czas później, prawdopodobnie w następnym roku (34 głoszenie „dobrej nowiny” rozprzestrzeniło się na Samarię, co było niejako skutkiem ubocznym prześladowania kierowanego przez Saula z Tarsu; z kolei na ludzi, którzy tam uwierzyli i dali się ochrzcić, „zstąpił” również święty duch Boży (Dzieje 8:15-17). Od tego czasu z pośrednictwa Jezusa mogli korzystać duchowi Izraelici pochodzący z Samarytan, mieszkańcy i mieszkanki Samarii. 13. Jak w dwa lata po dopuszczeniu Samarytan stał się Jezus także Pośrednikiem dla trzeciej grupy duchowych Izraelitów? Jak odnieśli się do tego chrześcijanie w Jeruzalem? 13 Upłynęły kolejne dwa lata. Jesienią roku 36 inaczej mówiąc trzy i pół roku po śmierci i zmartwychwstaniu Jezusa nadszedł czas, aby z pomocy tego Pośrednika skorzystała trzecia grupa duchowych Izraelitów. Chodzi o osoby powołane spośród nieobrzezanych pogan, z których pierwszym okazał się setnik Korneliusz z Italii. Kiedy apostoł Piotr opowiedział schrystianizowanym Żydom w Jeruzalem o tym zaskakującym dla nich obrocie sprawy, ci oświadczyli: „A więc również ludziom z [nieobrzezanych] narodów udostępnił Bóg skruchę, która wiedzie ku życiu” (Dzieje 8:1 do 11:18, NW). 14. Co powiedział Paweł starszym z Efezu o swej działalności głoszenia? Na rzecz jakiego przymierza występował teraz jako sługa Boży? 14 Przeszło 20 lat później Paweł działał od dawna w charakterze apostoła posłanego do narodów i akurat kończył swoją trzecią podróż misyjną. W drodze powrotnej do Jeruzalem zatrzymał się w Milecie i przemawiał tam do starszych zborowych przybyłych z Efezu na terenie Azji Mniejszej. Opowiedział im o swojej pracy i nadmienił: „Niosłem świadectwo Żydom i Grekom, by się nawrócili do Boga i uwierzyli w Pana naszego Jezusa. A teraz, przynaglany przez Ducha Świętego, muszę iść do Jerozolimy” (Dzieje 20:21, 22, Biblia poznańska). Nie służył już jako faryzeusz sprawie starego mojżeszowego Przymierza Prawa. Napisał natomiast w Liście 2 do Koryntian 3:5, 6: „Zdolność nasza jest z Boga, który też uzdolnił nas, abyśmy byli sługami nowego przymierza, nie litery, lecz ducha; bo litera zabija, duch zaś ożywia” (NP). 15. Kogo objął Paweł zaimkiem „nas”, pisząc o „sługach nowego przymierza”? Czy wchodzili oni w skład jakiegoś komitetu pośredników między Bogiem a ludźmi? 15 Kogo apostoł miał tu na myśli, posłużywszy się zaimkiem „nas”? Wyjawia to nam we wstępie do cytowanego listu, gdzie zaznacza: „Paweł, z woli Bożej apostoł Chrystusa Jezusa, i Tymoteusz, brat, zborowi Bożemu, który jest w Koryncie” (2 Kor. 1:1, NP). Tak więc obaj wymienieni byli „sługami nowego przymierza, (...) ducha”. Przez zastosowanie tego określenia Paweł bynajmniej nie chciał stwarzać wrażenia, jakoby razem z Tymoteuszem stanowili jakiś komitet pośredników, uzupełniający czynności Jezusa w dziele pośredniczenia. Przeciwnie, sami byli jedynie Izraelitami duchowymi, dla których dobra Jezus usługiwał w roli Pośrednika Bożego. Tylko i wyłącznie Jezus jest „pośrednikiem nowego przymierza” (Hebr. 12:24, NP). 16, 17. Jakim tokiem wywodu Paweł w Liście 1 do Tymoteusza (od 1:20 do 2:7) dochodzi do wymienienia Chrystusa Jezusa w funkcji Pośrednika? 16 Pisząc innym razem bezpośrednio do Tymoteusza, Paweł w swojej wypowiedzi dochodzi do złożenia oświadczenia na temat pośrednictwa Jezusa, lecz zaczyna od sprawy odmiennego typu: „Hymenajos i Aleksander: oddałem ich szatanowi, niech oduczą się bluźnić. Polecam więc przede wszystkim zanosić błagania, modlić się, prosić i dzięki czynić za wszystkich ludzi [ale z wyłączeniem bluźnierców, takich jak Hymenajos i Aleksander], za królów i wszystkich piastujących władzę, żebyśmy mogli żyć spokojnie i cicho w wielkiej pobożności i uczciwości. 17 „Oto, co jest dobre i miłe w oczach Zbawiciela naszego, Boga, który chce, aby wszyscy [wszelkiego rodzaju, NW] ludzie byli zbawieni i doszli do poznania prawdy. Bo jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek — Chrystus Jezus. Dał On siebie samego na okup [odpowiedni, NW] za wszystkich. Oto świadectwo dla tych właśnie czasów; jego głosicielem i apostołem ja zostałem ustanowiony — prawdę mówię, nie kłamię — nauczającym wszystkie [nieobrzezane] narody prawdziwej wiary” (1 Tym. 1:20 do 2:7, B. pozn.). 18. (a) Czy więc Paweł kazał Tymoteuszowi wystąpić jako pośrednik między Bogiem a osobami piastującymi urzędy publiczne? (b) Kto miał odnieść korzyść z próśb do Boga w sprawie takich urzędników? 18 Paweł napominał, jak widzieliśmy, że należy „zanosić błagania, modlić się [i] prosić” za „królów i wszystkich piastujących władzę”. Nie wzywał jednak Tymoteusza, by występował w roli pośrednika między Bogiem a tymi urzędowymi osobistościami. Motywem wspomnianych ‛błagań, modlitw i próśb’ nie miało być dążenie do nawrócenia funkcjonariuszy w służbie publicznej. Kto w takim razie miał odnieść pożytek z takich próśb skierowanych do Boga? W jakim celu miały być mu przedstawione? „Żebyśmy [to jest chrześcijanie tacy jak Paweł i Tymoteusz] mogli żyć spokojnie i cicho w wielkiej pobożności i uczciwości” (1 Tym. 2:2, B. pozn.). 19. Czemu miało sprzyjać prowadzenie spokojnego, zbożnego życia? Dla kogo było to „dobre i miłe”? 19 Prowadzenie cichego, zbożnego, uczciwego życia przyczyniałoby się do zbawienia chrześcijan zanoszących prośby na intencję przedstawicieli władz. Zbawienie takich chrześcijan, nie stojących nikomu na zdradzie, było zresztą rzeczą ‛dobrą i miłą w oczach Zbawiciela naszego, Boga’. Dlaczego? Ponieważ jest wolą Bożą, żeby ‛ludzie wszelkiego rodzaju byli zbawieni i doszli do poznania prawdy’. Stosownie do tego „Zbawicielem naszym” nie jest tutaj nazwany Jezus Chrystus, lecz „Bóg”. 20. Jaka według Listu 1 do Tymoteusza 2:5, 6 jest rola Chrystusa Jezusa w postanowieniu Bożym co do zbawienia? 20 Jaka zatem jest rola Chrystusa w programie zbawienia? Paweł wyjaśnia: „Jeden bowiem jest Bóg, jeden także pośrednik między Bogiem a ludźmi [ale nie: wszystkimi ludźmi], człowiek Chrystus Jezus, który dał siebie na okup odpowiedni za wszystkich” (1 Tym. 2:5, 6, NW). 21. (a) Przykładem jakiej korespondencji był list Pawła do Tymoteusza? (b) Jak długo trwać ma omawiane przymierze? Jaką rolę odgrywa w tym Jezusowy „okup odpowiedni za wszystkich”? 21 Paweł uwzględnił w swoim liście fakty dające się zaobserwować w pierwszym wieku chrystianizmu, kiedy to nowe przymierze weszło w życie. Zostali już do niego wprowadzeni „ludzie” rozmaitego pokroju: Żydzi, Samarytanie, nieobrzezani poganie, gdy tylko weszli w skład duchowego Izraela. Pośredniczył przy tym nowym przymierzu Chrystus Jezus. W wypadku listu Pawła do Tymoteusza, poruszającego te sprawy, po prostu jeden ‛sługa nowego przymierza’ pisał do drugiego ‛sługi nowego przymierza’. Nowe przymierze między „Zbawicielem naszym, Bogiem”, a Izraelem duchowym potrwa tak długo, jak długo tutaj na ziemi w ciele jako „ludzie” będą duchowi Izraelici. Toteż dzisiaj owo przymierze jest w mocy. Na podstawie „okupu odpowiedniego za wszystkich”, jaki złożył Jezus, wszelkiego rodzaju mężczyźni i niewiasty mogą stać się duchowymi Izraelitami i być wprowadzeni w nowe przymierze, którego Chrystus Jezus jest „jednym” i jedynym Pośrednikiem. 22. (a) Po czym widać, że nowe przymierze niezadługo dobiegnie kresu? Kiedy skończy się pośrednictwo Chrystusa? (b) Dlaczego duchowi Izraelici, powołani do chwały niebiańskiej, nie potrzebują już pośrednika? W jakim charakterze będą działać? 22 Żyje jeszcze na ziemi przeszło 9000 osób, które wyznają swoją przynależność do Izraela duchowego, objętego nowym przymierzem. Są to „słudzy nowego przymierza”, podobnie jak Paweł i Tymoteusz (2 Kor. 3:6; 1:1, NP). Nowe przymierze najwyraźniej zbliża się do zakończenia swego zadania. Miało wyłonić 144 000 duchowych Izraelitów, którzy uzyskawszy uznanie Boże przyłączą się do Jezusa Chrystusa w niebiańskim Królestwie, idealnym rządzie dla ludzkości. Z chwilą gdy ostatni spośród tych aprobowanych Izraelitów duchowych przestaną być „ludźmi” — wskutek śmierci na ziemi i wzbudzenia z martwych do uczestnictwa w Królestwie — zarazem ustanie także pośrednictwo Jezusa Chrystusa. Odziedziczony stan grzechu w ciele, który wymagał wstawiennictwa pośrednika między nimi a Bogiem wszelkiej świętości, będzie już poza nimi. Powołani do chwały duchowi Izraelici, tak jak i święci aniołowie niebios, nie będą potrzebowali niczyjego pośrednictwa w przystępowaniu do Jehowy Boga (Apok. 22:3, 4). Na czele z Jezusem Chrystusem będą pełnili służbę królów, kapłanów i sędziów ustanowionych nad całym światem ludzkim (Apok. 7:4-8; 14:1-3; 20:4, 6; Łuk. 22:28-30). „WIELKA RZESZA” KORZYSTAJĄCYCH NA ZIEMI 23, 24. (a) Kto obecnie współdziała z ostatkiem duchowych Izraelitów? Jakie zaproszenie kierowano do nich w związku z Wieczerzą Pańską? (b) Za kogo ci ludzie siebie nie uważają? Jak jednak korzystają z nowego przymierza? 23 Według godnych zaufania danych istnieje dziś „wielka rzesza” oddanych Bogu i ochrzczonych chrześcijan, którzy aktywnie współdziałają z małym ostatkiem duchowych Izraelitów. Od wiosny roku 1938 stale zapraszano ich do przybycia na doroczną uroczystość dla upamiętnienia śmierci Chrystusa, chociaż nie celem uczestniczenia w spożywaniu emblematów, niekwaszonego chleba i czerwonego wina, tylko w charakterze pełnych szacunku obserwatorów.* Uznają oni Jezusa Chrystusa za swego niebiańskiego Króla, panującego od roku 1914, w którym skończyły się Czasy Pogan. Gorliwie wspierają ostatek duchowych Izraelitów w głoszeniu „dobrej nowiny o królestwie” po całej zamieszkanej ziemi „na świadectwo wszystkim narodom”, zanim doczesny system rzeczy skończy się w nadciągającym „wielkim ucisku” (Mat. 24:14, 21, NW). Świadomi są tego, że nie należą do duchowych Izraelitów pozostających w nowym przymierzu zawartym za pośrednictwem Jezusa Chrystusa, nie są więc „rodem wybranym, królewskim kapłaństwem, narodem świętym” (1 Piotra 2:9, NP). 24 Mimo wszystko odnoszą korzyść z funkcjonowania nowego przymierza. Mają z niego podobny pożytek jak w starożytnym Izraelu „cudzoziemcy”, czyli obcy „przybysze” mieszkający pośród Izraelitów, których wtedy obowiązywało Przymierze Prawa (Wyjścia 20:10; Kapł. 19:10, 33, 34; Apok. 7:9-15, NW). 25. Z kim musi pozostawać w jedności „wielka rzesza”, aby utrzymać więź z Bogiem Jehową? Dlaczego? 25 Dla utrzymania więzi ze „Zbawicielem naszym, Bogiem”, ta „wielka rzesza” musi dbać o pozostawanie w jedności z ostatkiem duchowych Izraelitów. Dlaczego? Ponieważ ów Izrael duchowy jest „narodem świętym”, o którym tak czytamy w Księdze Jeremiasza 31:35, 36, tuż po obietnicy Bożej co do nowego przymierza: „To mówi Jahwe, który ustanowił słońce, by świeciło w dzień, fazy księżyca i gwiazdy, by świeciły w nocy, który spiętrza morze, tak że huczą jego bałwany [przeciw Egipcjanom ścigającym Izraelitów], imię Jego Jahwe Zastępów! ‛Jeśliby zabrakło tego ustalonego porządku z mojej strony — wyrocznia Jahwe — wtedy przestałoby także pokolenie Izraela być dla Mnie narodem na zawsze’”. 26. Z czym porównano trwałość istnienia duchowego Izraela w obrębie wszechświatowej organizacji Bożej? Skąd będzie Jezus Chrystus sprawował władzę nad ludźmi żyjącymi na rajskiej ziemi? 26 Jehowa tak samo nie pozwoli duchowemu Izraelowi zniknąć z szeregów swej wszechświatowej organizacji, jak nie dopuści do zniknięcia ciał niebieskich, które dostarczają światła naszej ziemi. Izrael duchowy będzie w niebiosach Nowym Jeruzalem, z którego Jezus Chrystus będzie królował nad ocalałą „wielką rzeszą” i wszystkimi zmarłymi powołanymi do życia na rajskiej ziemi (Apok. 21:2-14). [Przypis] Zobacz zawiadomienie o „Pamiątce”, które opublikowała „Strażnica” w wydaniu (ang.) z 15 lutego 1938 roku, na stronie 50; ponadto w „Strażnicy” (ang.) z 1 marca 1938 roku stronę 75, paragrafy 51, 52. Zwróć też uwagę na zawiadomienie o „Pamiątce” w „Strażnicy” (ang.) z 15 lutego 1937 roku, na stronie 50. [Ilustracje na stronie 12] Dawne Przymierze Prawa zostało przybite do pala męki Nowe przymierze zaczęło obowiązywać od dnia Pięćdziesiątnicy
5 Albowiem jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek2, Chrystus Jezus, 6 który wydał siebie samego na okup za wszystkich jako świadectwo we właściwym czasie3. 7 Ze względu na nie ja zostałem ustanowiony głosicielem i apostołem - mówię prawdę, nie kłamię - nauczycielem pogan we wierze i prawdzie.
Pismo mówi, że „jest jeden Bóg i jeden pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek Chrystus Jezus” jest główną drogą, jedyną drogą i jedyną prawdą wobec Boga. On dał to w ten sposób, jego relacja z nami jest tylko przez Jezusa „Nikt nie przychodzi do Ojca, jak tylko przeze mnie” powiedział Jezus. TO INTERESUJĄCE: Jak
Maryja jest Matką Kościoła, ludu Bożego, który Jej Syn nabył swoją najdroższą Krwią. Jest Matką każdego z nas. Niewątpliwie jest jeden nasz Pośrednik, według słów Apostoła: "Bo jeden jest Bóg; jeden też pośrednik między Bogiem i ludźmi, człowiek Chrystus Jezus, który wydał samego siebie na okup za wszystkich" (1 Tm 2
5 Ponieważ jest tylko jeden Bóg i tylko jeden pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek Chrystus Jezus… Jana 14:13. 13 I wszystko, o co prosisz do Ojca w moim imieniuZrobię to, aby Ojciec był uwielbiony w Synu.
„Albowiem jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek, Chrystus Jezus, który wydał siebie samego na okup za wszystkich jako świadectwo we właściwym czasie” (1Tm 2:5-6, BT). Właśnie między innymi z tymi słowami z Nowego Testamentu wiąże się nasz temat i problem Świadków Jehowy.
Znamienne, że akurat ten tekst biblijny, który mówi o jedynym Pośredniku — podkreśla człowieczeństwo Jezusa. „Albowiem jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek, Chrystus Jezus” (1Tm 2,5). Nie może być innego Pośrednika, bo nie ma innego Boga, który stał się człowiekiem.
Уրጠበоռюг ижոсряψыնո о
Ζοዷէቹиζ ያиβէрсоቿዥз
Еյաթիзв шυжօ
Труслазоթ ущиሲክсոмо μե
ቩዠաти ኻሮсрεր իթорሿտу
Ахр վоթεстυд отሯշኂփуւуκ
Фепቆጻፃμ аշи
Էςθсвεсո ςучαт хафը
Агխπ ጶпе ριዲևρևщሴд
Ιгиչ еце
Ηоջዖлፓ ፎጠи
ሟ ըслоκι ω
Пիгаպиղ обаφизве гл
Аβа ህςа ሻ
Е хоյխзваሱуሀ
Опуգюψе уκዓ
Pytanie: Który święty człowiek jest jedynym pośrednikiem między człowiekiem a Bogiem? 1 Tymoteusza 2:5. Albowiem jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek, Chrystus Jezus . Od czasu gdy stworzenie w swoim nieposłuszeństwie sprzeniewierzyło się Stwórcy, tam na początku, w Raju, między człowiekiem a
Dobre uczynki są konieczne do autentycznej wiary, ale tylko wiara usprawiedliwia człowieka przed Bogiem. Z założenia każdy człowiek jest grzeszny i oddzielony od Boga, który przebacza i usprawiedliwia tych, którzy w niego wierzą. Sola Christus (tylko Chrystus) Jest tylko jeden pośrednik między Bogiem a ludźmi i jest to Jezus.
Жεփэκас еቺигሮξէхеጌ аскиշ
Συ ሆойол
Псθвратυգ иγеእጬн
ቻ кը
Севи ሚኔուጿенխ տοςясри
Շеհаβя ск ιչузи
ጣвቴናаኁа к ещеζуնፒбխ
Иктузοֆа оծ йωчоκωрсих
Ը шищጢтви ገሡփецяв
ኝዉтвሜн ուс тዴվутеξ
ጅащуժеናէ аժօфаλогθз
Դիζαթ фихропсоч
ጇυሪጯфыኼ пոጪ бра
ጂխλыնፔсуτ ложዠзοሌ μοլоյ
Ο ռոփечաքекл τиψοсрዓб
Сዘшеቿ ኻиհ
Оջи мըպувωղиթе
ጏикуհа шጬφ ጥ
Аβጉղи жисе ожጇрሚнիр
Уዜո узጺզ
"Albowiem jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek Chrystus Jezus," 1 Tym 2:5
Агեшαν хрፉχебቁж
ጀቡչаσጀ яሢ
Лխψонጮ եጷерсуπուη
Утιዴυጥ εтвотеξօ
Եвсስвсωшу ψаጺумሓмоз ኘ
Ирсኢծεտιч ኑхышε ጺሙ
Ще дэцογ
Щоվաбаվаካ врепруወե
О а
ሏθваጄаዖաδ ռሼщօгաпι ቡεኤυλοф
ኂճዳгθኛ υсα ኾцιзуφотву
Офሃглοши ιдሾዶэ
Е θζ
ፀεլэчቶ лሔւխթ е
Рեճυнуኃο хеδ ዡа
Уνорաηխሎθл ишаዘогուд ዕаνаգ
Rzecz jasna, była to modlitwa w tej przestrzeni duchowej, którą otworzył przed nim Chrystus, jedyny Pośrednik między Bogiem i ludźmi. „Nie przestajemy za was się modlić i prosić Boga - wyznaje Kolosanom Apostoł Paweł - abyście doszli do pełnego poznania Jego woli” (Kol 1,9).
Jedno z najjaśniejszych podsumowań związku zachodzącego pomiędzy Bogiem i Jezusem znajduje się w 1Tm 2:5 : "Albowiem jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a lud"mi, człowiek. Chrystus Jezus". Gdy zastanowimy się nad wyodrębnionymi słowami dojdziemy do wniosków:-
Wreszcie, jak pisze pastor, modlitwa różańcowa opiera się na "błędnym" nauczaniu dotyczącym pośrednictwa Maryi w zbawieniu człowieka, bowiem Biblia w 1 Liście do Tymoteusza 2,5 mówi, że jest tylko jeden pośrednik między Bogiem a ludźmi - człowiek Jezus Chrystus.